W gabinecie luster

Przedstawiamy test porównawczy, w którym wzięło udział 20 cyfrowych lustrzanek. W naszym rankingu znalazły się urządzenia najwyższej klasy, modele dla zaawansowanych fotoamatorów oraz lustrzanki najtańsze.

Przedstawiamy test porównawczy, w którym wzięło udział 20 cyfrowych lustrzanek. W naszym rankingu znalazły się urządzenia najwyższej klasy, modele dla zaawansowanych fotoamatorów oraz lustrzanki najtańsze.

Wykonaliśmy w naszym laboratorium jeden z największych testów porównawczych, w którym wzięły udział nie tylko kompakty, ale także najważniejsze na rynku lustrzanki. W szranki stanęły zarówno sztandarowe modele, przeznaczone dla zawodowców, jak i nieprofesjonalne, dostępne niemal dla każdego amatora kreatywnej fotografii. W naszym rankingu znajdziesz także przedstawicieli coraz liczniejszego grona lustrzanek półprofesjonalnych, wyposażonych w matrycę pełnoklatkową.

Nowe trendy

Porównanie wielkości lustrzanek różnych klas: profesjonalnego, pełnoklatkowego Nikona D3 i amatorskiej konstrukcji Olympus E-420. Duży i ciężki korpus dla zawodowców dysponuje dwoma uchwytami - standardowym bocznym i dodatkowym dolnym poprawiającym wygodę trzymania lustrzanki w pionie. Zlokalizowano na nim dodatkowy przycisk wyzwalania migawki oraz kółko zmiany wartości. Najmniejsza lustrzanka Olympusa nie została wyposażona w żadną rękojeść - jej głównym atutem ma być za to niewielka waga.

Porównanie wielkości lustrzanek różnych klas: profesjonalnego, pełnoklatkowego Nikona D3 i amatorskiej konstrukcji Olympus E-420. Duży i ciężki korpus dla zawodowców dysponuje dwoma uchwytami - standardowym bocznym i dodatkowym dolnym poprawiającym wygodę trzymania lustrzanki w pionie. Zlokalizowano na nim dodatkowy przycisk wyzwalania migawki oraz kółko zmiany wartości. Najmniejsza lustrzanka Olympusa nie została wyposażona w żadną rękojeść - jej głównym atutem ma być za to niewielka waga.

Podobnie jak w kompaktach, w modelach SLR możemy zaobserwować stały wzrost rozdzielczości matryc. Na szczęście, w dysponujących dużymi fizycznie matrycami lustrzankach zjawisko to nie jest aż tak destruktywne, jak w kompaktach (gdzie wraz ze wzrostem rozdzielczości rosną szumy, pogarsza się dynamika, a nawet ostrość obrazu). Jednak powstaje pytanie, po co w większości lustrzanek stosowane są sensory o rozdzielczości 13 czy 15 Mp? Prawdopodobnie wyłącznie ze względów marketingowych - z badań wynika, że jednym z podstawowych kryteriów przy wyborze aparatu cyfrowego jest rozdzielczość sensora.

Powszechnym elementem występującym w lustrzankach staje się tryb Live view - podglądu na żywo - i wbudowanej stabilizacji matrycy (która nie występuje w modelach firm od lat produkujących optykę ze stabilizacją, czyli Canona, Nikona i Panasonica). Przełamany został trwający od wycofania się Kodaka z produkcji monopol Canona na lustrzanki rejestrujące obraz na matrycy pełnoklatkowej. Na rynku jest w tej chwili już pięć takich modeli (dwa profesjonalne i trzy półprofesjonalne) - oferują je, poza Canonem, Nikon oraz Sony. Nowością w aparatach z lustrem jest także nagrywanie sekwencji wideo. Ta dostępna obecnie tylko w dwóch lustrzankach funkcja stanie się, naszym zdaniem, tak samo powszechna, jak Live view.

Live view dla każdego

Lustrzanki dla zawodowców charakteryzują się dużą odpornością zarówno na uszkodzenia mechaniczne, jak i na warunki atmosferyczne. Korpus Olympusa E-3 poddaliśmy ciężkiej próbie.

Lustrzanki dla zawodowców charakteryzują się dużą odpornością zarówno na uszkodzenia mechaniczne, jak i na warunki atmosferyczne. Korpus Olympusa E-3 poddaliśmy ciężkiej próbie.

Stosowana w lustrzankach opcja pozwalająca na podgląd kadru na monitorze LCD stała się już powszechna. Producenci wyposażają w nią większość swoich najnowszych produktów - w naszym rankingu aż 15 na 20 modeli dysponuje systemem Live view. Gdy funkcja po raz pierwszy pojawiła się w lustrzankach, przyjmowano ją zarówno z entuzjazmem, jak i pewną dozą sceptycyzmu. Fora internetowe pełne są dyskusji na temat przydatności tego sposobu kadrowania. Elektroniczny podgląd fotografowanego planu w porównaniu z tradycyjnym optycznym jest daleko niedoskonały. Na monitorze LCD nie dostrzeżemy tak wielu szczegółów, jak w wizjerze optycznym. Poza tym, gdy fotografujemy przy słabym świetle, na ekranie mogą pojawiać się szumy przysłaniające niektóre fragmenty kadru. Kolejnym argumentem przeciw jest wolno działający w tym trybie system ustawiania ostrości (patrz ramka). Czy elektroniczny podgląd kadru jest zatem bezwartościowy? Tego nie można powiedzieć. Możliwość fotografowania bez konieczności przykładania oka do wizjera aparatu jest niezwykle przydatna w dwóch sytuacjach - gdy fotografujemy znad głowy (np. stojąc w tłumie na koncercie) lub z tak zwanej perspektywy żaby (np. przyrodnicze zdjęcia owadów). Funkcjonalność trybu Live view wzrasta, gdy lustrzanka jest wyposażona w ruchomy ekran LCD. Wyłącznie wówczas fotografujący ma możliwość swobodnego kadrowania niezależnie od ustawienia aparatu względem twarzy. O podglądzie na żywo w pełni funkcjonalnym możemy jednak mówić dopiero wtedy, gdy lustrzanka w tym trybie dysponuje szybką metodą pomiaru ostrości.

Klasa lustrzanki

Na ilustracji przedstawiamy różnicę w liczbie przycisków i kółek, za pomocą których fotografujący może sterować prostym aparatem amatorskim (Canon EOS 1000D) i reporterskim Nikonem D3. Lustrzanka profesjonalna dysponuje aż trzema wyświetlaczami LCD, podczas gdy mały model Canona tylko jednym.

Na ilustracji przedstawiamy różnicę w liczbie przycisków i kółek, za pomocą których fotografujący może sterować prostym aparatem amatorskim (Canon EOS 1000D) i reporterskim Nikonem D3. Lustrzanka profesjonalna dysponuje aż trzema wyświetlaczami LCD, podczas gdy mały model Canona tylko jednym.

W naszym rankingu znaleźli się przedstawiciele wszystkich klas lustrzanek. Są wśród nich kosztujące fortunę modele dla zawodowców, a także prezentujące nieco mniejsze możliwości, ale tańsze modele półprofesjonalne (przeznaczone dla zamożniejszych hobbystów, nierzadko stanowią narzędzie pracy niejednego profesjonalisty), lustrzanki średniej klasy oraz najtańsze proste modele, które można nabyć już za niewiele ponad 1000 złotych. Oczywiście w drogich, zaawansowanych modelach stosuje się najnowsze technologie przetwarzania obrazu, zatem można się spodziewać, że będą rejestrować zdjęcia wyższej jakości niż modele tańsze. I faktycznie, testy wykonywane w naszym laboratorium to potwierdzają. Czy użytkownicy profesjonalnych i półprofesjonalnych aparatów płacą tylko za jakość zdjęć? Nie - to, jakie zdjęcia wykonuje lustrzanka, jest bardzo ważne, ale niekiedy równie istotne jest, jak wygodnie się z nią pracuje. Innymi słowy, dla pewnej grupy użytkowników jednym z podstawowych kryteriów, którym kierują się przy wyborze sprzętu, jest wygoda obsługi. Najbardziej ergonomiczna lustrzanka powinna dysponować jak największą liczbą przycisków, gałek i pokręteł, pozwalających na jak najszybsze ustawienie niezbędnych w danej sytuacji parametrów. Fotoreporter czy fotograf wykonujący zdjęcia na ślubach i konferencjach nie może pracować ze sprzętem, który zmusza użytkownika do zagłębiania się w menu, żeby przestawić czułość, tryb pracy migawki czy autofokusu. Podstawowe ustawienia powinny być dostępne za pomocą specjalnych przycisków czy pierścieni umieszczonych na korpusie tak, aby można było wprowadzić zmianę, nie odrywając oka od wizjera. Aparaty najwyższej klasy wykonywane są z materiałów, które zapewniają odpowiednią wytrzymałość i trwałość konstrukcji. Korpusy dla zawodowców od dawna budowane są na bardzo mocnych magnezowych szkieletach, a wszystkie pokrętła i przyciski są uszczelnione, żeby były odporne na wodę i pył. Na ilustracji przedstawiamy nasz redakcyjny test odporności, jaki przeszedł przeznaczony dla zawodowców model E-3 firmy Olympus.

Kolejnym wyznacznikiem klasy aparatu jest liczba ekranów LCD wyświetlających bieżące ustawienia cyfrówki. Sztandarowe modele Canona i Nikona zostały wyposażone aż w trzy monitory, co pozwala na szybkie zorientowanie się w bieżących ustawieniach. Dodatkowe wyświetlacze dają łatwy dostęp do niektórych pozycji schowanych w innych aparatach głęboko w menu.

Warto jeszcze poruszyć kwestię mechaniki lustra. Bardzo duże znaczenie może mieć to, jak szybko jest się w stanie podnosić i opadać, jednocześnie nie powodując silnych drgań korpusu. Pod tym względem profesjonalne lustrzanki są zdecydowanie lepsze od modeli przeznaczonych dla hobbystów.

Wyżej opisane cechy budowy aparatów są typowe dla najdroższych korpusów. Aparaty półprofesjonalne, średniozaawansowane i najtańsze tych wszystkich zalet, oczywiście, nie mają. W zależności od klasy zmniejsza się wielkość i ciężar korpusu (im mniejsza i lżejsza konstrukcja, tym niższa klasa). Słabsze modele wyposaża się w mniejszą liczbę przycisków, pokręteł czy wyświetlaczy LCD (na przykład najniższe modele dysponują zaledwie jednym kółkiem zmiany wartości i tylko głównym ekranem). O ile dwa najbardziej zaawansowane produkty Canona i Nikona mają uchwyt ułatwiający kadrowanie w pionie (grip), do lustrzanek niższej klasy trzeba go dokupić. W niektórych słabszych lustrzankach w pełni funkcjonalnego, oryginalnego pionowego uchwytu nie da się podłączyć wcale.

Na co zwrócić uwagę, wybierając lustrzankę

Gdy wybierasz model lustrzanki dla siebie, zwróć uwagę na kilka cech, dzięki którym fotografowanie może być wygodniejsze.

  • Liczba kółek zmiany wartości. Najlepiej, gdy są dwa. Możesz wówczas jednocześnie ustawiać dwa parametry, np. pracując w trybie Av, jednym kółkiem zmieniać wartość przysłony, drugim kompensować ekspozycję, zmieniając czas otwarcia migawki.
  • Dodatkowy LCD. Tu działa ta sama zasada - im więcej, tym lepiej.
  • Tryb Live view, który ułatwia kadrowanie znad głowy i z perspektywy żaby. Najlepiej, kiedy aparat dysponuje też odchylanym panelem z ekranem LCD.
  • Rozdzielczość LCD. Najlepiej, gdy ekran składa się z 920 tys. pikseli (najnowszy standard). Wówczas bardzo szybko można zorientować się, czy wykonane zdjęcie jest ostre. Lepszy ekran poprawia też komfort pracy w trybie Live view.
  • Wbudowany stabilizator obrazu (zadziała z dowolnym, nawet tanim obiektywem).


Zobacz również