W kieszeni

  • nk,

Notebook? W większości wypadków targanie ze sobą torby o masie kilku kilogramów nie należy do przyjemności.

Zdarza się, że podczas podróży chcielibyśmy skorzystać z komputera. Niestety, zabranie ze sobą biurkowego modelu PC graniczyłoby z szaleństwem. Notebook? W większości wypadków to dobre rozwiązanie, ale i tak targanie ze sobą torby o masie kilku kilogramów nie należy do przyjemności.

LG oferuje komputerki, których możliwości jak i gabaryty stawiają je pomiędzy biurkowymi komputerami a osobistymi notatnikami elektronicznymi.

Prostszy z modeli - H-120F - to nieskomplikowany handheld - komputer działający pod kontrolą systemu Windows CE. Wyposażony został w małą klawiaturę i czuły na dotyk monochromatyczny ekran ciekłokrystaliczny. Przekątna wyświetlacza wynosi około 18,6 cm. Nie jest to jednak aż tak dużo, jeśli wziąć pod uwagę, że ma on inne proporcje niż zwykłe monitory (wyświetlany obraz ma rozmiary 640x240 pikseli). W praktyce zupełnie jednak wystarcza do odczytywania wszystkich informacji, choć, trzeba przyznać, praca z nim nie należy do najprzyjemniejszych (charakteryzuje go duża bezwładność, jest też słabo czytelny przy nieodpowiednim oświetleniu). Wbudowana klawiatura też nie jest komfortowa i przypomina klawiatury z notatników elektronicznych, a stukanie w miękkie, gumowe przyciski okazuje się niewygodne przy wprowadzaniu dłuższych tekstów. W miejsce myszy niezbędnej do pracy w środowisku graficznym jest rysik umożliwiający wskazanie na ekranie miejsca, które chcemy kliknąć. Komputer posiada 8 MB pamięci DRAM oraz 16 MB ROM. Wśród wbudowanych portów znalazły się złącza IrDa (115 kb/s), PCMCIA (typ II), Compact Flash I. Synchronizację z PC ułatwia znacznie stacja dokująca.

Wszystkie niedogodności H-120F są następstwem miniaturyzacji - wymiary urządzenia wynoszą 197,4x178x89 mm (stan otwarty) lub 197,4x109,2x29,5 mm (stan zamknięty). Poza tym niewiele waży (z kompletem baterii nieco ponad 500 g).

Równie ważne, jak sama konstrukcja, jest oprogramowanie. W komplecie znalazły się wersje kieszonkowe Microsoft Word, Excel, przeglądarka prezentacji PowerPoint oraz Pocket Internet Explorer.

Ciekawszy, choć, niestety, dużo droższy, jest handheld H-220C. Wyposażony jest w dużo większą i bardziej komfortową klawiaturę z nieelastycznymi przyciskami oraz w ekran kolorowy. Jego wymiary są zauważalnie większe niż w H-120F (około 210 mm przy rozdzielczości 640x240 pikseli). Pomijając przyjemność pracy z 256-barwnym obrazem, jakość wyświetlacza H-220C jest bardzo wysoka. Wyraźny, ostry obraz, w razie potrzeby może być dodatkowo podświetlony. Ekran, podobnie jak w prostszym modelu, jest czuły na dotyk (w komplecie jest wsuwany w obudowę rysik).

Komputer działa z systemem Windows CE 2.0. Wyposażony został w 16 MB DRAM (rozszerzalne do 32 MB) oraz 16 MB ROM. Wbudowane porty to złącze do zewnętrznego monitora, drukarkowe, szeregowe do PC, PCMCIA.

Wśród oprogramowania same standardy - Pocked Word, Excel, PowerPoint, prosta przeglądarka internetowa.

Jedynym mankamentem jest brak polskich liter w obu komputerkach. Na szczęście, nakładka, która rozwiąże ten problem, powinna być już dostępna.

Czy kupić, a jeżeli, to które z urządzeń? Odpowiadając sobie na to pytanie, najpierw trzeba zastanowić się nad przewidywanymi zastosowaniami komputerka tego typu. Jeśli prosta edycja tekstów i odbieranie poczty elektronicznej w czasie podróży wystarczą nam, pozostaje tylko wybrać jeden z modeli (oba wyposażono w modem i odpowiednie aplikacje). Prostszy, mimo wad, ma również zalety - małe rozmiary i niższą cenę. Za funkcjonalniejszy zapłacimy więcej, ciesząc się w zamian lepszym, kolorowym obrazem i wygodniejszą obsługą.


Zobacz również