W kinie: "Titan Nowa Ziemia"

Trudno nam to sobie wyobrazić, ale jest rok 3028. Widocznie scenografom też było trudno, bo zdecydowano, że film będzie miał postać animowaną.

Trudno nam to sobie wyobrazić, ale jest rok 3028. Widocznie scenografom też było trudno, bo zdecydowano, że film będzie miał postać animowaną. Może dlatego także postanowiono skierować go do dzieciaków, odmładzając głównego bohatera – Cale’a, jedyną nadzieję rasy ludzkiej. Nadzieję na Nową Ziemię (starą zniszczyli Drejowie) – odzyskanie legendarnego Titana - statek kosmiczny, który wedle zachowanych przekazów pozwoli na stworzenie nowej Ziemi. Titana stworzył podobno kiedyś genialny konstruktor i całkiem nieprzypadkowo Cale jest jego synem.

Po latach spędzonych bez rodziny chłopca odnajduje Korso, dawny przyjaciel ojca, poszukujący Titana. Na pokładzie jego statku jest także dziewczyna o fioletowych włosach o imieniu Akira, która ma bardzo dobry wpływ na potencjalnego bohatera, uświadamiając mu wagę jego postaci w całym zamieszaniu i pokazując życie ludzi w kolonii dla uchodźców. W akcji na jaw wychodzi, że Korso zaprzedał się Drejom i poszukuje Titana dla pieniędzy, więc cała nadzieja spoczywa w Cale’u.


Zobacz również