W obronie laptopa... pobił złodzieja

Ludzka chciwość nie zna umiaru - żywym przykładem tej tezy jest niejaki Gabriel Saucedo, włamywacz, który próbował okraść pewnego studenta z Arizony.

Inne powiedzenie mówi, że człowiek przyparty do muru walczy ze zwielokrotnioną zaciekłością. Taką postawą wykazał się wspomniany student pierwszego roku prawa, Alex Botsios. Złodziej uzbrojony w kij baseballowy zakradł się do mieszkania Botsiosa przez otwarte okno. Potem obudził swoją - jak się okazało niedoszłą - ofiarę i grożąc pałką zażądał oddania wszystkich wartościowych przedmiotów.

Botsios oddał swój portfel i gitary, co jednak nie wystarczyło Saucedo - zauważył on bowiem komputer przenośny. Student relacjonował na policji, iż prosił włamywacza o zachowanie laptopa (miały się na nim znajdować notatki z czterech miesięcy zajęć). Saucedo pozostał głuchy na ten argument i nadal domagał się wydania sprzętu.

W tym momencie miarka się przebrała - student powalił złodzieja na podłogę, wyrwał mu kij i kilka razy uderzył nim Saucedo w twarz.

Niefortunny włamywacz został obezwładniony do momentu przyjazdu policji. Zanim postawiono mu zarzut napadu z bronią w ręku musiano mu opatrzyć rany i założyć szwy. Student wyszedł z zajścia z kilkoma siniakami. Notebook nie odniósł żadnych uszkodzeń.

Więcej informacji: Switched.com


Zobacz również