W oczekiwaniu na szerokie pasmo

Upowszechnienie modemów kablowych oraz łączy DSL spowoduje gwałtowny wzrost liczby prywatnych użytkowników korzystających z szerokopasmowego dostępu do sieci.

Szerokopasmowy dostęp do sieci nie jest jeszcze zbyt popularny w amerykańskich gospodarstwach domowych, przede wszystkim ze względu na wysokie koszty instalacji i abonamentu. Według serwisu eMarketer, pod koniec roku 1999 korporacyjnych subskrybentów "szerokich łącz" w Stanach Zjednoczonych było 3,51 mln, a prywatnych tylko 1,92 mln. W roku 2003 liczba domowych użytkowników szerokopasmowego dostępu do sieci ma wynosić 20,73 mln, a korporacyjnych jedynie 11,3 mln.

Katalizatorem takiego wzrostu liczby prywatnych użytkowników szerokopasmowego dostępu do sieci ma stać się upowszechnienie modemów kablowych oraz łączy DSL. Obecnie 100% amerykańskich miast z ponad milionem mieszkańców posiada infrastrukturę zapewniającą dostęp zarówno do technologii kablowej, jak i DSL. Odsetek ten jednak gwałtownie spada wraz ze zmniejszaniem się liczby ludności, a w miastach liczących 50-100 tys. wynosi jedynie 26,2%.

Przyczyną takiej sytuacji jest powolny proces unowocześniania infrastruktury kablowej i telefonicznej, brak szerokopasmowych usług internetowych oraz trudności w instalacji i obsłudze technologii szerokopasmowego dostępu do sieci. Pod koniec 1999 r. użytkownicy modemów kablowych stanowili niecałe 3% domowych internautów (1,47 mln), a liczba abonentów DSL wynosiła 390 tys., czyli 2,53% serfujących w domu.


Zobacz również