W przyszłości korki drogowe mogą... spowalniać sieci bezprzewodowe

Żyjemy w czasach, kiedy coraz więcej urządzeń i sprzętów staje się "inteligentnych". Dotyczy to także aut, jednak rzadko kiedy myśli się o negatywnych skutkach tego typu rozwiązań.

Używające zaawansowanych technologii auta to widok, który nikogo już nie dziwi. W przyszłości Internet Rzeczy obejmie wszystko - samochody, domy, fabryki i miasta, a miażdżąca większość będzie do niego podłączona bezprzewodowo. I tu właśnie może wystąpić problem - zgonie ze starą zasadą, "co za dużo, to niezdrowo". Jeżeli - zgodnie z przewidywaniami - w 2019 do Internetu Rzeczy będzie podłączonych pół miliarda urządzeń, ilość danych w sieci bezprzewodowej będzie olbrzymia. Wyobraźmy sobie sytuację, że w korku drogowym stoi kilkaset aut - wszystkie używające Wi-fi, a w dodatku wokół znajdują się kolejne elementy korzystające z sieci. Ich nagromadzenie w jednym miejscu może doprowadzić nie tylko do spowolnienia szybkości transferu danych, ale nawet i całkowitego zablokowania połączenia z internetem.

Korek uliczny (foto: Mikael Ricknas)

Korek uliczny (foto: Mikael Ricknas)

W przypadku wozów, w których za mechanizmy bezpieczeństwa będą odpowiadać elementy związane z Internetem Rzeczy, może doprowadzić to do wielu nieprzyjemnych skutków, wśród których utrata nawigacji to najmniejszy problem. Jakie może być rozwiązanie? Machina Research, firma zajmująca się dostarczaniem rozwiązań dla inteligentnych rzeczy sugeruje, że będzie musiało dojść do stworzenia systemu priorytetów - tak, aby w sytuacji spowolnienia sieci w granicach punktu krytycznego w takim inteligentnym samochodzie nie można było oglądać filmu online na monitorze, ale za to wciąż używać nawigacji i innych naprawdę ważnych funkcji powiązanych z IoT. Oczywiście trzeba ustalić odpowiednie regulacje prawne, a także i operatorzy sieci bezprzewodowych musieliby zmienić nieco sposoby swojego działania. Im szybciej zostaną wprowadzone takie rozwiązania, tym lepiej. Jak wspomniano, w 2019 roku w Internecie Rzeczy ma być podłączonych pół miliarda urządzeń, ale cztery lata później będzie to już równy miliard.


Zobacz również