W raju Wielkiego Brata

Czy mieliście kiedyś problem, dobierając krawat do koszuli? Szukając samochodu na parkingu wypożyczalni? Rezerwując miejsce w hotelu? Choć pozornie bez związku, te skomplikowane operacje już niedługo będą dużo łatwiejsze.

Czy mieliście kiedyś problem, dobierając krawat do koszuli? Szukając samochodu na parkingu wypożyczalni? Rezerwując miejsce w hotelu? Choć pozornie bez związku, te skomplikowane operacje już niedługo będą dużo łatwiejsze.

Jednym z podstawowych założeń literatury popularnej, dzięki któremu w ogóle może ona funkcjonować, jest fakt, iż czytelnik przyjmuje świat opisany w powieści za istniejący i nie kwestionuje praw nim rządzących. O identyczną postawę musimy prosić na kilka najbliższych minut. Chcemy opowiedzieć jeden dzień z życia Jana Mobilnego.

Godzina 7:30 (sypialnia)

- Dzień dobry. Dzisiaj pobudkę zarządziłam pół godziny wcześniej niż zwykle, ponieważ autostrada w kierunku lotniska jest zakorkowana. Przesunęłam również godzinę przyjazdu taksówki. Włączam Twoją ulubioną muzykę. Życzę miłego dnia.

- Osobista (wirtualna) asystentka od samego rana czuwa nad rozkładem dnia Jana. Tym razem posłużyła się stojącym w sypialni radiem, aby przekazać najważniejsze informacje.

Przed wyjazdem na lotnisko wypadałoby jeszcze sprawdzić pocztę, jednak nie ma już czasu, aby uruchamiać komputer. Nie szkodzi, przecież lustro w przedpokoju to nie tylko lustro - pod nim kryje się wyświetlacz plazmowy podłączony na stałe do sieci.

- Masz 8 nowych wiadomości, w tym dwie wideo. Obydwie są pilne. Czy chcesz je teraz zobaczyć? - asystentka jest niezawodna.

Godzina 12:00 (wypożyczalnia samochodów, po przylocie)

- Podróż samolotem była przyjemna, ale po przylocie czeka mnie znowu przeprawa z wypożyczalnią samochodów. Najpierw kolejka do okienka, potem pięciopoziomowy parking, a na wyznaczonym miejscu na pewno będzie niewłaściwy samochód. - Tak myślałby Jan Mobilny kilka lat temu. Teraz jednak sytuacja radykalnie się zmieniła. Po pierwsze, wirtualna asystentka już wcześniej zarezerwowała samochód. Po drugie, wystarczy podejść do jednego z licznie rozstawionych na parkingu terminali i użyć karty identyfikującej, aby natychmiast obejrzeć mapkę pokazującą drogę do samochodu.

Zanim Jan wyruszy w drogę, jeszcze tylko kilka formalności. Po pierwsze, trzeba zaakceptować wyświetloną na przedniej szybie samochodu umowę z wypożyczalnią. Po drugie, warto wczytać zapamiętane ustawienia foteli, lusterek i klimatyzacji. Po trzecie, szybki rzut oka na kalendarz. O 13:30 zaplanowane jest spotkanie w biurze. Całe szczęście, że dopiero za 1,5 godziny, bo Jan musi kupić jeszcze nowy krawat - ten, który ma na sobie, zaplamił w samolocie kawą.

Wbudowany w samochód system nawigacji satelitarnej skontaktował się z wirtualną asystentką Jana. Po pierwsze, sprawdził, gdzie odbywa się spotkanie, aby wybrać sklepy możliwie najbliżej. Po drugie, ustalił, że wśród pobliskich sklepów jest jeden, w którym Jan ma kartę stałego klienta.

Godzina 13:00 (sklep)

Sklep ma trzy rozległe piętra, a Jan mało czasu, żeby znaleźć krawat. Wystarczy jednak zbliżyć krawat do jednego z licznie rozmieszczonych w sklepie czujników. Kilka specjalnych włókien wplecionych w materiał sprawia, że system komputerowy sklepu natychmiast rozpoznaje, o jaką część garderoby chodzi. Błyskawicznie wyświetla plan sklepu z zaznaczonym odpowiednim działem. Kilka chwil później...

- Ten krawat w prążki jest ładny. Ale do jakiej koszuli najlepiej by pasował? - zastanawia się Jan. W razie wątpliwości, sklep służy pomocą. Wystarczy wybrany krawat zbliżyć do czujnika, a na sklepowym monitorze wybrać funkcję "Pasujące stroje".

Godzina 13:30 (spotkanie w biurze)

W biurach już do historii przeszła zasada, że każdy pracownik ma swoje biurko - było to po prostu nieekonomiczne. Na szczęście, dzięki technologii, brak własnego biurka nie jest dokuczliwy. Jan szybko przeciąga swoją kartę identyfikacyjną nad czujnikiem wbudowanym w biurko. Chwilę później stół i krzesło podnoszą się, dopasowując swoją wysokość do wzrostu Jana. Na ekranach zainstalowanych przy biurku pojawiają się najważniejsze w pracy Jana narzędzia - program pocztowy i kalendarz z listą zadań. Zanim zacznie się spotkanie, Jan zdąży szybko przeczytać oczekującą na niego pocztę.

To nie bajka

Wyjaśnijmy teraz, że cały powyższy opis wcale nie jest wyssaną z palca fantazją. Jest to efekt wizyty w centrum Cooltown, wybudowanym przez firmę Hewlett-Packard w Wokingham w Anglii. Wszystkie technologie i rozwiązania potrzebne do zrealizowania przedstawionej wizji są dostępne już dzisiaj. Mamy funkcjonalne łącza przewodowe i bezprzewodowe, mamy olbrzymie internetowe bazy danych, mamy wystarczająco silne komputery, aby wirtualna asystentka mogła działać zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Jedyne, co jest potrzebne, to ścisła współpraca dostarczycieli poszczególnych usług (e-serwisów). Zadaniem centrum Cooltown jest prezentowanie i testowanie istniejących już dzisiaj możliwości, oferowanych przez istniejącą lub mogącą wkrótce powstać infrastrukturę technologiczną. Więcej informacji na ten temat można znaleźć pod adresem www.cooltown.com.


Zobacz również