W sierpniu zapadną wyroki dla oszustów naciągających allegrowiczów. To był wyjątkowo szybki proces

Na początku sierpnia zapadnie wyrok w głośnej sprawie grupy oszustów, która wyłudziła ok. pół miliona złotych od 1100 użytkowników Allegro. Co ważne, 400 stronicowy akt oskarżenia został odczytany zaledwie półtora roku wcześniej.

Od grudnia 2008 roku przez rok użytkownicy serwisu Allegro padali ofiarą zorganizowanej grupy oszustów, która poprzez odpowiednio spreparowane e-maile (wyglądały, jak wiadomości z Allegro) informowała o fałszywych kontach, na które należało wpłacać pieniądze za zakupiony przedmiot. Było ich 90 i były zakładane na tzw. słupy. W sumie w ten sposób udało się naciągnąć 1100 allegrowiczów na ok. pół miliona złotych.

Wyjątkowo szybki proces

O sprawie tej warto przypomnieć, gdyż cechuje ją wyjątkowo krótkie postępowanie przed sądem pierwszej instancji, które zamiast standardowych wielu lat (tyle mogą trwać procesy o podobnej skali) zakończone zostanie w ciągu półtora roku: w lutym poprzedniego roku odczytano 400 stron aktu oskarżenia (co prawda z kilkumiesięcznym poślizgiem ze względu na niestawianie się przed sądem oskarżonych), natomiast 23 lipca zostanie zamknięty przewód sądowy i swoje końcowe mowy wygłoszą obrońcy i prokurator. Wyrok powinien więc zapaść już na początku sierpnia.

Dlaczego tak szybko?

Dlatego, że prowadzący sprawę sędzia Sądu Okręgowego w Gdańsku, Marek Kapała, w porozumieniu z obrońcami i prokuratorem, ograniczył liczbę świadków do zaledwie kilkudziesięciu osób.

Co grozi oskarżonym?

W sumie na ławie oskarżonych zasiadły 23 osoby. 21-letniemu Sebastianowi H., który miał wymyślić i zorganizować cały proceder, grozi nawet 12 lat pozbawienia wolności (plus nakaz zwrotu ofiarom wyłudzonych pieniędzy). Jego wspólnicy, którzy od początku wyrazili skruchę i zaczęli oddawać wyłudzone pieniądze, najprawdopodobniej otrzymają wyroki w zawieszeniu.


Zobacz również