W tandemie szybciej

Znalezienie płyty głównej, która będzie spełniała oczekiwania, nie jest łatwe. Dlatego w naszym redakcyjnym laboratorium wzięliśmy na warsztat 12 najpopularniejszych płyt głównych umożliwiających skorzystanie z SLI. Odpowiemy na pytanie, którą warto wybrać i z czym bywają problemy.

Znalezienie płyty głównej, która będzie spełniała oczekiwania, nie jest łatwe. Dlatego w naszym redakcyjnym laboratorium wzięliśmy na warsztat 12 najpopularniejszych płyt głównych umożliwiających skorzystanie z SLI. Odpowiemy na pytanie, którą warto wybrać i z czym bywają problemy.

Wydajność

Wydajność

Coraz więcej producentów, co chwila nowe wzory - można dostać zawrotu głowy. Modeli płyt głównych pozwalających na przyspieszenie generowania grafiki dzięki pracy dwóch kart graficznych w trybie SLI można by się doliczyć ponad stu. Naprawdę jest ich znacznie mniej, a tylko różne warianty wyposażenia powodują zawrót głowy. Okazuje się, że każdy z producentów oferuje wyroby o zbliżonych możliwościach i funkcjach. Czego zatem możemy się spodziewać po płycie głównej AD 2005?

Stary, sprawdzony ATX nie ustępuje ani na krok lansowanemu nowemu BTX. Wszystkie testowane przez nas modele wykonano zgodnie ze specyfikacją ATX. Producenci pozwalają sobie jedynie na stopniowe rozbudowanie zasilania. Do poprzednich dwóch złączy - odpowiednio 20- i 4-pinowych dołączają gniazda typu molex (takie jak do zasilania napędów optycznych). W płytach do Pentium 4 złącze 20-pinowe zastąpiono już 24-pinowym, co ma pozwolić na skuteczne zasilanie procesorów dwurdzeniowych. Chcąc skorzystać z zalet SLI, trzeba zaopatrzyć się w odpowiedni zasilacz, przy czym łącząc dwie karty GeForce 7800 GTX oraz procesor Pentium D, trzeba mieć zasilacz o mocy znamionowej 550-600 W.

Na razie współpraca dwóch kart graficznych możliwa jest jedynie w wypadku zastosowania układu sterującego NVIDII - nForce 4 SLI. Jest produkowany w wersjach do procesorów AMD Athlon 64/FX, a w tzw. Intel Edition obsługuje najnowsze procesory Intela. Są dość podobne, ale można wskazać ciekawe różnice. Podstawową jest kontroler pamięci DDR2 w IE; procesory AMD zawierają już kontroler, dlatego układ sterujący pracą komputera nie musi zawierać własnego. Kontroler zastosowany przez NVIDIĘ okazuje się równie sprawny, zapewnia podobne opóźnienia i szybkości przesyłania danych, jak kontroler Intela. Drugą istotną różnicą jest możliwość tworzenia macierzy RAID 5 w wypadku chipsetu NVIDII do Intela, natomiast posiadacze procesorów AMD wciąż muszą korzystać z innych kontrolerów Serial ATA, aby uzyskać tę funkcję. Na szczęście producenci płyt głównych w najlepszych wersjach stosują układ Silicon Image SiI3114, który obsługuje RAID 5.

Wspólne cechy

Opłacalność

Opłacalność

Zastosowanie tego samego układu sterującego decyduje o możliwościach płyty głównej. Każda z testowanych konstrukcji zawiera cztery podstawki pod pamięci DDR lub DDR2 i umożliwia dwukanałową pracę kontrolera pamięci. W wypadku płyt do procesorów AMD możliwe jest skorzystanie z 4 GB RAM, płyty do Intela obsługują do ośmiu lub nawet szesnastu gigabajtów.

Każdą płytę główną wyposażono również w ten sam zestaw interfejsów, jednak nie zawsze można od razu ze wszystkiego skorzystać, np. płyty Foxconn Winfast NF4SK8AA czy MSI P4N SLI pozwalają na podłączenie jedynie czterech urządzeń USB. W czasie testów okazało się, że może to być za mało, jeśli korzysta się z klawiatury i myszy podłączanych przez ten właśnie interfejs. Są jednak odpowiednie wyprowadzenia, pozwalające do 8-10 rozszerzyć liczbę złączy USB.

Testowane płyty główne wyposażone były w łącza PCI, najczęściej występowały po dwa, oraz PCI Express x16, mogące pracować w konfiguracji (16x + 1x lub 8x + 8x). Jedynie dwie płyty zawierały złącza PCI Express 4x przeznaczone do montażu bardziej wymagających kart rozszerzeń.

Większość testowanych produktów wyposażona była w komplet interfejsów starego rodzaju, czyli złącza LPT (Centronics) oraz szeregowe COM (RS-232C). Na szczęście powoli interfejsy te znikają z płyt głównych i można je dołączać osobno, montując śledzie zawierające odpowiednie wyprowadzenia.

Ciekawe, że na każdej testowanej płycie było złącze podczerwieni, natomiast żaden producent nie dołącza odpowiedniego czujnika, który można umieścić na obudowie komputera, aby zdalnie kontrolować pecet. Co więcej, kupienie odpowiedniego odbiornika jest bardzo trudne. Prawdopodobnie złącze IrDA (Infrared Data Association) nigdy nie doczeka się popularyzacji i czeka je podobny los jak Bluetooth. Jednak trzeba przyznać, że złącze standardu Bluetooth jest na płycie Gigabyte'a. Dotychczas korzysta z niego niewiele urządzeń.

Standardowym wyposażeniem nowszych płyt głównych stał się też interfejs gigabitowego Ethernetu. Co więcej, Gigabyte, MSI czy też DFI stosują po dwa takie kontrolery w swoich najlepiej wyposażonych modelach. Pozostali producenci stosują po jednym takim układzie, zaś drugim układem, z którego korzystają jest wbudowany w nForce interfejs sieciowy wspomagany przez sprzętowy firewall.

nForce 4 SLI x16

Na początku sierpnia NVIDIA zapowiedziała nową wersję układu, przeznaczoną zarówno do procesorów AMD, jak i Intela. Będzie miała 38, a w wypadku Intela nawet 40 linii PCI Express, co pozwoli na podłączenie dwóch kart graficznych działających z pełną wydajnością. W obecnych grach i programach możliwość tak szybkiej komunikacji dwóch procesorów graficznych nie zostanie wykorzystana, ale premiera nowego układu NVIDII spowoduje obniżkę ceny układów mniej zaawansowanych, a tym samym cen płyt głównych SLI.

Dodatkowo nowy układ pozwoliłby procesorowi korzystać z umieszczonej na karcie graficznej szybkiej pamięci operacyjnej wówczas, gdy nie jest potrzebna do wyświetlania obrazu. Dzięki temu programy mogłyby działać znacznie wydajniej. Nie wiadomo jednak, czy powstanie odpowiednie rozwiązanie, bo oprócz sterowników niezbędne byłoby obsługiwanie go przez system operacyjny.

Co w pudełku?

Płyty główne SLI mają dwa złącza PCI Express x16, często też specjalną płytkę przełączającą tryb pracy. Dodatkowo karty graficzne łączone są specjalnym mostkiem zapewniającym wydajną komunikację procesów graficznych.

Płyty główne SLI mają dwa złącza PCI Express x16, często też specjalną płytkę przełączającą tryb pracy. Dodatkowo karty graficzne łączone są specjalnym mostkiem zapewniającym wydajną komunikację procesów graficznych.

Dość ciekawie wygląda kwestia cen. Dotychczas jednymi z najdroższych płyt głównych były nie zawsze najlepiej wyposażone Asusy. Teraz ich ceny lokują się w środku stawki, a wyposażenie zdecydowanie przekracza średnią. Jednak główną przewagą produktów Asusa nad konkurencją jest wyposażenie w sterowniki do 64-bitowego Windows, co pozwala wykorzystać pełną moc komputerów. Asus powoli udostępnia także kolejne własne aplikacje przystosowane do działania w Windows XP x64.

Najdroższe obecnie są płyty MSI, które wprawdzie oferują narzędzia do zwiększenia wydajności, wydłużenia żywotności i wyciszenia komputera (CoreCell), ale są stosunkowo skromnie wyposażone. W pewnym stopniu rekompensować to może największa liczba standardowo montowanych złączy szybkiego interfejsu IEEE1394, jednak urządzenia zgodne z nim są mało popularne i często sprzedawane z własnym kontrolerem FireWire. MSI wciąż nie dołącza żadnych sterowników do Windows XP x64, a aplikacja uruchamiana po włożeniu do czytnika płyty ze sterownikami płyty głównej od razu odmawia działania.

Wśród najtańszych propozycji możemy spotkać zarówno produkty firmy Foxconn, jak i wyroby znanych oraz cenionych firm, takich jak Epox. Foxconn wyposażył swoją płytę główną w absolutne minimum dodatków, dzięki czemu jest zauważalnie tańsza od pozostałych. Natomiast model Epoksa jest nieco tylko tańszy od konkurentów, jednak podobnie jak oni wyposażony.

W pewien sposób wyróżniają się również płyty główne Gigabyte'a. Z jednej strony, oferują rozwiązania, które zwiększają bezpieczeństwo komputera - podwójny BIOS czy podwójny zasilacz procesora - z drugiej brak im funkcji przydatnych na co dzień, takich jak jednokrotna zmiana napędu, z którego uruchamiany jest system operacyjny, czy wyświetlanie informacji o stanie komputera. Z kolei Abit, przeznaczony dla najbardziej zaawansowanych "podkręcaczy" i maniaków wydajności, oferuje specjalny panel, montowany z przodu komputera, za pomocą którego można monitorować temperaturę, a dodatkowo wyzerować ustawienia BIOS-u (przycisk tej funkcji jest oznakowany tak, jak miejsca, w których może występować promieniowanie rentgenowskie).

Nietypowe wyposażenie znajdziemy także w opakowaniu z płytą firmy Epox. Ponieważ płyta skierowana jest do entuzjastów przetaktowywania, producent dołożył maleńkie radiatory, którymi można schłodzić aktywne elementy zasilacza procesora na płycie głównej albo pamięci. Epox wyposażony jest również w dwucyfrowy wyświetlacz 7-segmentowy, który podaje kody ewentualnych błędów. Ponadto producent dołącza minizestaw narzędzi umożliwiających zmontowanie bądź demontaż elementów komputera.


Zobacz również