W to mi graj

Do zabawy używano komputerów od chwili, gdy mikrokomputery trafiły "pod strzechy". Proste gry przygotowywano nawet dla legendarnego już ZX-81, ale prawdziwy rozkwit tej gałęzi przemysłu informatycznego przyniosło dopiero pojawienie się bardziej złożonych konstrukcji. Któż nie słyszał o Atari XL/XE czy Commodore C64?

Do zabawy używano komputerów od chwili, gdy mikrokomputery trafiły "pod strzechy". Proste gry przygotowywano nawet dla legendarnego już ZX-81, ale prawdziwy rozkwit tej gałęzi przemysłu informatycznego przyniosło dopiero pojawienie się bardziej złożonych konstrukcji. Któż nie słyszał o Atari XL/XE czy Commodore C64?

Cichymi bohaterami 8-bitowej epoki były manipulatory, dzięki którym młodzi podróżnicy ratowali wiszącą nad kotłem ludożerców ofiarę ("Jungle Hunt") lub zmagali się z pułapkami złośliwego Montezumy. Joysticki, zamęczane na tysiące sposobów, często w ferworze walki doszczętnie niszczone, ewoluowały, zamieniając się z prostych manetek w złożone, ergonomiczne i nowoczesne urządzenia.

Pierwsze komputery PC nie były przeznaczone do zabawy. Mimo prostej grafiki i braku wewnętrznego sterownika dźwiękowego jedną z pierwszych kart rozszerzeń oferowanych do IBM PC była jednak 8-bitowa karta ze złączem gameport. Mało kto używał tego sprzętu. Popularność manipulatorów współpracujących z PC wzrosła wraz z pojawieniem się karty dźwiękowej Sound Blaster. Producent - firma Creative Labs - na zewnętrznej listwie karty umieścił 15-pinowe gniazdo joysticka. Nie było w pełni zgodne ze standardem IBM (piny 12 i 15 przeznaczono do transmisji szeregowej MIDI), ale pojawiające się na rynku nowe joysticki współpracowały z nim na ogół bez problemu. Dźwięk i coraz lepsza grafika (sterownik EGA i trochę później VGA) uczyniły z PC jedną z popularniejszych platform dla oprogramowania służącego rozrywce.

Dla każdego coś dobrego

Postanowiliśmy sprawdzić, co dziś oferują amatorom gier producenci joysticków. Przyjrzeliśmy się więc sporej grupie tego typu urządzeń - jak wyglądają, w jakie funkcje są wyposażane i ile trzeba za nie zapłacić. Wszystkie manipulatory podzieliliśmy na cztery grupy. Pierwszą stanowią zwykłe, tradycyjne joysticki. Druga to rodzina gamepadów. Te proste, wywodzące się ze świata konsol urządzenia świetnie się sprawdzają w grach zręcznościowych i mają coraz więcej zwolenników. Trzecia grupa to kierownice przydatne podczas wirtualnych wyścigów samochodowych czy motocyklowych. Do ostatniej grupy zaliczyliśmy manipulatory specjalne (jak joystick-kierownica). Ich zastosowanie jest dosyć ograniczone, ale w grach, do których są przeznaczone, sprawdzają się rewelacyjnie.

Na rynku dostępna jest olbrzymia liczba rodzajów tych urządzeń. Nie sposób ich porównać, stosując te same kryteria. Uznanie któregoś za najlepszy joystick byłoby bardzo subiektywne, dlatego ograniczyliśmy się do zaprezentowania najpopularniejszych rozwiązań. Aby ułatwić wybór spośród mnóstwa zbliżonych (na pozór) manipulatorów tego, który najlepiej odpowiada Twoim oczekiwaniom, dokładnie się wszystkim przyjrzeliśmy. Po zainstalowaniu przetestowaliśmy też ich praktyczne walory. Efekt? Okazało się, że wiele z nich nie jest zbyt wygodnych. Inne, mimo że doskonale leżą w dłoniach, mają mniej funkcji. Jeszcze inne wyposażono w "dodatki" w postaci siłowego sprzężenia zwrotnego, mogą pracować w różnych trybach, są przeznaczone dla określonych rodzajów gier itd. Decyzja, który joystick kupić, zależy też od zasobności kieszeni.

Joystick: jak to działa?

Wnętrze klasycznego joysticka PC od strony spodniej.

Wnętrze klasycznego joysticka PC od strony spodniej.

Klasyczne manipulatory PC mają nieco inną konstrukcję niż te dla mikrokomputerów domowych. Podstawowa różnica polega na metodzie odczytu pozycji drążka. W dawnych joystickach współpracujących z Commodore czy Atari odczyt miał charakter binarny. Wychylenie drążka w górę, w dół czy na bok powodowało zamknięcie odpowiedniego obwodu i pojawianie się napięcia na jednym z wyprowadzeń gniazda. Nie było żadnego stanu pośredniego. Środkowa pozycja manipulatora oznaczała otwarcie każdego z obwodów i brak sygnału. Równie prosto działały przyciski. Wadą takiego rozwiązania były częste awarie i zużycie styczników, zaletą - szybkie działanie.


Zobacz również