WTO wszczyna śledztwo przeciwko UE

Unia Europejska chce obciążyć dodatkowymi opłatami produkty elektroniczne sprowadzane z zewnątrz. Stany Zjednoczone oraz Japonia nie chcą do tego dopuścić. Kraje te złożyły więc skargę do Międzynarodowej Organizacji Handlu (WTO). Właśnie rozpoczyna się śledztwo w tej sprawie.

WTO dokładnie przeanalizuje dodatkowe opłaty jakimi UE chce obciążyć produkty, między innymi, ze Stanów Zjednoczonych, Japonii czy Tajwanu. Zwykle chodzi o podatek w wysokości do 14% wartości sprzętu.

Początek całego zamieszania sięga 1996 roku, kiedy to podpisane zostało porozumienie w sprawie wwozu do Unii Europejskiej towarów elektronicznych. Na jego mocy, od wybranych produktów, nie pobierano żadnych dodatkowych opłat. Miało to pomóc w rozwoju biznesu w Europie, jako że większość klientów stanowiły firmy i korporacje. W tamtym czasie USA eksportowały do Europy towary o łącznej wartości 600 miliardów dolarów. Teraz kwota ta jest znacznie wyższa i wynosi 1,5 biliona dolarów.

Unijni urzędnicy doszli do wniosku, że obecnie z produktów IT korzystają w większości osoby prywatne. Dało to pretekst do wprowadzenia dodatkowych opłat, co nie podoba się dwóm największym eksporterom sprzętu czyli Stanom Zjednoczonym oraz Japonii. Kraje te zgłosiły sprawę do Międzynarodowej Organizacji Handlu.

WTO wszczęło więc śledztwo. Nic nie wskazuje na to, by obydwie strony konfliktu mogły dojść do porozumienia. Unia Europejska twierdzi, że protestujące kraje nie wykazują nawet odrobiny dobrej woli i nie chcą polubownie załatwić tej sprawy.

Rząd Stanów Zjednoczonych jest jednak innego zdania. We wniosku złożonym do Międzynarodowej Organizacji Handlu można przeczytać, że "USA spędziły ponad na dwa lata na rozmowach z Unią Europejską". Nie przyniosło to jednak żadnego rezultatu.

Wygląda więc na to, że sprawę rozstrzygnie dopiero WTO.


Zobacz również