Wenezuela: open source na własnych komputerach

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami prezydenta Wenezueli, Hugo Chaveza, ten południowoamerykański kraj przechodzi na Open Source. W kraju tym pojawił się właśnie "Boliwariański komputer". To cała rodzina stworzonych przez lokalne firmy pecetów i notebooków - wszystkie one sprzedawane są z preinstalowanym Linuksem.

Na razie tanie komputery dostępne są jedynie pracownikom rządowym, lecz wkrótce powinny trafić na rynek. Firma Venezuela de Industria Tecnologica wyprodukuje początkowo 80 000 pecetów i 6000 notebooków. Docelowo chce oferować do 150 000 komputerów rocznie.

Hugo Chavez poinformował, że cena komputerów będzie wahała się od 405 do 1400 dolarów.

W pecetach zastosowano procesory Celeron lub Pentium 4, a w laptopach - Core 2 Duo.

Tak niskie ceny osiągnięto dzięki temu, że płyty główne nie są montowane w Chinach czy na Tajwanie, ale w samej Wenezueli. Proces ten, zwany CKD (Complete Knock Down) sprawdził się wcześniej w brazylijskich tanich komputerach. Do obniżenia ceny przyczynił się również fakt, że producent komputerów nie daje na nie gwarancji. Wszelkimi naprawami zajmuje się inna firma - Inspur Group.

Pierwszych kilka tysięcy komputerów zostanie rozdanych studentom medycyny.


Zobacz również