Wielka reforma MFW

Ministrowie finansów krajów grupy G20 w sobotę podpisali porozumienie dotyczące zreformowania Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Gospodarki rozwijające się będą miały więcej do powiedzenia. Dominique Strauss-Kahn stwierdził, że jest to największa reforma w historii Funduszu.

Po latach wysiłków zmierzających do tego, aby MFW lepiej odzwierciedlał zmianę w globalnym układzie gospodarczych sił, ministrowie finansów krajów G20 zgodzili się, że Chiny, Indie i inne gospodarki wschodzące otrzymają silniejsze głosy kosztem Europy.

MFW został utworzony po II Wojnie Światowej, aby zmienić światowy system finansowy i zapobiec kolejnemu załamaniu gospodarki na miarę Wielkiego Kryzysu. Przez wiele lat był zdominowany przez kraje zachodnie, jednak w ostatnich latach pojawiało się coraz więcej głosów nawołujących do zmiany.

Europa zgodziła się oddać dwa miejsca w radzie, ok. 5% praw do głosów przejdzie w ręce krajów rozwijających się: Brazylia, Rosja, Indie i Chiny będą wśród 10 najważniejszych udziałowców MFW.

Najważniejszymi krajami w MFW do tej pory były: USA, Japonia, Niemcy, Francja i Wielka Brytania.

Jak stwierdził brytyjski minister finansów, George Osborne, Chiny będą teraz trzecim pod względem ważności uprawnionym do głosowania krajem. "Chiny są jedną z najważniejszych gospodarek na świecie i byłoby dość dziwne, gdyby w MFW Chiny były nieobecne nie tylko przy najważniejszym stole, ale na jednym z najważniejszych krzeseł przy najważniejszym stole" - stwierdził (cytat za Agencją AFP).

MFW pracuje nad utworzeniem bardziej elastycznych linii kredytowych, aby zapobiec kolejnej fali kryzysu w krajach członkowskich. Ostatnie załamanie gospodarcze pokazało, że rządy mają trudności z radzeniem sobie w świecie bardzo złożonych instrumentów finansowych.

Ministrowie finansów krajów z grupy G20 dali MFW uprawnienia do większej kontroli nad efektami narodowej polityki gospodarczej poszczególnych krajów, fundusz będzie także przygotowywać regularne raporty.


Zobacz również