Wielki Brat Microsoft

Gdy zarejestrujesz swoje oprogramowanie poprzez witrynę Microsoftu, otrzymasz darmowe aktualizacje sterowników oraz internetową pomoc w trybie online. Fajna sprawa, gdyby nie fakt, że...

Gdy zarejestrujesz swoje oprogramowanie poprzez witrynę Microsoftu, otrzymasz darmowe aktualizacje sterowników oraz internetową pomoc w trybie online. Fajna sprawa, gdyby nie fakt, że...

Krążą pogłoski, jakoby Microsoft wykorzystywał tę okazję do węszenia w Twoim komputerze. Postanowiliśmy sprawdzić, wraz z kolegami z PC Welt ile prawdy tkwi w rzekomych spekulacjach software'owego giganta.

Microsoft infiltruje komputery użytkowników - tak brzmi jeden z zarzutów, jakie można znaleźć na internetowej stronie www.dejanews.com. Przyczynę zamieszania stanowią domniemane operacje sczytywania zawartości twardego dysku podczas tzw. rejestracji w trybie online - czyli rejestracji oprogramowania poprzez Internet. Rejestrację tego typu proponują Instalator systemu Windows oraz programy instalacyjne innych aplikacji Microsoftu. Nieodzowna staje się, gdy użytkownik chce zaktualizować lub zainstalować nowe sterowniki pobierając je bezpośrednio z Internetu.

Spis systemu: Listę informacji sprzętowych Kreator rejestracji znalazł w kluczach Rejestru.

Spis systemu: Listę informacji sprzętowych Kreator rejestracji znalazł w kluczach Rejestru.

Co naprawdę dzieje się podczas rejestracji? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że program rejestracji przesyła tylko podstawowe dane klienta i garść informacji, które w oknie dialogowym Microsoft Windows Rejestracja (Spis Systemu) ograniczają się do konfiguracji sprzętowej komputera, m. in. do potwierdzenia typu procesora i pojemności pamięci RAM.

Rejestracja powinna wzbudzać zaufanie użytkownika. Jednak, niestety, nie wszyscy mają najlepsze zdanie o potentacie na rynku oprogramowania pecetów. Nic więc dziwnego, że szybko zawrzało w "kopalni" plotek: Czy narzędzie odpowiedzialne za aktualizację systemu nie przesyła do serwera Microsoftu innych informacji, np. takich, na podstawie których można sprawdzić, czy użytkownik zainstalował nielegalnie nabyte oprogramowanie. Podobno w każdej plotce jest ziarenko prawdy. Dlatego nie mogliśmy przejść koło niej obojętnie i sprawdziliśmy zasadność pogłosek , na ile można zawierzyć Kreatorowi rejestracji na podstawie rejestracji systemu Windows 98.

Zaszyfrowana transmisja

Test za pomocą programu ComSpy

Pod przymusem: Bez zarejestrowania nie zaktualizujesz sterowników ani składników systemu. Potwierdzają to oba powyższe komunikaty.

Pod przymusem: Bez zarejestrowania nie zaktualizujesz sterowników ani składników systemu. Potwierdzają to oba powyższe komunikaty.

Aby ustalić, jakie informacje wędrują do Microsoftu, najprościej bezpośrednio podejrzeć dane wysyłane z Kreatora rejestracji. Tak też uczyniliśmy m. in. za pomocą freeware'owego narzędzia ComSpy (www.spywindows.com/page1/software.htm). Jednak - jak się okazało - program rejestracyjny nie przesyła danych w postaci tekstu jawnego. Przed rozpoczęciem transmisji Kreator szyfruje wszystkie informacje. Jest to konieczne ze względu na ochronę danych, więc nie powinno narażać Microsoftu na jakiekolwiek zarzuty. Nasz test nie dał jednoznacznych wyników. Niemniej jednak pozwolił ustalić, że transmisja obejmuje niewielką ilość danych. Zatem na pewno nie jest możliwy eksport całej zawartości Rejestru, podobnie transmisja pliku HWINFO.DAT gromadzącego informacje o software'owej konfiguracji komputera.

Pierwsze próby nie pozwoliły nam ustalić treści wysyłanych informacji, sięgnęliśmy po środki "z drugiej ręki". Zadaliśmy sobie pytanie, jakie informacje o zainstalowanych programach może zdobyć Kreator rejestracji (REGWIZ.EXE). Aby dowiedzieć się, które dane stanowią smakowity kąsek dla Regwiza, rejestrowaliśmy się w Microsofcie przez kilka dni na okrągło (być może Microsoft nada naszemu fikcyjnemu Janowi Kowalskiemu tytuł "Klienta Roku 1999").

Przy każdorazowej rejestracji nadzorowaliśmy trzy elementy systemu, chcąc uzyskać odpowiedzi na następujące pytania:

- Czy Regwiz przeczesuje system plików pod kątem znanych aplikacji?

- Czy Regwiz szuka zainstalowanego oprogramowania w Rejestrze?

- I przede wszystkim: Czy Regwiz pozwala sobie otwierać pliki, które zawierają informacje specyficzne dla danych aplikacji?

Tajny agent na twardym dysku?

Gdy rejestrujesz programy online poprzez witrynę Microsoftu, nie zauważysz intensywnych operacji dokonujących się na twardym dysku. Cały proceder, poza wprowadzaniem danych przez użytkownika, trwa bardzo krótko. Kontrolka sygnalizująca odwołania do twardego dysku migocze sporadycznie. Nasze wrażenia potwierdziły także testy polegające na monitorowaniu menedżera systemu plików (tzw. menedżera IFS - Installable File System). Przeprowadziliśmy je za pomocą freeware'owego narzędzia VxdMon (www.sysinternals.com/vxdmon.htm). Gdy użytkownik korzysta z polecenia Start / Znajdź Pliki lub foldery i DOS-owej instrukcji DIR, menedżer IFS zgłasza tysiące operacji odczytu z dysku. Tymczasem przy sporządzaniu protokołu rejestracyjnego menedżer znalazł niewiele odwołań do systemu plików. REGWIZ.EXE zakłada m.in. nowy plik (patrz też: REGWIZ POD LUPĄ (II)), lecz z całkowitą pewnością nie przeszukuje systemu plików.


Zobacz również