Wielojęzyczny DNS

Kilka światowych organizacji pracuje nad systemem umożliwiającym rejestrację nazw domen internetowych w wielu językach.

Mimo iż Internet ma globalny zasięg, nie znajdziemy w nim adresów witryn zapisanych w jęz. chińskim, japońskim czy szwedzkim. Języki te zawierają wiele znaków, których nie ma w standardowym alfabecie łacińskim. Do zapoczątkowanych przez ICANN działań, zmierzających do zmiany tego stanu rzeczy, przyłączyła się również firma Network Solutions.

NSI zapowiedziała, iż w IV kwartale br. rozpocznie testowy program, umożliwiający rejestrację nazw domen w 55 językach. Wielojęzyczne domeny będzie mogło rejestrować ponad 60 firm akredytowanych przez organizację ICANN (Internet Corporation for Assigned Names and Numbers). Wśród dostępnych alfabetów znajdzie się chiński, koreański, japoński, hebrajski i arabski. Rejestracja takich domen będzie możliwa dzięki użyciu przygotowanego przez kalifornijską firmę i-DNS.net systemu DNS, rozpoznającego znaki spoza standardowego zestawu ASCII.

Rzecznik NSI stwierdził, że aż 70% internautów nie zna języka angielskiego. Uważa, że ludzie mówiący po chińsku lub np. w języku urdu też powinni mieć możliwość korzystania z funkcjonalności Internetu. Wiele firm szuka sposobów "obejścia" tego problemu, np. niektóre chińskie przedsiębiorstwa rejestrują nazwy domeny składające się z cyfr, gdyż są one dla Chińczyków bardziej zrozumiałe niż angielskie wyrazy.

Nad rozwiązaniem problemu pracują różne organizacje. ICAAN poświęcił temu zagadnieniu lipcowy szczyt w Yokohamie, a grupa firm z Azji i Pacyfiku powołała konsorcjum MINC (Multilingual Internet Names Consortium), które zajmować się będzie opracowywaniem metod używania nazw domen innych niż anglojęzyczne.


Zobacz również