Wielokanałowo jednym kablem

Użytkownicy pecetów poszukują urządzeń, które przekształcą ich komputer w wartościowy i dobrze brzmiący system audio-wideo. Porównujemy urządzenia nietypowe, bo zewnętrzne - Yamaha RP-U200 i Creative Labs Sound Blaster Extigy.

Użytkownicy pecetów poszukują urządzeń, które przekształcą ich komputer w wartościowy i dobrze brzmiący system audio-wideo. Porównujemy urządzenia nietypowe, bo zewnętrzne - Yamaha RP-U200 i Creative Labs Sound Blaster Extigy.

Wieża Yamahy to w istocie pełnowartościowy amplituner z wbudowanymi końcówkami mocy i pełnym zestawem dekoderów cyfrowych.

Wieża Yamahy to w istocie pełnowartościowy amplituner z wbudowanymi końcówkami mocy i pełnym zestawem dekoderów cyfrowych.

Creative jest monopolistą na rynku kart dźwiękowych. Yamaha to z kolei firma, która jak dotąd nie angażowała się zbyt mocno w segment komputerów osobistych, pozostając przy stacjonarnych urządzeniach domowych. Koncern nie przespał jednak swojej szansy w branży PC i oto wchodzi na polski rynek z głośnikami komputerowymi i trzema urządzeniami do obróbki dźwięku.

Srebrna wieża

Na przedzie obudowy RP-U200 widnieje duży wyświetlacz prezentujący w czytelny sposób informacje o trybach DSP i aktywnych dekoderach. Najważniejszym elementem frontowej ścianki jest ogromne pokrętło głośności (regulacja cyfrowa).

Ostatni element to złocone gniazdo słuchawkowe. Oferta komputerowych segmentów audio składa się z 3 modeli. Pierwszy z nich to procesor dźwięku z wyjściem na głośniki aktywne (ale tylko 2). Yamaha uważa, że znany na rynku kina domowego system tworzenia pól przestrzennych (Tri-Field i Near-Field) pozwoli zastąpić obecność dodatkowych głośników - centralnego i tylnych. Druga "wieża" to wzmacniacz 2-kanałowy z procesorami. Tu można już podczepić standardowe, pasywne kolumny głośnikowe. Oczywiście procesor dźwięku pozostaje. Z myślą o systemach dwukanałowych Yamaha opracowała i certyfikowała dwa ciekawe tryby dźwięku przestrzennego - Virtual Dolby Digital i Virtual DTS. Oznacza to, że nagrania w tych standardach poddawane są obróbce cyfrowej specjalnym algorytmem, który ma tworzyć złudzenie obecności pozostałych, brakujących fizycznie głośników.

W pełnej wersji

Z tyłu zestaw gniazd głośnikowych. Obok widoczne złącze USB do połączenia z komputerem.

Z tyłu zestaw gniazd głośnikowych. Obok widoczne złącze USB do połączenia z komputerem.

Do testu wybraliśmy Yamaha RP-U200 wersję maksimum, czyli pełnowartościowy amplituner z kompletem dekoderów. Urządzenie ma wzmacniacze o mocy 5x14 W (przy 4 omach). Szósta kolumna - basowa, czyli subwoofer musi być konstrukcją aktywną z własnym wzmacniaczem. W tym momencie widać ogromną różnicę, która dzieli system Yamahy od karty Creativa. Sound Blaster Extigy to tylko jednostka obróbki dźwięku z dekoderami. Głośniki trzeba kupić oddzielnie (u Yamahy zresztą też), z tym że do Creativa muszą to być produkty, które mają najczęściej wzmacniacz wbudowany w subwoofer zasilający pozostałe jednostki. Dodatkowo kolumny muszą być wyposażone w przewody, które pasują do nietypowych wtyków typu Jack (nietypowe jako konektor głośnikowy). Yamaha RP-U200 ma na tylnym panelu amplitunera standardowe złącza głośnikowe (podłączamy do nich kable lub końcówki szpilkowe). Możesz kupić do systemu pełnowartościowe kolumny, które wykorzystuje się w zestawach kina domowego. Także wybór subwoofera nie ogranicza się do przydzielonego nam modelu w zestawie.

Gdzie te kable?

Czym się więc różni RP-U200 od swych stacjonarnych braci? Podobnie jak Sound Blaster Extigy może komunikować się z pecetem za pośrednictwem interfejsu USB. Oznacza to, że do przesyłu sygnału audio potrzebny jest tylko przewód USB. W praktyce nie jest jednak tak różowo, jak by się mogło wydawać. Za pomocą USB nie prześlemy sygnału cyfrowego, np. ścieżki audio zakodowanej na płycie DVD. Do tego celu musimy mieć w komputerze wyjście cyfrowe, a następnie połączyć to gniazdo kablem elektrycznym bądź optycznym z odpowiednim złączem Yamahy. Tu pojawia się problem - jeśli na samej płycie głównej nie mamy złącza cyfrowego, to musimy kupić kartę dźwiękową wyposażoną w ten dodatek. Nie jest to wielki koszt - około 50-60 zł za najprostszy model. Możemy też skorzystać z programowego odtwarzacza DVD, który dekoduje DD i DTS, a następnie określić, że korzystamy z 6 kolumn. W ten sposób dźwięk do 6 kanałów zostanie przesłany po USB do amplitunera i będziemy mieli pełne DD 5.1 czy DTS.

W wirtualnej przestrzeni

Dodatkowo programy przestrzenne można poddawać modyfikacjom wprowadzanym w specjalnej aplikacji, którą instalujemy już na samym początku konfiguracji. Zmieniać można praktycznie wszystko - od umiejscowienia słuchacza względem kolumn przednich i tylnych, poprzez rozmiar pokoju, odbicia od ścian, opóźnienia poszczególnych kanałów, itp. Ważne jest, że w praktyce działa to wszystko bezbłędnie, a obsługa poszczególnych funkcji, dzięki przemyślanemu, graficznemu interfejsowi jest bardzo prosta.

Extigy może także pracować w pozycji poziomej. Na wyposażeniu wygodny pilot zdalnego sterowania.

Extigy może także pracować w pozycji poziomej. Na wyposażeniu wygodny pilot zdalnego sterowania.

Sound Blaster Extigy ma także potężny procesor DSP i jest kompatybilny ze wszystkimi trybami tworzenia pól przestrzennych występujących w grach. Otrzymujemy pełną obsługę trybu EAX i EAX 2.0. Dla graczy to niebagatelna zaleta, bo mogą być pewni, że dźwięk uzyskany w grze będzie dokładnie taki, jakiego życzyli sobie sami jej twórcy.

Z kolei na plus Yamahy przemawia wbudowany tuner radiowy. W obu urządzeniach znajdziemy mnóstwo złączy przyłączeniowych. RP-U200 ma aż 3 wejścia i jedno wyjście cyfrowe. Są też 3 wejścia liniowe i pętla magnetofonowa. Istnieje możliwość zapisu na komputerze muzyki ze źródła podłączonego do któregokolwiek ze złączy. Co więcej zapisywaną ścieżkę można automatycznie wzbogacić o któryś z trybów DSP. Ciekawie prezentuje się także możliwość odsłuchu na słuchawkach. Za tworzenie dźwięku wielokanałowego w tym trybie odpowiedzialny jest system Silent Cinema. Procesor, 32-bitowy układ sygnałowy (DSP) o symbolu YSS-928, odpowiada za wszystkie funkcje obróbki pól dźwiękowych, dekodowanie DD i DTS. Taki sam scalak znajdziemy w domowych wzmacniaczach i amplitunerach Yamahy. Creative w serii kart Audigy nie oszczędzał na przetwornikach; pracują w nim 24-bitowe przetworniki analogowo-cyfrowe o rozdzielczości 96 kHz. Oba urządzenia dysponują pilotami zdalnego sterowania.

Który dla kogo

Karty dźwiekowe

Karty dźwiekowe

Creative Sound Blaster Extigy to doskonałe rozwiązanie zarówno dla graczy, jak i miłośników kina z komputera. Karta jest dobrze wykonana, ma przemyślaną konstrukcję i zastosowano w niej komponenty wysokiej jakości. W odróżnieniu od Yamahy nie ma wbudowanych końcówek mocy i tunera radiowego. Jakość dźwięku zależy więc nie tylko od samych głośników, ale także od wbudowanego wzmacniacza mocy. Jeśli chodzi o kwestie użytkowe Yamaha wypada lepiej - informacje pokazywane są na dużym wyświetlaczu. Extigy spodoba się również muzykom amatorom, którzy będą mogli do niego podłączyć syntezatory zgodne ze standardem MIDI.

Yamaha jak na urządzenie komputerowe prezentuje się nietypowo. Jak już wspomniałem ma wbudowanych 5 końcówek mocy. Dodatkowy plus to możliwość dołączenia tańszych, pasywnych zestawów głośnikowych lub możliwość zakupu zestawu kolumn do kina domowego z prawdziwego zdarzenia. Takie podejście, mimo że droższe zwraca się z nawiązką w postaci brzmienia znakomitej jakości.

Oba urządzenie korzystają z dobrodziejstw transmisji USB. Dzięki temu zabiegowi nie tylko unikamy plątaniny kabli, ale również możemy sterować procesorami dźwiękowymi z poziomu komputera. Zapewniam, że zabawa jest przednia, a efekty przechodzą najśmielsze oczekiwania. Zewnętrzne umiejscowienie kart ma jeszcze jedną niebagatelną zaletę, o której nie można zapominać - elementy elektroniki nie są narażone na zakłócenia z wnętrza komputera. Pamiętajcie o tym, jeśli jakość brzmienia jest dla Was najważniejsza.


Zobacz również