Wieści z Games Convention

Najnowsze wiadomości z targów Games Convention.

Sacred

Jeździec i koń jako oddzielne postacie - to rzadki widok w grach RPG. Sacred się odważył i liczymy mu to na plus.

Jeździec i koń jako oddzielne postacie - to rzadki widok w grach RPG. Sacred się odważył i liczymy mu to na plus.

W trakcie targów w Lipsku mogliśmy bliżej przyjrzeć się grze fabularno-zręczościowej Sacred tworzonej przez firmę Ascaron. Podobieństwa do Diablo II rzucają się w oczy już od samego początku. Wybierasz jedego z sześciu bohaterów różniących się zdolnościami. Stawiasz na siłę, magię lub spryt. Każdy heros rozpoczyna przygodę w innym miejscu i swobodnie wędruje przez rozległą krainę. Rozgrywka koncentruje się na walce z kolejnymi hordami wrogów. Wędrujesz więc od łupu do łupu, wycinając rywali z głównego questu lub potwory z zadań pobocznych. Generowane losowo bestie dbają, abyś ani przez chwilę się nie nudził.

Wiele frajdy dostarcza rozwój bohatera. Obok cech głównych i zdolności, rozwijasz drzewko ciosów specjalnych i czarów.

W miarę szkoleń układasz własne kombinacje ataków.

Kompani przystają do twego bohatera tylko do końca misji.

Kompani przystają do twego bohatera tylko do końca misji.

Świat jest przedstawiony w dwuwymiarowym widoku izometrycznym, ale autorzy szczególnie chwalą się efektami graficznymi towarzyszącymi superatakom. Faktycznie wyglądają one ładnie, ale nas bardziej interesuje sama rozrywka, w której jest kilka oryginalnych pomysłów. Choćby ten, że każdy bohater może kupić wierzchowca. Rumak nie tylko przyspiesza podróż, ale też stanowi swoistą tarczę. To on zbiera pierwsze ciosy wroga.

Sama fabuła jest mało oryginalna - masz odszukać i wysłać do piekła złego demona. Mimo to Sacred zapowiada się obiecująco. Umieszczono w nim bowiem wszystkie sprawdzone atuty Diablo II i wzbogacono je w kilka ciekawostek. Najważniejsza będzie grywalność, ale tą przetestujemy najwcześniej w listopadzie. Premiera gry jest planowana na I kwartał przyszłego roku.

PES 3 na PC!

Obok socjalistycznych osiedli są też teksańskie farmy - największa duma Ameryki.

Obok socjalistycznych osiedli są też teksańskie farmy - największa duma Ameryki.

Na targach Konami oficjalnie przyznało, że tworzony jest Pro Evolution Soccer 3 na PC. Tym samym gra wychodzi z konsolowej okręgówki i staje z FIFĄ EA do walki o mistrzostwo. W porównaniu z wersją konsolową na PC ma być poprawiona jakość grafiki, a zachowana legendarna grywalność. Jeśli plany się sprawdzą, FIFA straci mistrzostwo.

Republika czeka na rewolucję

W Republic the Revolution robisz karierę polityczną w małej poradzieckiej republice. O twoich sukcesach decyduje osiem wskaźników: od image politycznego, przez religię, aż po zakulisową przemoc. Nikogo chyba jednak nie trzeba przekonywać, że o wszystkim decydują pieniądze. Gra jest klasyczną strategią ekonomiczną. Pełno w niej tabel i wykresów.

Wiec wyborczy nie bardzo się udał, ale co się dziwić, skoro konkurencja z Samejłobrony częstuje wódką.

Wiec wyborczy nie bardzo się udał, ale co się dziwić, skoro konkurencja z Samejłobrony częstuje wódką.

Grając w Republic the Revolution, nie dostrzegłem jednak zapowiadanej przez twórców rewolucji w grafice. W grze widzisz miasto podzielone na segmenty, a po wyborze danej dzielnicy domy i ulice oglądasz w trzech wymiarach. Po ulicach jeżdżą samochody, a gdzieniegdzie kręcą się przechodnie. Sam również możesz powędrować ulicami. Brak jednak detali, które mogłyby oczarować. Być może gra dopiero czeka na rewolucję graficzną.

Do broni towarzysze!

Soldner firmy Wings Simulations przypomina Opertion Flashpoint, tyle że z widokiem TPP. Podobny jest styl rozgrywki, w której wcielasz się w żołnierza z czasów współczesnych. Okolice, w których grałem, przypominały socjalistyczne osiedle z wielkiej płyty. Postawiono je w lesie, bo tak kazał towarzysz sekretarz, a wszak on zawsze miał rację. Szare, porośnięte grzybem budynki okazują się doskonałym poligonem wojennym. Jest śmietnik, za którym można się schować, i wybite okna, przez które da się wrzucić granat. Świetna zabawa! Kolejne podobieństwo do Flashpointa to pojazdy, które napotykasz na placu boju! Wsiadasz do dowolnej maszyny i starasz się wykorzystać ją do uzyskania przewagi nad wrogiem.

Easy Harry

Electronic Arts pokazało wreszcie Harry'ego Pottera: Quidditch WC - grę sportową, w której młodzi czarodzieje igrają z magicznymi pociskami. Latające na miotłach drużyny starają się umieścić fosforyzujące kule w okręgach - bramkach przeciwnika. Obok zapowiadanych wcześniej drużyn narodowych do mistrzostw przystąpiły też składy o oryginalnych nazwach, na przykład Nordic. Wszyscy w jednym worku. Gra jest ciekawsza niż przewidywaliśmy, choć po pierwszych testach wydaje się zbyt prosta. Aby podać kulę partnerowi, wystarczy wcisnąć jeden przycisk. Prowadzony zawodnik sam odszuka cel. Tym samym rozgrywka koncentruje się bardziej na manewrach specjalnych i zdobywanych w trakcie meczu bonusach. Z ostateczną oceną Quidditch poczekajmy do jego pecetowej premiery, czyli do listopada.

A Conan oj, oj, oj

Nawet sam Conan wolał, w miłym towarzystwie, pograć w siatkówkę plażową, niż męczyć się ze sterowaniem w swej komputerowej adaptacji.

Nawet sam Conan wolał, w miłym towarzystwie, pograć w siatkówkę plażową, niż męczyć się ze sterowaniem w swej komputerowej adaptacji.

Targi w Lipsku były okazją do pierwszego kontaktu z Conanem sponsorowanym przez TDK Mediactive. Gra jest prostą zręcznościówką, w której słynny Cymeryjczyk tnie mieczem każdego, kto mu się nawinie. Droga do celu jest prosta, niezależnie od tego, czy przeciskasz się przez lochy czy przebijasz przez las. Kiepskie animacje i porozrzucane tu i ówdzie niewidzialne ściany wybaczamy jako grzechy wersji roboczej, ale sposób pokazania akcji zganię już teraz. Sceny obserwujesz z kamer umieszczonych w określonych punktach. Po zmianie widoku zmieniają się kierunki na kursorach. Nagle okazuje się zatem, że odwracasz się plecami do szkieletu i zaciekle sieczesz ścianę. Na konsoli sterowanie padem jeszcze da się zaakceptować, ale na klawiaturze to tragedia!

Ostra gra

Przy stoiku Codemasters, na otoczonym siatkową klatką boisku, trzyosobowe drużyny ochotników toczyły mecze piłkarskie.

O zaciekłości pojedynków może świadczyć fakt, że pod koniec pierwszego dnia imprezy jeden z uczestników tych zmagań doznał poważnej kontuzji i po ocuceniu został zniesiony z boiska na noszach.

Nagrody GC

Na zakończenie targów przyznano nagrody dla najlepszych gier.

Najlepsza gra na PC: Spellforce - The Order of Dawn (Phenomic)

Największa grywalność: Pro Evolution Soccer 3 (Konami) oraz Beyond Good & Evil (Ubi Soft)

Najładniejsza grafika: Need for Speed Underground (Electronic Arts)

Najlepsza gra sieciowa: Soldner - Secret Wars (Wings Simulations)

Najbardziej odkrywcza gra: Dog's Life (Sony)

Najlepsza gra na komórkę: Mozzies (Siemens)

W trakcie targów odwiedzający wybierali również najlepszą grę ostatnich 12 miesięcy. W kategorii gier na PC nagrodę G.A.I.A. 2003 (Games Award for Interactive Archievemenet) przyznano GTA: Vice City (Rockstar Games). Ten sam tytuł zwyciężył na konsolę PS2.


Zobacz również