Wieści z tamtej strony

Termin ''haker'' ludziom związanym w z komputerami kojarzy się dość jednoznacznie - w ich mniemaniu hakerzy postrzegani są jako przestępcy, niebezpieczni maniacy, których należałoby zamknąć za kratkami dla dobra ludzkości.

Termin "haker" ludziom związanym w z komputerami kojarzy się dość jednoznacznie - w ich mniemaniu hakerzy postrzegani są jako przestępcy, niebezpieczni maniacy, których należałoby zamknąć za kratkami dla dobra ludzkości.

Takie mniemanie, mimo iż nie pozbawione pewnych racji, jest zazwyczaj mocno przesadzone, zaś błędne opinie i rozmaite mity, krążące w komputerowym światku, biorą się przeważnie z braku zainteresowania czy wręcz celowej dezinformacji często wywoływanej przez media. Jednak prawda o hakerach zdecydowanie różni się o od obiegowych teorii, jakie słyszymy na co dzień w środkach masowego przekazu.

Większość problemów bierze się z niezrozumienia, kim właściwie są hakerzy i czym się zajmują. Gdyby spytać ich, co oznacza termin "haker", prawdopodobnie odpowiedzieliby, że chodzi o cieślę lub stolarza, który w pracy korzysta z siekiery (takie jest właśnie pierwotne znaczenie tego słowa!). W środowiskach "świadomych użytkowników Sieci" egzystuje kilka (około pięciu) obiegowych definicji tego słowa, przy czym żadne (!) z nich nie określa hakera jako osobnika penetrującego komputery i sieci komputerowe w celach destrukcyjno-dezorganizacyjnych. Taką działalność przypisuje się krakerom (cracker'om); nie są oni zbyt lubiani przez resztę komputerowej społeczności (nic w tym dziwnego, skoro to oni są przyczyną podłej reputacji komputerowych guru wśród sieciowej społeczności).

Historia

W czasach, gdy sieci komputerowe były elementem wyposażenia niektórych (bogatszych) uniwersytetów stanowych w USA, większość użytkowników korzystała z jednego komputera (klasy mainframe, wyposażonego w archaiczne pamięci bębnowe i stosującego podział czasu). Nikt wtedy nie myślał o hakerach jako młodych wandalach przeklinanych przez przytłaczającą większość "normalnych użytkowników". Wtedy (a była to połowa lat siedemdziesiątych) termin ten oznaczał osobnika biegłego w zagadnieniach związanych z komputerami - niemal wszyscy wywodzili się ze środowisk uniwersyteckich i placówek naukowych USA. Z czasem pojęcie to rozszerzono tak, że nie dotyczyło tylko komputerów i informatyki, ale też i innych dziedzin nauki (np. fizyki i elektroniki). Hakerstwo (ang. hackerdom lub hakerdom) wiązało się mocno z ruchem hipisowskim. Do tej pory z tego ruchu hakerzy zaczerpnęli tolerancję wyrażana przez współczesnych "komputerowców" i. skłonność do wszelkiego rodzaju używek. W miarę rozwoju technologii teleinformatycznych domeną hakerów stawały się sieci komputerowe i systemy rozległe, w końcu "przerzucili się" też na Internet.

Warto również wspomnieć o odłamie czy też podgrupie hakerów, jaką są phreakerzy (inaczej phreakowie, ang. phreaks). Zajmują się oni penetracją sieci telefonicznych i systemów BBS. Stąd też wywodzi się nazwa najsłynniejszej na świecie grupy hakerskiej - 2600 Hz (jest to specyficzna częstotliwość standardu DTMF - tzw. hangup tone). Phreaking wywodzi się ze specyficznej "rozrywki", jaką był kiedyś tech-hacking - działalność polegająca na dokonywaniu drobnych (zazwyczaj) przeróbek w różnych urządzeniach (oprócz komputerów, ofiarą takich żartów padały np. układy sterowania windami w akademikach czy dystrybutory napojów) - tak by zaskoczyły swą funkcjonalnością innych użytkowników.

Środowisko

Obecnie, jak nie trudno się domyślić, główną "atrakcją" hakerów jest Internet, choć inne formy ich działalności, takie jak phreaking, cieszą się nadal pewną popularnością. Ogólnie rzecz biorąc, główną motywacją do działania hakera jest chęć dogłębnego poznania danego tematu, tak że wkrótce stają się specjalistami w swej dziedzinie. Nie zadowala ich opanowanie np. obsługi komputerów w takim stopniu, jak innych użytkowników (ich zdaniem - jest to wiedza minimalna, wystarczająca zaledwie do codziennej pracy), stąd też odnoszą się do nich pobłażliwością czy wręcz pogardą. Nie znoszą też ignorantów wypowiadających się w kwestii, o której nie mają głębszego pojęcia (powstało nawet określenie takiego osobnika: lamer). Hakerzy zrzeszają się w grupy (największe z nich to 2600Hz, Silicon Toad, Black Squadron), tworzą w poszczególnych krajach tzw. sceny hakerskie (jest to największy rodzaj formacji, skupiający wiele grup analogicznie do demosceny), organizują też imprezy, np. HIP - Hacking In Progress. Szanujące się grupy mają własne serwery internetowe, za pomocą których dzielą się z każdym użytkownikiem Sieci zdobytą wiedzą.

Język

Jednym z elementów charakteryzujących tę grupę jest specyficzny język, identyfikujący hakerów na całym świecie, bez względu na ich język ojczysty. Powstały na bazie języka angielskiego (a właściwie amerykańskiego) konglomerat zawiera zarówno określenia slangowe, jak i dużo fachowych określeń informatycznych. Efekt końcowy zwie się slangiem, żargonem (ang. jargon) lub techspeakiem w zależności od tego, czy w języku przeważają określenia fachowe (tzn. informatyczne), czy też dominuje język "młodzieżowy". Język ten - czy może żargon - pełen jest neologizmów, stosowane są także rozwiązania ogólnie określane mianem hakspeku (specyficzne skracanie wyrazów np. zamiast "for", piszemy 4, "ck" zmienia się w "k") - wynalazki te narodziły się zapewne podczas długich sesji przed terminalami tekstowymi. Jest też to język zabawny, a nawet ironiczny; niestety, trudno posłużyć się sensownym przykładem z racji nieprzekładalności "żargonu" na język polski. Efektem komunikacji terminalowej jest też ASCII art - rysunki wykonane za pomocą standardowych znaków semigraficznych (to z nich rozwinęły się emotikony, a także inne serie zabawnych rysuneczków, np. krowy).

Etyka

Podstawowym dogmatem ideologicznym hakerów jest swobodny przepływ informacji (we wszystkich jej postaciach). Stąd też wynika poczucie obowiązku dzielenia się wiedzą ze wszystkimi chętnymi (efektem tego są bogate zbiory wszelkiego rodzaju porad dla początkujących "sieciowych szperaczy": manualz, exploitz, FAQz itp. dostępne w Internecie i na BBS-ach) i tworzenie darmowego oprogramowania. Niestety, niektórzy w imię tej szlachetnej idei posuwają się odrobinę za daleko (do łamania zabezpieczeń programów komercyjnych) - to odwieczna kość niezgody między informatycznym podziemiem a producentami software'u. Większość hakerów wykazuje też pewne tendencje anarchistyczne - przynajmniej w kwestii wolności słowa i braku autorytatywnego zwierzchnictwa w Internecie. Generalnie potępiają oni przemoc i przestępstwa komputerowe popełniane "just for fun" - włamania do hostów internetowych są czymś złym, chyba że w konkretnej sytuacji istniał racjonalny powód uzasadniający takie postępowanie. Zupełnie inną kwestią jest nieszkodliwa eksploracja maszyn sieciowych i BBS-ów.

Kultura

W zasadzie opiera się w całości na komputerach; komputery są tematem "badań" hakerów, lecz są także medium pozwalającym na komunikację. W tym środowisku powszechne są przyjaźnie z osobami, których się nigdy nie widziało! W ciągu dwudziestu lat (w przybliżeniu tyle czasu działa ruch hakerski) wykształcił się indywidualny, niepowtarzalny język, powstała też masa anegdot, dowcipów i mitów związanych ze słynnymi informatykami (np. z Marvinem Minskym, Tomem Knightem i Davidem Moonem). Z historii popularnych w "środowisku" przebija przeświadczenie o nadprzyrodzonym charakterze urządzeń technicznych (głównie komputerów, choć nie tylko), a także świadomość, że haker na co dzień obcuje z "magią" (jednak używane angielskie słowo magic ma trochę inne znaczenie niż w języku powszednim). Powstają nawet poematy traktujące o "bohaterach informatyki" - przykładem "Historia Mela, Prawdziwego Programisty" napisana przez Eda Natchera.

Tryb życia

Jak nietrudno zgadnąć, przytłaczająca większość "komputerowych guru" to mężczyźni (ciekawe dlaczego ;-) ), raczej młodzi (tzn. do trzydziestego roku życia). Większość "starej kadry", czyli pionierów hakerstwa, pracuje teraz w poważnych korporacjach informatycznych, takich jak np. Netscape Communications. Styl życia przedstawicieli informatycznego podziemia nie zmienił się zbytnio przez ten czas - nadal zdominowany jest przez amerykańską kulturę masową. Styl ten charakteryzuje się lekceważącym podejściem do rzeczywistości i immanentnym cynizmem wyrażanym w kontaktach międzyludzkich. Lecz hakerów cechuje także optymizm i (swoiste) poczucie humoru, będące głównym motorem do tworzenia różnych dowcipów (nie wyłączając ataków sieciowych!). Widać to zresztą na przykładzie ich języka - używane skróty, żarty, żargonowe określenia i publikowane dokumentacje nacechowane są specyficznym i niepowtarzalnym dowcipem, być może nieco trudnym do zrozumienia dla przeciętnego netsurfera. Hakerom nieobce są "lekkie" narkotyki (marihuana, LSD), niektórzy z nich twierdzą, iż używają tego typu środków, by zwiększyć efektywność pracy przy komputerze. Lubią literaturę science fiction, słuchają rocka (lub coraz częściej muzyki elektronicznej), dość swobodnie wypowiadają się w kwestii religii (sporą popularnością cieszą się wśród hakerów religie i filozofie Dalekiego Wschodu, a także nurty neopogańskie) i polityki.


Zobacz również