WikiLeaks - blokady Visy i Mastercard komplikuje sytuację serwisu

Portal WikiLeaks jest w coraz gorszej sytuacji finansowej. Dysponuje on już jedynie 100 tys. euro. Wszystko to za sprawą blokady ze strony dwóch firm produkujących karty kredytowe - Visa i MasterCard. Jest jednak sposób na to aby płacić także za pomocą tychże kart.

Z pomocą serwisowi przyszedł francuski Fundusz Obrony Neutralności Sieci (FDNN), który zaoferował przekazywanie pieniędzy za pomocą formularza internetowego. WikiLeaks zaapelowało do wszystkich swoich sympatyków o korzystanie z tej opcji - "dopóki VISA i MasterCard nie spróbują zablokować tej drogi".

Twórcy serwisu Wiki Leaks szacują, że na to aby działał on aktywnie potrzebny jest milion euro. To dziesięciokrotnie mniej, aniżeli kwota jaką obecnie dysponuje serwis Juliana Assange'a.

Blokada wpłat przez Mastercad, Visę oraz PayPal nastąpiła w październiku 2010 roku po opublikowaniu ok. 250 tys. depesz amerykańskich dyplomatów do Departamentu Stanu. Informowały one o kulisach amerykańskiej polityki zagranicznej. Wcześniej portal ujawnił także tajne materiały odnoszące się do wojny w Afganistanie i Iraku. Szansą na poprawę losu serwisu jest współpraca z FDNN.

FDNN jest francuską organizacją non-profit. Jej główną misją jest bronienie niezależności portali internetowych oraz wolności słowa w sieci.

Twórca WikiLeaks - Julian Assange, schronił się w zeszłym miesiącu w londyńskiej ambasadzie Ekwadoru, prosząc o azyl w tym południowoamerykańskim kraju. Assange chce uniknąć deportacji do Szwecji, gdzie jest podejrzany o przestępstwa na tle seksualnym. Australijczyk podkreśla, że zarzuty są sfabrykowane i mają na celu dyskredytację jego osoby. Obawia się on ponadto, iż w przypadku wydania go Szwedom, może następnie trafić w ręce Amerykanów, gdzie najprawdopodobniej postawiono by mu zarzut szpiegostwa.


Zobacz również