WikiLeaks organizacją terrorystyczną?

Publikacja najnowszej partii poufnych dokumentów przez serwis WikiLeaks sprawił, że witryna i jej autorzy mogą zostać uznani za terrorystów. Tego przynajmniej domaga się nowy przewodniczący amerykańskiego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego.

Media na całym świecie od kilku godzin publikują najnowsze dokumenty zaprezentowane przez WikiLeaks. Tymczasem wkrótce obejmujący funkcję przewodniczącego amerykańskiego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego - Peter King - chce, by serwis został uznany za organizację terrorystyczną.

Napisał on w tej sprawie m.in. do sekretarz stanu Hillary Clinton. W swym liście King dowodzi, że WikiLeaks spełnia już formalne kryteria, według których USA może uznać witrynę za organizację terrorystyczną. Przewodniczący dodaje, że jego zdaniem WikiLeaks jest wyraźnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. Osobny list od Kinga trafił do Prokuratora Generalnego - Erica Holdera. Przewodniczący prosi go o to, by oskarżył Juliana Assange o działalność konspiracyjną prowadzącą do publikacji tajnych informacji mających związek z bezpieczeństwem narodowym.

Dołączenie WikiLeaks do listy organizacji terrorystycznych utrudniłoby działanie serwisowi. Amerykańskie banki (a nawet PayPal) nie mogłyby przekazywać wpłat na konto WikiLeaks, a jakakolwiek forma wspierania strony byłaby postrzegana jako przestępstwo. Do form wspierania zaliczać można nawet utrzymywanie strony na swoich serwerach.

Jak skończy się ta sprawa? Jeszcze nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że King nie jest osamotniony w swoich poglądach. Senator Joe Lieberman z Connecticut wystąpił publicznie mówiąc, że prosi administrację Baracka Obamy aby sama i wspólnie z rządami na całym świecie, użyła wszelkich możliwych środków do zamknięcia WikiLeaks, zanim strona opublikuje kolejne dokumenty. Zdaniem Liebermana WikiLeaks jest zagrożeniem dla międzynarodowego bezpieczeństwa.


Zobacz również