Windows 10: duchowy spadkobierca Windows 7

Microsoft zaprezentował Windows 10, następcę nieudanego Windows 8. To "duchowy spadkobierca" Windows 7.

Terry Myerson, wiceprezes Microsoft i szef pionu Operating Systems podczas konferencji zapowiadającej nowy system powiedział, że "nadszedł czas na nowy Windows". Nieco później dowiedzieliśmy się, że będzie on się nazywał Windows 10 i "stanowił pierwszy krok dla zupełnie nowej generacji systemów Windows, otwierając nowe doświadczenia, które pozwolą klientom pracować, grać i łączyć się ze sobą w nowy sposób”.

Windows 10, nie Windows 9

Nowa nazwa ogromnie zaskoczyła wielu dziennikarzy:

"Myślę, że wciąż jestem w szoku po usłyszeniu nazwy Windows 10" - napisał na blogu Tom Warren z The Verge.

"Przepraszam za przekleństwo. Holy s***, teraz będzie się on nazywał Windows 10" - wtórował mu nieco ostrzej Sebastian Anthony z ExtremeTech.

Windows 10 - opinie na temat "duchowego" następcy Windows 7

Większość analityków pozytywnie odebrała przeskoczenie z oczekiwanej przez wszystkich nazwy Windows 9 na Windows 10. Część z nich podkreślała, że Microsoft chce w ten sposób zapowiedzieć nową erę Windows pozostawiając za sobą erę Windows 8 i "erę Sinofsky'ego", który był siłą napędową rewolucyjnych zmian w interfejsie "ósemki" i który w kilka tygodni po jej wydaniu stracił swoje stanowisko.

"Windows 10 to kamień milowy w uśmierceniu ery Sinofsky'ego" i "Publiczna afirmacja zmiany stylu Microsoftu" - powiedział Wes Miller, analityk z Directions on Microsoftu.

Co miał na myśli? Przede wszystkim zmianę polityki Microsoftu w stosunku do producentów OEM i przedsiębiorców polegającą, przynajmniej tak wynika z zapowiedzi, na znacznie większym wsłuchiwaniu się w ich uwagi i tym samym znacznie lepszemu przygotowaniu Windows 10 do ich potrzeb.

"Ogólnie jestem bardzo zadowolony. Absolutnie Windows 10 jest duchowym spadkobiercą Windows 7" - dodał Miller.


Zobacz również