Windows 10: nowa taktyka aktualizacyjna pozwoli Microsoftowi zdominować rynek

Windows 10 doczekał się niespotykanej strategii dystrybucji. Co nas jeszcze czeka? Czy użytkownicy Windows 7 i Windows 8.1 zostaną przyparci do muru?

W przypadku Windows 10 Microsoft zastosował nowy sposób dystrybucji. Nie ma jednak pewności, czy wszystkie podjęte przez niego do tej pory działania realizują opracowaną przed premierą "dziesiątki" strategię, czy też część z nich podejmowana była w odpowiedzi na reakcję konsumentów. W każdym razie nie ma wątpliwości, że poniżej opisane kroki mają prowadzić do jednego: dominacji Windows 10.

Styczeń 2015 roku: darmowa oferta

21 stycznia 2015 roku kierownictwo Microsoftu ogłosiło, że system Windows 10 będzie oferowany jako bezpłatna aktualizacja dla osób korzystających z Windows 7 i Windows 8.1. Oferta ta została jednak ograniczona czasowo: aktualizację można przeprowadzić przez rok od premiery "dziesiątki". Chociaż Microsoft nie od razu doprecyzował, kto dokładnie będzie mógł skorzystać z darmowej aktualizacji (nieco później dowiedzieliśmy się, że będą to użytkownicy "zwykłego" Windows oraz Windows Professional; nie obejmie ona wersji Enterprise wykorzystywanej przez duże firmy) nie przeszkodziło mu to w odtrąbieniu, jak wielkie szczęście spotkało wszystkich użytkowników okienek, którzy nie tylko będą mogli liczyć na darmowe uaktualnienie i poprawki w zakresie bezpieczeństwa ale również nieprzerwany strumień ulepszeń przez cały okres użytkowania systemu operacyjnego.

Udostępnienie za darmo aktualizacji Windows 10 to faktycznie przełomowa decyzja Microsoftu. Warto jednak wyraźnie podkreślić, że nie był w tym pierwszy. Z takiego rozwiązania od 2013 roku korzystają bowiem użytkownicy komputerów Apple z OS X (pierwsza darmowa aktualizacja to OS X 10.9 Mavericks).

Marzec-czerwiec 2015 roku: pobierz swoją kopię!

Pod koniec marca 2015 roku na komputerach przewidzianych do darmowej aktualizacji pojawiła się opcjonalna poprawka nosząca numer KB3035583, która tworzyła katalog o nazwie GWX (Get Windows X).

„Aktualizacja umożliwia dodatkowe możliwości dla powiadomień o aktualizacji systemu Windows w dodatku SP1 dla systemu Windows 7 i Windows 8.1” - w ten niestety niezbyt dokładnie wyjaśniający zastosowanie poprawki sposób opisał ją Microsoft.

We wspomnianym katalogu pojawiło się kilka plików. Największą uwagę przykuwał GWXUXWorker.exe, ponieważ po wejściu we właściwości można było znaleźć następujący opis pliku: „Uzyskaj system Windows 10”. Ostatecznie Microsoft umieścił na wszystkich spełniających wymogi aktualizacji komputerach aplikację GWX. Większość użytkowników otrzymała ją automatycznie nie mając o tym pojęcia. Aplikacja przyczaiła się na kilka miesięcy, aby "wyskoczyć" 1 czerwca na pulpit zachęcając do rezerwacji ograniczonej czasowo do roku darmowej aktualizacji.

W sumie nie było jednak powodów, aby tworzyć sztuczną kolejkę po produkt, który nie był w żaden sposób ograniczony ilościowo. Plan Microsoftu zakładał wywołanie wśród użytkowników poczucia pilności. Mieliśmy więc tutaj do czynienia z taktyką, która często stosowana jest przez sprzedawców próbujących skłonić do zakupu danego towaru jak najwięcej klientów. W przypadku systemów operacyjnych to pierwsza tak prowadzona promocja.

Skuteczność tej taktyki okazała się duża. Potwierdzają to wpisy na wspieranych przez Microsoft grupach dyskusyjnych zamieszczane przez zdenerwowanych użytkowników poprzednich "okienek", którzy nie doczekali się wyświetlenia monitu aktualizacyjnego przez "Uzyskaj system Windows 10". Pytali dlaczego tak się dzieje i prosili o podpowiedzenie, w jaki sposób można wymusić darmową aktualizację bez udziału wspomnianej aplikacji.


Zobacz również