Windows 10 zamiast Linuksa? To polityczna decyzja władz Monachium

Według szefa monachijskiego działu IT powrót do Windows 10 nie jest związany z problemami stwarzanymi przez Linuksa. "To polityczna decyzja" - twierdzi Karl-Heinza Schneider.

Linux zamiast Windows - nieudana niemiecka próba

Urzędnicy z Monachium kilka lat temu zdecydowali o rezygnacji z Windows na rzecz Linuksa. Decyzja ta miała przynieść miastu wiele oszczędności i została przyjęta z wielkim entuzjazmem wśród społeczności open source. Niestety sami urzędnicy natrafili ponoć na wiele problemów związanych z nowym środowiskiem pracy. Koniec końców Monachium czeka ponowna zmiana, tym razem z Linuksa na Windows 10.

Linux faktycznie się nie sprawdził?

Zdaniem władz Monachium opierających się na raporcie firmy Accenture (partner Microsoftu) Linux nie sprawdził się przysparzając wiele problemów z "drukowaniem, przeglądaniem i edytowaniem dokumentów". Spowodowały one, że teoretycznie tańsze środowisko w praktyce generowało większe koszty niż Windows. Zdaniem Karl-Heinza Schneidera, szefa City of Munich's IT mamy jednak tutaj do czynienia z polityczną decyzją nie mającą nic wspólnego z technicznymi problemami.

Zobacz również:

Linux był OK!

Według Schneidera zarówno Linux jak i LibreOffice działały w porządku.

"Nie widzimy żadnych istotnych powodów technicznych, aby wracać do systemu Windows i pakietu Microsoft Office. Rozwiązaliśmy problemy kompatybilności i interoperacyjności poprzez zapewnienie (głównie dzięki wirtualizacji) możliwości współpracy z biurami zewnętrznymi w dokumentach pakietu Office" - powiedział Schneider.

W czym więc tkwi problem?

Według Schneidera wszystkie zgłaszane przez urzędników problemy nie miały nic wspólnego z Linuksem. Wywoływał "niewykwalifikowany personel, który podjął złe decyzje".

"To bardzo dziwne, że decyzje te nie są dokonywane w oparciu o fakty, ale emocje i interesy polityczne" - mówi Schneider podkreślając jednocześnie, że badania Accenture były prowadzone w taki sposób, aby przedstawić Linuksa w złym świetle.

Na urzędnika nie ma mocnych...

Cóż, pewnie Pan Schneider ma rację. Znam jednak sytuację w polskich urzędach (przyjmuję, że podobnie jest w niemieckich) i wiem, że szczególnie starsza kadra radzi sobie słabo nawet z podstawowymi działaniami w środowisku Windows. Przejście na środowisko Linux moim zdaniem było więc z góry skazane na niepowodzenie. Niestety...


Zobacz również