Windows Media Center stłamsił Linuksa?

Kampania reklamowa Microsoftu związana z Windows Media Center wywołała olbrzymi odzew ze środowisk open source. Redaktorzy portalu Newsforge.com zadali sobie pytanie, gdzie się podziały wszystkie multimedialne centra rozrywki napędzane systemami spod znaku pingwina, które miały zabłysnąć na rynku w 2005 roku.

Jak podają przedstawiciele firmy Hewlett-Packard, komputery z Windows XP Media Center Edition sprzedają się całkiem nieźle. Z czterech milionów licencji na system rozprowadzonych przez Microsoft na całym świecie, HP ze swoimi maszynami sprzedał milion.

Tymczasem multimedialne centra rozrywki z Pingwinem na pokładzie nigdy się nie pojawiły. I choć w styczniu 2005 roku korporacja zapewniała, że lada chwila wprowadzi na rynek maszyny oparte o rozwiązania konkurencyjne, do niczego takiego nie doszło - firma zdecydowała, że potrzebuje innego podejścia do tematu.

Zamiast komputerów, które można nazwać "Linux Media Center" w 2005 roku, użytkownicy mają dostać telewizory napędzane Linuksem w 2006 roku.

Linux - jeszcze nie teraz

Zdaniem wiceprezydenta Juniper Research, zmiana strategii została wymuszona między innymi ruchami na rynku - HP wyprzedziło swoją epokę. Nie jest to jedyny powód, dla którego producenci wybierają rozwiązania giganta z Redmond: sprzęt wykorzystujący Windows Media Center bezproblemowo współpracuje z Xboksem, iPodem i innymi urządzeniami, które pojawiają się na rynku. Linux nie oferuje takiej elastyczności.

W dodatku interfejs Windows jest rozpoznawalny na pierwszy rzut oka, a użytkownicy pewniej czują się w środowisku, które znają. Wolą używać jednej aplikacji do wszystkiego (tą "aplikacją" jest WMCE) niż kilkunastu różnych - każdej do czego innego i każdej działającej w nieco inny sposób.

Więcej informacji: Newsforge


Zobacz również