Windows nago

Po włączeniu komputera uruchamia się system Windows. Czy tylko? Obok systemu operacyjnego działają w ukryciu liczne programy. Niektóre są zbędne, inne nawet niebezpieczne. Dowiedz się, jak wykrywać i usuwać cichych wspólników systemu.

Po włączeniu komputera uruchamia się system Windows. Czy tylko? Obok systemu operacyjnego działają w ukryciu liczne programy. Niektóre są zbędne, inne nawet niebezpieczne. Dowiedz się, jak wykrywać i usuwać cichych wspólników systemu.

W komputerze każdego użytkownika działa mnóstwo aplikacji. Wiele z nich czyni swoją powinność w tle, niepostrzeżenie dla użytkownika. Jednak nie wszystkie z nich są pożądane. Niektóre pożerają pamięć i inne cenne zasoby, zmniejszając wydajność peceta. Program, który się zawiesi, może sparaliżować cały system. Wówczas trzeba go na siłę wyrzucić z pamięci komputera. Inne aplikacje kryją większe zagrożenie. Wystarczy pomyśleć o wirusach, dialerach czy programach szpiegowskich. Wszystkie próbują działać w ukryciu, aby uniknąć zdemaskowania.

Jeśli chcesz mieć kontrolę nad tym, co się dzieje w pozornie bezgranicznych czeluściach systemu, musisz sprawdzić uruchomione programy i wyrzucić z ich szeregów zbędne aplikacje. W ten sposób zafundujesz systemowi kurację odchudzającą, która pozwoli mu żwawiej spełniać powierzone mu zadania. Przy okazji pozbędziesz się szkodliwych intruzów. Prosta sprawa, jednak kłopoty tkwią w szczegółach. Skąd wziąć dobrego menedżera zadań? Jak wykrywać, które programy są niezbędne, a które nie powinny znajdować się w systemie? Jak unikać ryzyka związanego z zamykaniem usług, które są nieodzowne do stabilnego działania Windows? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziesz w poniższym materiale.

1. Zadanie, proces, aplikacja

W momencie uruchamiania program lokuje się w pamięci roboczej komputera. Działająca aplikacja musi być zarządzana przez Windows, więc stanowi dla niego zadanie. Użytkownikowi systemu trudno zachować orientację w gąszczu pojęć. Nawet menedżer zadań stosuje różne nazewnictwo. Działające programy, czyli pliki EXE, noszą - zależnie od wersji Windows - miano zadań, procesów lub aplikacji.

W Windows 95/98/Me przyjęto nazwę "zadanie", a określenie "proces" jest używane niczym synonim aplikacji. Większości procesów towarzyszą okna. Na przykład, gdy przywołasz Worda, jako zadanie uruchomi się WINWORD.EXE, a na ekranie zobaczysz interfejs edytora. Niektóre zadania działają bez okien. Za przykład może posłużyć program EM_EXEC.EXE, służący do sterowania myszami Logitech i instalowany wraz z oryginalnym sterownikiem urządzenia wskazującego.

W Windows 2000 i XP oprócz zadań są usługi, uwarunkowane nowymi rozwiązaniami systemu zabezpieczeń, które wprowadzono w tych edycjach Windows. Zapewniają większy stopień bezpieczeństwa, ale paradoksalnie kryją w sobie pewne niebezpieczeństwa (patrz porada 7). Porada 8 zawiera przegląd usług, które można wyłączać bez żadnego ryzyka.

2. Cisi wspólnicy

Menedżer zadań służy m.in. do wyświetlania listy bieżących procesów, lecz system operacyjny zataja przed użytkownikiem liczne informacje. Zatem na co zda ci się menedżer i jak z niego korzystać? Gdy naciśniesz klawisze [Ctrl Alt Delete], Windows 9.x/Me wstrzyma wszystkie procesy użytkownika i wyświetli okno Menedżera zadań. Nosi ono nazwę Zamykanie programu. W edycjach 2000 i XP pojawi się okno dialogowe Zabezpieczenia systemu Windows - kliknij w nim przycisk Menedżer zadań. Menedżer ma informować użytkownika o uruchomionych w danej chwili plikach EXE. Jednak korzystając z Windows 95/98/Me, nie możesz być pewny, że masz przed sobą kompletną listę. Najgorsze jest to, że szkodliwe programy, takie jak wirusy i trojany, mogą się łatwo ukryć przed cyfrowym nadzorcą, a co za tym idzie, przed samym użytkownikiem. Lepsze rozwiązanie oferują Windows 2000 i XP. W tych edycjach systemu lista obejmuje wszystkie procesy, a na dodatek zapewnia dodatkowe informacje. Przywołasz ją, klikając kartę Procesy. Niemniej jednak nawet rozszerzony menedżer w systemach rodziny 2000/XP pozostawia nieco do życzenia. Brakuje w nim kilku istotnych informacji, np. folderów, w których znajdują się uruchomione programy, nazw ich interfejsów, a także plików, do których procesy te się odwołują.

Podsumowując, Menedżer zadań wyświetla jedynie zestawienie bieżących plików EXE, które jest za mało obrazowe dla przeciętnego użytkownika, a ponadto może ukrywać programy-intruzy. Niektóre procesy występują na liście wyłącznie pod nazwą tytułu okna, co utrudnia wykrycie stosownego pliku EXE.


Zobacz również