Wirtualna partnerka za 3 dolary dziennie

Choć w Chinach mieszka grubo ponad miliard ludzi, to nie oznacza to braku samotności. Taobao, lider sprzedaży elektronicznej w Kraju Środka, oferuje wirtualną partnerkę w cenie ok. 3 dolarów za dzień.

"Dziewczyna" jest dostępna zarówno dla posiadaczy komputerów stacjonarnych, jak też i urządzeń mobilnych. Trzeba zaznaczyć, że samotny użytkownik nie płaci za wirtualnego awatara i algorytm udający kobietę, ale zajmuje się nim prawdziwa osoba z krwi i kości. Pilnuje ona, aby wirtualna dziewczyna budziła go rano dzwonieniem, a także wysyłała do niego SMS-y w ciągu dnia. Zadbano o to, aby każdy dostał to, co lubi i można znaleźć kilka typów wirtualnych kobiet - "dziewczyna z sąsiedztwa", "dojrzała pani", "laleczka". Podobne usługi świadczone są dla pań, które znajdą tu: "mężczyznę w mundurze", "pana miłego" czy "dyrektora".

Czy jest popyt na tą usługę? Ależ oczywiście. Jak informuje firma odpowiedzialna za wirtualne partnerki, Xiaomi (zbieżność nazwy z producentem smartfonów przypadkowa), dziennie z serwisu korzysta ponad 500 osób. Do ich obsługi zatrudniono siedem kobiet, dla których jest to praca na pół etatu. Według statystyk większość klientów usługi to młodzi mężczyźni. Jak skomentował to Zhang Xiaoli, szef chińskiego centrum zdrowia psychicznego, potrzeba posiadania wirtualnej partnerki wynika z niewielkich zdolności kontaktu z prawdziwymi osobami oraz świadczy po prostu o znudzeniu osób korzystających z tego typu usług.


Zobacz również