Właściciel serwisu pobieraczek.pl ponownie ukarany przez UOKiK. No i co z tego?

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o nałożeniu kolejnej kary na firmę Eller Service s.c, która jest właścicielem znienawidzonego przez tysiące internautów serwisu pobieraczek.pl. W sumie jednak nic to na razie nie zmienia...

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformowała, że nałożyła kolejną karę na firmę Eller Service s.c, która jest właścicielem serwisu pobieraczek.pl.

Podstawą do podjęcia działań w sprawie spółki Eller Service były liczne skargi konsumentów. Prezes UOKiK przyjrzała się dokładnie jej praktykom stwierdzając, że polegały one na zastraszaniu, bezprawnych groźbach oraz wprowadzeniu w błąd.

Konkretne przykłady

I

W informacji prasowej UOKiK możemy przeczytać, że firma Eller Service wysyłała do internautów, którzy podali nieprawdziwe dane podczas rejestracji maile, w których sugerowała, że popełnili oni przestępstwo. Tego typu wiadomości kierowane były również do rodziców osób niepełnoletnich.

W tym drugim przypadku przerażony rodzic otrzymując wiadomość był powiadamiany, że jego pociecha popełniła czyn zagrożony karą więzienia. Z kolejnych słów wynikało natomiast, że ma on jednak szczęście: spółka Eller ma dobre serce i daje mu szansę na "wykupienie" swojej latorośli, gdyż w sumie to powinna od razu powiadomić o całej sprawie...właściwy miejscowo Sąd rodzinny i opiekuńczy!

W opinii UOKiK, jedynie sąd, wydając wyrok, może stwierdzić, czy popełniono przestępstwo. Ponadto, zgodnie z prawem, osoba, która nie ukończyła 17 lat nie może być pociągnięta do odpowiedzialności karnej. Niedozwolone jest nawet hipotetyczne straszenie o złożeniu do organów ścigania zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.

II

Firma Eller Service zastraszała konsumentów także poprzez informowanie ich, że jeżeli wytoczy im proces, a oni przegrają, zostaną obarczeni kosztami windykacyjnymi. UOKiK twierdzi jednak, że ani regulamin usługi, ani przepisy prawa nie nakładają na konsumenta obowiązku zwrotu kosztów windykacyjnych.

W opinii Urzędu powyższe praktyki miały na celu wprowadzenie konsumentów w błąd, wywołanie poczucia zagrożenia konsekwencjami prawnymi. W efekcie, zastraszony takimi informacjami konsument mógłby dokonać zapłaty, nawet gdy umowa byłaby nieważna. Czego nie zrobiłby, gdyby nie presja i nacisk Eller Service.

III

UOKiK miał również poważne zastrzeżenia co do braku potwierdzania danych. Prawo wymaga bowiem, aby na piśmie potwierdzane były informacje takie jak np. dane przedsiębiorcy, ceny usługi, prawo odstąpienia od umowy, czas jej obowiązywania.

Internetowy przedsiębiorca zawierający z konsumentem umowę na odległość musi takie dane potwierdzić na piśmie najpóźniej w momencie w momencie rozpoczęcia świadczenia usługi. Warto pamiętać, że jeżeli przedsiębiorca nie potwierdził tych informacji w wymaganej formie, czas na odstąpienie konsumenta od umowy wydłuża się do trzech miesięcy.

Kolejna kara pieniężna

Biorąc pod uwagę opisane wyżej zastrzeżenia, UOKiK zdecydował się na nałożenie na spółkę kary w wysokości ponad 215 tys. zł. Ponadto ma ona "zaprzestać stosowania kwestionowanej praktyki".

Czy oznacza to, że internauci nie będą już otrzymywali skandalicznych, zastraszających ich maili? Niestety nie. Decyzja Urzędu nie jest bowiem niestety ostateczna, co oznacza, że Eller Service z pewnością się od niej odwoła.

Dzięki temu wszystko przesunie się w czasie, co pozwoli spółce na dalsze nabijanie kieszeni...

Chronologia wydarzeń

O bulwersującej działalności serwisu pobieraczek.pl usłyszeliśmy już w 2009 roku, kiedy to na forum IDG pojawiły się pierwsze wpisy osób, które poczuły się przez niego oszukane poprzez celowe wprowadzenie w błąd.

Sprawą zajął się wówczas UOKiK, który nałożył w marcu 2010 roku na firmę karę pieniężną (239 tys. 140 zł.) oraz nakazał wprowadzenie zmian do systemu działania okresu testowego. Oczywiście odwołała się ona od tej decyzji, dzięki czemu zyskała na czasie. Dopiero dwa lata później podtrzymał ją Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W międzyczasie, tzn. pod koniec 2011 roku założony został portal pozywamy-zbiorowo.pl mający na celu rozpoczęcie organizacji pozwu zbiorowego. Po zebraniu grupy składającej się z minimum 100 poszkodowanych przez pobieraczka osób pozew został w towarzystwie kamer złożony w Sądzie Okręgowym w Gdańsku.

Co robić?

Jeżeli czujesz się poszkodowanym przez spółkę Eller Service zadzwoń pod bezpłatną infolinię 800 007 707. Dowiesz się tam jak odstąpić od kontraktu zawartego z portalem pobieraczek.pl.

Pobieraczek niestety nie odpuszcza

Firma Eller nie przejmuje się żadnymi karami i nieustannie "atakuje" internautów. Nie ma dnia, żeby pod artykułami na temat jej działalności nie pojawiały się kolejne wpisy. Oto jeden z ostatnich:

Racja nic nie płaćcie. Ja dostałam kiedyś maila w którym była oferta pobieraczka. Oczywiście jak większość osób która tutaj się wypowiada, zarejestrowałam się na stronie. Nic nie udało mi się na niej zdziałać, więc się wylogowałam i zapomniałam o sprawie. Po 10 dniach dostałam maila tak jak wszyscy standardowego. Jedno co mnie zdziwiło to to że używano tam zwrotów PAN a ja jestem jak już Pani do tego podany był inny numer IP komputera niż mój. Napisałam im maila o następującej treści oczywiście wpisałam tam ten adres IP który oni podali. Powołując się na art. 10 ust. 2 Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, niniejszym odstępuję od umowy o świadczenie usług Usenet, zawartej z Eller Service S. C., z dnia 21.06.2011r. z komputera o adresie IP 178.42.39.138. Pragnę przypomnieć, iż w związku z brakiem pisemnego potwierdzenia informacji, o których mowa w art. 9 ust.1 Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, termin, w którym przysługuje mi prawo do odstąpienia od umowy wynosi trzy miesiące i liczy się od dnia zawarcia umowy. Odstępując od umowy, zwracam się z wnioskiem o zaprzestanie przetwarzania moich danych osobowych oraz całkowite usunięcie danych ze zbioru danych firmy Eller Service S.C. (podstawa prawna: art. 32 ust. 1 pkt 6 w związku z art. 35 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 o ochronie danych osobowych). To jednak nic nie dało. W takim razie napisałam im kolejnego maila że oni mają tam burdel i sami nie wiedzą do kogo piszą. I się skończyło. Choć znam przypadki że do ludzi jeszcze po roku coś przychodzi. Że też sądy nie zrobiły z tym porządku. Dla nas to tylko nauczka na przyszłość. Pozdrawiam

Eller gra wszystkim nosie

Jak przyglądam się działalności pobieraczka to mam wrażenie, że jest on dobrym przykładem na potwierdzenie słabości naszego wymiaru sprawiedliwości. Ręce opadają...


Zobacz również