Wszyscy chcą Linuksa?

W ubiegłym tygodniu w Tajlandii trafił na rynek notebook HP z preinstalowanym systemem Linux. Urządzenie kosztowało zaledwie 450 USD, ponieważ jego zakup był częściowo finansowany przez rząd - nic więc dziwnego, że notebooki błyskawicznie zniknęły ze sklepów, zaś władze zamierzają zamówić nową ich partię.

Tamtejsze Ministerstwo Technologii Komunikacyjnych i Informacji poinformowało nawet, że rozważane jest złożenie zamówienia u innego producenta komputerów, ponieważ HP może nie być w stanie sprostać zapotrzebowaniu. Wśród kandydatów wymienia się Dell Computer oraz lokalnych producentów.

Ten cieszący się tak dużą popularnością notebook to maszyna wyposażona w procesor Celeron 800 MHz, 128 MB pamięci RAM oraz dysk o pojemności 20 GB. Wprowadzenie na azjatycki rynek taniego, linuksowego notebooka ma na celu popularyzowanie posiadania komputerów. Inicjatorem akcji są władze Tajlandii, które refundują część kosztów poniesionych przez obywateli na zakup komputerów.


Zobacz również