Wtyczki i kubraczki

WinAmp, narzędzie bez wątpienia bliskie ideału, ma pewną miłą cechę, dzięki której nigdy nie powiemy: "Tu już mnie nic nie zaskoczy". Wszystko za sprawą plug-inów, czyli po prostu wtyczek. Posługując się nimi, możemy rozbudowywać "króla playerów mp3" w stopniu praktycznie nie ograniczonym.

WinAmp, narzędzie bez wątpienia bliskie ideału, ma pewną miłą cechę, dzięki której nigdy nie powiemy: "Tu już mnie nic nie zaskoczy". Wszystko za sprawą plug-inów, czyli po prostu wtyczek. Posługując się nimi, możemy rozbudowywać "króla playerów mp3" w stopniu praktycznie nie ograniczonym.

Podstawowym elementem skina będzie plik graficzny, który później nazwiesz main.bmp. Będzie to tło pod główny interfejs WinAmpa. Teoria głosi, że powinna to być bitmapa o wymiarach 275x116 pikseli, w 16 kolorach i lepiej się tej teorii trzymać.

We wtyczkach zrobiono już wszystko. Pozostaje chyba tylko czekać, aż powstanie wtyczka, pozwalająca zainstalować WinAmpa zamiast Windows. Nim do tego dojdzie, korzystajmy z tego, co już stworzono. A jest w czym wybierać.

Ale po kolei. Plug-iny do WinAmpa działają na podobnej zasadzie, jak wtyczki do programów graficznych czy edytorów audio. Są to małe dodatki do głównego programu, które po ściągnięciu z sieci umieszcza się w podkatalogu /plugins, w miejscu, gdzie zainstalowaliśmy WinAmpa. Teraz odpalamy program i klikając prawym klawiszem myszki wybieramy menu Options/Preferences. Tam też ujrzymy zakładkę Plug-ins.

Najefektowniejsze w działaniu są wtyczki wizualizacyjne. Pozwalają na umilenie muzyki efektownymi animacjami. Niektóre z nich są naprawdę mocne; aż trudno oprzeć się wrażeniu, że wirujące w przestrzeni abstrakcyjne formy to muzyka zamieniona na barwy i kształty. Jeżeli nudzą cię esy-floresy wywijane przez DMH's Plug-in, Spectral Lake, Bedtime czy Cthugha-4-WinAmp, możesz wrzucić na ekran coś bardziej "namacalnego". Power Render Dancing Can to tańcząca w rytm muzyki puszka power coli. Jak na kawałek blachy, poczyna sobie całkiem zgrabnie. Spróbuj też Power Render Dancing Baby. Najbardziej efektowne wtyczki wymagają dobrej karty graficznej lub wręcz akceleratora 3D. Plug-iny wykorzystujące Open GL i Glide mogą w ogóle nie ruszyć na gorszym sprzęcie.

Oczywiście, wizualizacja to nie wszystko. Wtyczki mają też funkcje bardziej użytkowe. Moduły wejściowe pozwalają wykorzystać WinAmpa do słuchania muzyki w innych formatach niż mp3 i standardowo obsługiwane przez playera.

Dzięki wtyczce Yamaha VQF możliwa jest obsługa plików największego konkurenta empetrójek - Twin VQ. Z kolei RA G2 to obłaskawienie formatu Real Audio. Dzięki dodatkowym modułom WinAmp potrafi ruszyć tak egzotyczne formaty dźwięku, jak THX, SPC, AUD, SID czy AAC. Natomiast Live Recording Input to jeszcze jeden moduł umożliwiający internetową transmisję na żywo z wykorzystaniem serwera Shoutcast.

Istnieją też plug-iny działające w drugą stronę - wyjściowe. Nullsoft Gapeless Output potrafi sam wyłapywać i usuwać przerwy między utworami. Jest to szczególnie cenne, gdy słuchamy nagrań koncertowych. Podobnie funkcjonuje Nullsoft Crossfading Output.

Jeżeli lubisz pomanipulować trochę dźwiękiem, powinieneś zainteresować się modułami DSP, czyli efektami dźwiękowymi. Arboretum Realizer to lepsza niż standardowo wbudowana korekcja dźwięku. Uważasz, że empetrójki brzmią zbyt syntetycznie? Nie ma sprawy. VinylRassel doda ducha twoim nagraniom, nakładając efekt płyty winylowej. Pitch Fork pozwala na przyspieszanie i spowalnianie nagrań, podobnie jak DSP Scaler. Gdy w odsłuchiwanych kawałkach brak ci trochę przestrzeni, sięgnij po RealReverb Convolution. Ta wtyczka pozwoli przenieść twoją muzykę z dusznego pokoju do sali koncertowej.

Albo inaczej - uważasz, że poważną wadą formatu mp3 jest brak tekstów piosenek? Lyric Displayer będzie wyświetlał ci je na ekranie podczas odtwarzania, o ile ściągniesz dodatkowy plik z kolekcją tekstów.

Kolorowo, odjechanie i kosmicznie

Format mp3 - sprawa jak najbardziej muzyczna - dosyć niespodziewanie wywarł także wpływ na... wygląd programów. Dziś nikt nie sięgnie po playera smutnego niczym piastowska siermięga. Musi być kolorowo, odjechanie i kosmicznie.

Wszystko za sprawą skinów. Czyli skórek, chociaż bardziej pasowałaby tu nazwa ubranka albo kubraczki. Faktem jest, że to właśnie programowe playery mp3 (tym pierwszym bez wątpienia był WinAmp) zapoczątkowały modę na wymienne interfejsy. Nie podoba ci się zwykły, szaroniebieski wygląd programu? No problemo - wciskasz alt+s i już dodajesz do swojego odtwarzacza szczyptę różowo-fioletowej psychodeli. Nienawidzisz takich mdłych kolorków? Spoko, możesz wrzucić coś bardziej industrialnego

- skin a'la pulpit sterowniczy w hucie aluminium też jest niekiepski.

Najnowsza generacja playerów (Yamp, Sonique czy linuxowy GQmpeg) umożliwia nie tylko zmianę kolorystyki, ale także kształtów naszej odgrywarki.

Okrągłe, gwiazdkowate, trapezoidalne, jajowate - do wyboru. Co więcej, winampowe skiny okazały się kamyczkiem początkującym lawinę. Coraz częściej w skiny ubierają się aplikacje zupełnie nie związane z mp3 czy w ogóle z muzyką - ot, chociażby taki NeoPlanet, nakładka na Internet Explorera.

Z technicznego punktu widzenia skin do playera mp3 to tylko garść plików graficznych - w Windows najczęściej są to bitmapy w formacie BMP. Do tego czasem dochodzi mały config w formacie txt. Hmm, czy już zacząłeś o tym myśleć? A może by spróbować stworzyć własny skin?

To naprawdę nic trudnego. By zrobić własną skórkę (na początku ograniczmy się do prostokątnego, można powiedzieć - mało wymyślnego pod tym względem - WinAmpa), potrzebujesz:

1. Dowolny program graficzny - np. Paint Shop Pro.

2. Odrobinę artystycznego zacięcia i garść pomysłów.

3. Specjalny edytor skinów np. WinAmp Skin Maker 1.01.

Podstawowym elementem skina będzie plik graficzny, który później nazwiesz

main.bmp. Będzie to tło pod główny interfejs WinAmpa. Teoria głosi, że powinna to być bitmapa o wymiarach 275x116 pikseli, w 16 kolorach i lepiej się tej teorii trzymać.

A teraz najtrudniejsze. Musisz w swoim programie graficznym tak wypełnić prostokącik o wymiarach 275x116 pikseli, by odpowiadał on z grubsza rozłożeniu poszczególnych elementów WinAmpa. Czyli tam, gdzie jest główny wyświetlacz, warto, by znalazło się np. obramowanie z podcieniami.

Oczywiście nie jest to konieczne, ale jeżeli marzy ci się bardziej efekciarski wygląd playera, to musisz nad swoim skinem troszkę posiedzieć. Jeżeli posłużysz się jednokolorowym prostokącikiem, to z tego też będzie skin.

Podobne pliki można przygotować dla equalizera i playlisty.

Teraz odpalasz WinAmp Skin Makera i wybierasz opcję Open Bitmap lub Open Multiple Bitmap, gdy wykonałeś osobne tło dla każdego z komponentów playera. W ten sposób masz już bazę i na podglądzie możesz zobaczyć pierwsze zarysy swojej skórki. Do wycyzelowania pozostają detale: przyciski, kolory na skali equalizera, rodzaj fontu playlisty itd. Program umożliwia skorzystanie jedynie ze standardowych zestawów dodatków.

Jeżeli chcesz mieć własnoręcznie namalowane przyciski, musisz ponownie pobawić się edytorem grafiki. Załóżmy, że nie podoba ci się domyślny wyświetlacz mono-stereo. Rysujesz taki własnoręcznie, zapisujesz jako stereo.bmp lub monoster.bmp i umieszczasz w podkatalogu ~/winamp/skins/nazwa_skinu/. Jeżeli nie wiesz, jak ma wyglądać taki wyświetlacz, weź gotowego już skina i podejrzyj, jak wykonany jest analogiczny plik. Na tej samej zasadzie stworzone są inne elementy skóry, przy czym musisz pamiętać, że każda bitmapa musi mieć określone wymiary. Jakie? Tego dowiesz się już w module pomocy programu.


Zobacz również