Wulkan biurowej wściekłości

Nowy sondaż przedstawiony przez RPCushing Recruitment wykazuje, że brytyjscy pracownicy biurowi nie lubią "tradycyjnych" biurowych zwyczajów, biurowych wyjść integracyjnych, nie lubią zresztą specjalnie również swoich biurowych współpracowników.

Ponad 50% jest wściekłych na "kulturę firmową", która nakazuje kupować odchodzącym z pracy prezenty, dalsze 25% szczególnie irytuje niepisana tradycja przynoszenia ciasta albo słodyczy w dniu imienin. Aż 40% jest głęboko przeciwna zwyczajowi nakazującego osobom odchodzącym z pracy upoić na odchodnym współpracowników alkoholem. Biurowe wspólne wyjścia do pubu czy kawiarni "po pracy" to także męka dla co trzeciego zatrudnionego.

Co szósty z pracowników biura nie lubi też tzw. luźnych dni, popularnych także wśród co bardziej nowoczesnych krajowych firm z angielskeigo zwanych dress-down days, czy casual days, kiedy pracownicy biurowi zrzucają garniturowe uniformy i przebierają się w cywilne fatałaszki. 25% odczuwa wówczas nieprzyjemną presję, że wymaga się od nich ładnego stroju. Mają poczucie, że te dni, które z założenia miały pozwolić im być sobą, zmuszają do większego stresu i niepokoju o własny wygląd.


Zobacz również