Wuwuzela i spam - 10 podobieństw

Co łączy niechcianą pocztę elektroniczną i trąbkę-wuwuzelę, podstawowy atrybut afrykańskich kibiców na stadionach mundialu w RPA? Zaskakująco dużo.

Spam to zmora użytkownika Internetu, wuwuzela - koszmar kibica oglądającego mecze piłkarskich mistrzostw świata w telewizji. Już sam fakt zetknięcia się i z jednym i z drugim bywa irytujący, ale na tym podobieństwa między niechcianą pocztą e-mail a afrykańską trąbką się nie kończą.

1. Zaczęło się inaczej

Wuwuzela to instrument etniczny, "element afrykańskiej kultury" wymyślony stulecia temu. Dopiero w ostatnich kilkunastu latach zrobiło się o niej głośno (dosłownie).

Pierwsze wiadomości, które można nazwać spamem, zostały wysłane w maju 1978 roku (w czasach funkcjonowania protoplasty Internetu, sieci ARPAnet). Nie ma jednak zgody, co do tego, kto był pierwszym autorem - Einar Stefferud (miał rozesłać blisko tysiąc zaproszeń na swoje urodziny) czy Gary Thuerk (rozesłał 400 użytkownikom ARPAnetu z Zachodniego Wybrzeża USA zaproszenie na prezentację najnowszego produktu firmy w której pracował).

2. Teoretycznie to nielegalne

Kolejne próby ograniczania użycia wuwuzeli są nieefektywne. Komitet organizacyjny piłkarskich mistrzostw świata w RPA nie zakazał ich użycia mimo licznych skarg.

Dążenie do zapewnienia internautom ochrony przed spamem jest jednym z głównych założeń pakietu telekomunikacyjnego Unii Europejskiej. Mimo to spamerzy wciąż trzymają się mocno, nawet jeśli dziś już nie spamuje się tak jak kiedyś.

3. Na podbój świata

Spam to już nie tylko niechciana poczta, ale również niechciane wiadomości w komunikatorach internetowych i komentarze w serwisach internetowych.

Wuwuzela robi karierę poza Afryką i ma szansę przekształcić się z atrybutu kibica w narzędzie demonstrantów.

4. "Mądrość" tłumu

Wuwuzela osiąga swój efekt w wielotysięcznej orkiestrze zgromadzonych na stadionie kibiców, jednocześnie dmuchających w trąby.

Spam osiąga swój efekt dzięki zawrotnej liczbie wiadomości krążących po Sieci. Komputery zainfekowane złośliwym oprogramowaniem i zamienione przez spamerów w tzw. "zombiePC" są w stanie wysłać nawet 25 tys. spamowych wiadomości w godzinę.

5. Poczucie anonimowości

Bez względu na to, czy jesteś na stadionie, czy rozsyłasz wiadomości-śmieci, pozostajesz anonimowy i/lub nie zależy ci na opinii innych, którym może przeszkadzać twoje zachowanie.


Zobacz również