Wykop vs. cenzura na Facebooku. Zamierzacie usunąć konto?

Na Wykopie rozpętała się potężna afera. Chodzi o kontrowersyjną wypowiedź Sylwii de Weydenthal na temat szkalującej Jana Pawła II strony oraz cenzurę na Facebooku, która ma na celu wtłaczanie w umysły użytkowników określonego światopoglądu.

Wielu internautów i redaktorów różnych serwisów zwracało w ciągu ostatnich lat uwagę na coraz bardziej nachalną politykę kreowania dostępnych na Facebooku treści w taki sposób, aby pokrywały się one z "jedynie słusznym światopoglądem". Szczególnie poszkodowane czują się tutaj środowiska konserwatywne, których profile często są blokowane. Oliwy do ognia dolały przypadki szybkiego blokowania hejtu skierowanego na Muzułmanów i nie blokowania stron, które w podobnym tonie atakują Chrześcijan.

W Polsce w ostatnich tygodniach ogromne poruszenie wywołała postawa Facebooka względem strony „mistrzostwa świata w szkalowaniu papieża”, na której pojawiały się wpisy z pewnością obrażające uczucia religijne katolików. Stanowisko Facebooka w tej sprawie było jednak następujące:

"Zapoznaliśmy się z wydarzeniem zgłoszonym przez Ciebie z powodu treści lub symboli propagujących nienawiść, ale nie stwierdziliśmy, by naruszało ono Standardy społeczności."

Niedługo po tym Cezary Gmyz zasugerował, że w przyjęciu takiego stanowiska mogła mieć udział będąca „client partnerem” Facebooka na region Europy Środkowo-Wschodniej Pani Sylwii de Weydenthal, zagorzała przeciwniczka obecnego obozu rządowego i uczestniczka marszów KOD-u. Prawdziwej oliwy do ognia dolał jednak administrator fanpage’u Żelazna Logika przypominając wypowiedź tej Pani w odniesieniu do pytania dotyczącego odmowy zablokowania strony "Jan Paweł II gwałcił małe dzieci". Brzmiała ona następująco:

"Rozumiem całkowicie, że taka treść może być dla katolików nieprzyjemna, to jednak Facebook nie ma wiedzy, czy ta opinia jest prawdą czy nie."

Wykopowicze atakują

Tego było już zdaniem urażonej części internautów za wiele. Na Facebooku powstała strona "Sylwia de Weydenthal gwałci małe dzieci" (jej autor sam na siebie doniósł Facebookowi). Informacja o niej trafiła szybko na Wykop, którego czytelnicy w momencie pisania tego tekstu wykopali ją blisko 4 tysiące razy. Sama strona ma już blisko 2 tysiące polubień i jest świetnie pozycjonowana przez Google:

Szybko powstały też kolejne strony zarzucające Sylwii de Weydenthal inne, równie straszne praktyki.

Facebook kontratakuje

Akcja wokół tej sprawy rozwija się dynamicznie. W kilka godzin po pierwszym wykopie pojawił się kolejny, którego autor informuje, że po polubieniu strony "Sylwia de Weydenthal gwałci małe dzieci" szybko otrzymał od Facebooka informację o zablokowaniu konta oraz żądanie przesłania zdjęcia lub skanu dokumentu potwierdzającego wiek. Cóż, jeżeli taka kontrakcja faktycznie ma miejsce osoby, które wahały się, czy usunąć konto na Facebooku z pewnością nie będą już miały żadnych wątpliwości...

Aktualizacja: 16 listopada 2016 14:19

Michał Grzegorczyk z Biura Prasowego Facebooka w Polsce przesłał na moją skrzynkę następujące sprostowanie:

"Przytoczony cytat to nie są słowa Sylwii de Weydenthal. Pani Sylwia nie udzielała żadnych wypowiedzi na temat „szkalującej Jana Pawła II strony.”"

Informację tę potwierdził również administrator fanpage’u Żelazna Logika.

Autorką kontrowersyjnej wypowiedzi jest Julie de Bailliencourt, kierownik polityki bezpieczeństwa na region Europy Środkowej w Facebooku. O ile więc Pani Sylwii de Weydenthal niesłusznie przypisano te słowa i niesłusznie była atakowana przez internautów o tyle nic to nie zmieniło: problem stosowania podwójnych standardów stosowanych przez Facebooka nadal pozostał nierozwiązany.


Zobacz również