Wysyp domen

Zatwierdzenie przez ICANN nowych sufiksów domen wzbudza mieszane uczucia zarówno wśród dostawców usług internetowych jak i użytkowników.

Zatwierdzenie przez ICANN nowych sufiksów domen wzbudza mieszane uczucia zarówno wśród dostawców usług internetowych jak i użytkowników.

Ostra selekcja

16 listopada br. organizacja ICANN (Internet Corporation for Assigned Names and Numbers), która zajmuje się kontrolą i zarządzaniem domenami i adresami internetowymi, zatwierdziła 7 nowych sufiksów domen, które mają uporządkować nazewnictwo serwisów sieciowych. Decyzje ICANN uważa się za arbitralne jednak opinie klientów i dostawców usług internetowych na ten temat, są bardzo zróżnicowane.

Proces rozszerzenia nazewnictwa domen trwał dość długo. Początkowo rozważano 191 propozycji zgłoszonych przez internautów. Na skutek rygorystycznych warunków postawionych przez ICANN, część propozycji została jednak wycofana. Warunkiem rozpatrzenia propozycji, była bowiem opłata bezzwrotna w wysokości 50 tys. USD. Na taką sumę pozwolić mogły sobie jedynie potężne podmioty gospodarcze, instytucje i organizacje. Ostatecznie zgłoszono zatem 47 wniosków, z czego 3 (np. nowa propozycja domeny krajowej zgłoszona przez jedno z państw afrykańskich) odpadły na samym początku obrad Rady ICANN. Spośród wyłonionych propozycji ostatecznie wybrano 7 nowych sufiksów domen:

".biz" – dla stron o biznesie,#####

".info" – dla serwisów informacyjnych,####

".name" – dla użytkowników indywidualnych,###

".pro" – dla profesjonalistów,#####

".museum" – dla muzeów,######

".coop" – dla serwisów typu business to business,###

".aero" – dla przemysłu lotniczego.#####

19-osobowa Rada ICANN odrzuciła propozycje, których nazwy sugerowałyby wiek potencjalnych odbiorców np. ".kids" – strony przeznaczone dla dzieci i ".xxx" – strony o tematyce erotycznej dla dorosłych. Ta decyzja wzbudziła jednak wiele kontrowersji. "Uważam, że domen segregujących treść, typu ".kids", powinno być więcej, gdyż gwarantuje to szybszy przepływ i prostsze odszukanie informacji" – uważa Marcin Królak, dyrektor handlowy w firmie Polbox.

Odrzucono też domeny związane z branżą i typem działalności, np. ".books", ".cafe", ".jobs" i ".hotel". Nie sprawdziły się także domeny, których nazwa określałaby zainteresowania, np. ".geo" i ".mobile". Grupa analizująca propozycje zrezygnowała również z sufiksu ".tel", która miała być przeznaczona do rejestracji numerów telefonów w celu oferowania nowych usług. Powodem rezygnacji z tej domeny były trudności z integracją planów numeracyjnych różnych operatorów telefonicznych z systemem DNS.

Decyzje ICANN uważa się za bardzo arbitralne gdyż kryteria, którymi kierowali się członkowie Rady, nikomu nie są bliżej znane. Na przykład dyskwalifikację domeny informacyjnej ".iii", argumentowano trudną wymową w języku angielskim.

Mieszane uczucia

Wśród dostawców Internetu, temat wprowadzenia do użytku nowych sufiksów domen internetowych, wzbudza mieszane uczucia. Większość providerów uważa, że zmiana była bardzo potrzebna i będzie miała duży wpływ na efektywność wyszukiwania informacji w sieci. Segregacja domen oznacza bowiem szybsze i łatwiejsze odnajdywanie informacji w Internecie. "Myślę, że to dobrze, iż rozszerza się liczba domen. Oznacza to duże rozluźnienie w nazewnictwie, oraz większy porządek w sieci" – uważa Grzegorz Bramowicz, dyrektor do spraw technicznych w firmie Polska Online.

Pojawiają się jednak opinie zdecydowanie bardziej sceptyczne. "Zbyt duża ilość domen spowodowałaby duże trudności w wyszukiwaniu informacji. Odbiorca zainteresowany wybranym tematem musiałby szukać pod różnymi domenami – uważa Artur Piechocki, prawnik NASK. Krzysztof Golonka, dyrektor departamentu internetowego w CR Media twierdzi natomiast, że "nie jest to zmiana, która w Polsce jest niezbędna. Dużym firmom, które zostaną zmuszone przez rynek do rezerwowania poszczególnych domen, po prostu zwiększą się koszty".

Specjaliści z NASK uważają, że w Polsce zainteresowanie nowymi sufiksami domen będzie mniejsze niż domeną ".com", lecz z czasem coraz więcej firm zwróci uwagę na nowe rozwiązania. Dostawcy Internetu potwierdzają te prognozy. "Zainteresowanie nowymi domenami jest odczuwalne i z pewnością wzrośnie, gdyż klienci już teraz dzwonią z pytaniami odnośnie nowych adresów – twierdzi Grzegorz Bramowicz, dyrektor do spraw technicznych w firmie Polska Online.

Potwierdzają to rozmowy przeprowadzone z przedstawicielami instytucji, dla których zmiana adresu jest priorytetowa. Informatycy z Polskiej Agencji Prasowej (PAP) zapewniają, że zainteresują się rezerwacją domeny ".info", choć do pory nie skorzystali z podobnej oferty, jaką proponuje NASK. Pracownicy Muzeum Narodowego w Warszawie także deklarują zainteresowanie z tym, że domeną ".museum". Duże koncerny już zarezerwowały sobie nazwy domen, np. Coca-Cola czy Pizza Hut. W pewnym sensie jest to zabezpieczenie dóbr firmy na przyszłość.

Nowe adresy – nowe restrykcje

Według Mike’a Robertsa - prezesa ICANN, nowe domeny pojawią się w Internecie najwcześniej za 3 miesiące – ceny ich rejestracji wyniosą od 5 do 15 dolarów. ICANN wybierając sufiks domeny, jednocześnie uprawnił podmiot, który zgłosił tą nazwę do kontrolowania i obsługi wybranej propozycji. Jeśli podmiot ten nie podpisze umowy z organizacją ICANN do 31 grudnia, taki sufiks domeny zniknie z rejestru.

Jednocześnie ICANN zapowiada też większe restrykcje w stosunku do klientów. Przed wykupieniem domeny, sprawdzana ma być zgodność branży firmy z przeznaczeniem danej domeny. Ma to zapobiec ewentualnemu odsprzedawaniu domen. Choć środowisko internautów domagało się konkretnych rozwiązań, nie rozwiązany pozostał problem ochrony własności intelektualnej - Rada ICANN akceptując nazwy nowych domen odłożyła dyskusję nad problemem ich ochrony na inny termin. Mimo tego przyjęto pewne rozwiązania.

Na nowe domeny na razie mogą sobie pozwolić tylko duże firmy, ponieważ wypromowanie nowego adresu wiąże się z dużymi kosztami. Firmy te, wykupując nowe domeny na długo pozostaną przy starych adresach – panuje bowiem przekonanie, że nowe domeny staną się popularne, gdy wśród internautów zakorzeni się świadomość szukania na różnych płaszczyznach. Specjaliści potwierdzają tę opinię. "Nowe domeny upowszechnią się dopiero za 2-3 lata. Firmy, które teraz wykupują nowe nazwy, po prostu zabezpieczają swoją pozycję na rynku" – uważa Piotr Piszczek, dyrektor działu projektów multimedialnych w firmie Zig-Zag. Wszystko wskazuje na to, że dużą rolę w upowszechnieniu nowych sufiksów odegrają dostawcy usług internetowych, którzy będą musieli dobrze zaprezentować klientom wady i zalety danej domeny.


Zobacz również