Wysyp szesnastek

Trzy lata - dokładnie tyle czasu potrzebowały nagrywarki DVD, by dojść do kresu technologii. Na rynek wchodzą właśnie napędy o maksymalnej w DVD prędkości zapisu wynoszącej 16x.

Latem 2001 roku pojawiło się pierwsze urządzenie pozwalające na wypalanie płyt DVD przeznaczone dla zwykłych śmiertelników: Pioneer DVR-A03. Nagrywarka ta kosztowała wówczas 3899 zł i oferowała zapis 2x/1x na płytach DVD-R/RW, 8x/4x na CD-RW i odczyt CD/DVD 24x/4x. Warto przy okazji wspomnieć, że ceny nośników DVD-R i RW oscylowały wtedy wokół odpowiednio 80 i 130 zł.

Dziś Pioneer sprzedaje swój najnowszy model DVR-A08 nagrywający krążki ±R/RW z szybkością 16x/4x, CD-RW 32x/24x i czytający CD/DVD 40x/16x, a wszystko za raptem 700 zł i przy cenach mediów wynoszących kilka złotych.

Pioneer nie jest jedynym producentem "szesnastek", bo na rynku są już także napędy Asus DRW-1604P, BenQ 1620A i Samsung Writemaster TS-H552 (ten ostatni z 12x na -R). Oczywiście pozostałe firmy niedługo również wprowadzą modele o podobnych parametrach. Jednak tym, co - jak na razie - wyróżnia nowe napędy Asusa i Pioneera, jest nagrywanie z szybkością 4x na dostępnych dziś dwuwarstwowych płytach DVD+R DL.

Lecz nie wszystko złoto, co się świeci: zapis 16x w każdym niemal napędzie wygląda inaczej, przez co średnia szybkość nagrywania całej płyty nie będzie jednakowa dla każdej "szesnastki". Przykładowo, Asus wykorzystuje metodę CAV (stopniowy wzrost prędkości zapisu z 8x do maksymalnych 16x), natomiast Pioneer stosuje Z-CLV, w której ostatnia strefa o współczynniku 16x pojawia się dopiero pod sam koniec płyty. Na szczęście ostateczna różnica w czasie wypalania jest marginalna i wynosi kilkanaście sekund.

Pojawienie się nagrywarek z zapisem 16x wieści kres technologii DVD, ale nie oznacza końca rozwoju samych napędów. Do czasu wejścia następców DVD - formatów Blu-ray i HD-DVD opartych na niebieskim laserze, co ma nastąpić za rok - wyścig będzie kontynuowany w przyspieszaniu nagrywania nośników DL oraz RW.


Zobacz również