Wzrost bez pracy

Komisja Europejska w swojej jesiennej prognozie obniżyła przewidywania dotyczące wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej w tym roku, dla krajów kandydujących przewidywania wzrostu są dobre, choć na horyzoncie nie widać poprawy sytuacji na rynku pracy w naszym regionie.

Stopa wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej ma w tym roku wynieść zaledwie 0,8%, choć wcześniej Komisja Europejska przewidywała 1%. Prognozy na przyszły rok to 2-proc. tempo wzrostu dla państw Piętnastki (przy czym dla Niemiec tylko 1,6%), a na rok 2005 – 2,4% (dla Niemiec 1,8%).

Niemcy i Francja aż do 2005 roku będą łamać postanowienie Paktu Stabilności i Rozwoju o nieprzekraczaniu deficytem budżetowym 3% Produktu Krajowego Brutto. Komisja podkreśla, że zagrożenie takie istnieje również dla Portugalii w 2004 roku i dla Włoch w 2005 roku.

Dla dziesiątki państw kandydujących do Unii Europejskiej prognozy są dobre. Wzrost gospodarczy ma przyspieszyć średnio z 3,1% w tym roku do 3,8% w przyszłym roku i do 4,2% w 2005 roku. Czynnikami, które mają wpłynąć na polepszenie wyników nowych członków UE jest prognozowane na przyszły rok ożywienie w samej Unii, która stanowi dla państw naszego regionu główny rynek eksportowy oraz perspektywę rozszerzenia. W tym roku korzystnymi czynnikami dla naszej dziesiątki są dynamiczny rozwój eksportu, wzrost produkcji przemysłowej i konsumpcji oraz niskie stopy procentowe.

Rozdział poświęcony Polsce zatytułowany został „Ożywienie bez nowych miejsc pracy”. Wzrost PKB w tym roku ma wynieść wg Komisji 3,3%, w przyszłym – 4,2%, a w 2005 – 4,8%. Mimo dobrego wzrostu gospodarczego, bezrobocie w naszym kraju ma nadal utrzymać się na bardzo wysokim poziomie, przekraczającym nawet 20%. W całym regionie bezrobocie zdaniem KE nie spadnie poniżej 15%.

Dla Polski KE przewiduje deficyt budżetowy na 2003 rok w wysokości 4,3% PKB, a na 2004 – 5,9%. Przy czym prognozy te uwzględniają nadwyżkę otwartych funduszy emerytalnych, która ma sięgnąć w tym roku 1,7% PKB, choć jej klasyfikacja „pozostaje wciąż do rozstrzygnięcia”.

Wśród dziesiątki państw, które mają wejść do UE w maju 2004 roku, najlepszy wzrost gospodarczy mają mieć w tym roku państwa bałtyckie – Litwa 6,6% i Łotwa 6%. Najgorsze prognozy są dla Malty – wzrost na poziomie 1%.

Średnia inflacja w państwach przystępujących do UE ma wynieść w tym roku 2,4%, a w przyszłym 3,5%.


Zobacz również