Xiaomi chce za parę lat rządzić na rynku smartfonów

Xiaomi już osiągnęło wielki sukces - w ciągu trzech lat od wyprodukowania pierwszego smartfona stało się trzecim największym globalnym graczem na tym rynku. A że apetyt rośnie w miarę jedzenia, chce w ciągu paru lat całkowicie go zdominować.

Nie są to żadne przecieki ani też teorie, a słowa szefa i zarazem założyciela Xiaomi, Lei Juna, który wygłosił krótki przemówienie na konferencji China World Internet. A powiedział co następuje: "Z pewnością nikt nie myślał trzy lata temu, kiedy wyprodukowaliśmy pierwszego smartfona, że dziś będziemy trzecim największym graczem w tym obszarze. Jak na razie Indie są naszym największym rynkiem zbytu, ale postawiliśmy sobie za zadanie, aby w ciągu pięciu - a maksymalnie dziesięciu lat stać się największym producentem smartfonów na świecie." Śmiałe to plany, a do ich realizacji trzeba pokonać dwóch liderów - Apple i Samsunga.

Czy Xiaomi ma realne szanse wykonać postawione sobie zadanie? Jak na razie większość produkcji trafia na rynki azjatyckie, mając niewielki udział w Europie oraz Amerykach. Jak też pamiętamy, Motorola zasiliła Lenovo, które jest konkurentem Xiaomi i ma teraz większą siłę przebicia, co może również wpłynąć na miejsce w rankingu producentów smartfonów. Jeżeli Chińczycy chcą odnieść sukces, muszą promować swoje urządzenia na rynkach Europy i Ameryki Północnej. Tak więc na razie deklaracja taka może być traktowana bardziej jak próba zwracanie na siebie uwagi niż poważny biznesplan.


Zobacz również