Z badań nad predystynacją

Brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu Southampton dowodzą, że mali chłopcy, którzy rosną wolniej w ciągu pierwszego roku życia mają jako dorośli niższe zarobki.

W związku z palącą potrzebą powrotu społeczeństwa na ścieżkę szybkiego wzrostu demograficznego przytaczamy, gwoli porady dla przyszłych mam i ojców, rezultaty ciekawych badań brytyjskich lekarzy na temat szans życiowych dzieci. Wyniki badań Prof. Davida Barkera z Biura Badań Medycznych Wydziału Epidemiologii Uniwersytetu Southampton sugerują, że wspomniana na wstępie zbieżność ma miejsce niezależnie od statusu socjoekonomicznego rodziny dziecka. Profesor uważa więc, że ogólny wolniejszy rozwój dziecka może być połączony ze spowolnionym rozwojem mózgu. Procesy biologiczne warunkujące słaby wzrost wydają się prowadzić do trwałego uszkodzenia funkcji kognitywnych organizmu.

Prof. Baker jest pionierem badań nad wpływem życia płodowego na dorosłe życie, m.in. wpływem diety ciężarnej mamy na choroby serca jej dziecka. Przedstawia ich wyniki podczas odbywającego się właśnie w Brighton II Kongresu na temat znaczenia życia płodowego na choroby wieku dorosłego. "Co ważne, według naszych danych, jakkolwiek wiadomo, że dzieci słabo rozwijające się do okresu dojrzałości zazwyczaj osiągają gorsze wyniki w nauce i w konsekwencji gorsze zarobki w dorosłym życiu, to wpływ największy ma pierwszy rok życia" - powiedział prelegent w wywiadzie dla agencji Reutera.

W ramach projektu badawczego Prof. Barker wraz z zespołem Narodowego Instytutu Zdrowia w Helsinkach przebadał życiorysy 4,6 tys. mężczyzn urodzonych w fińskiej stolicy pomiędzy 1934 a 1944 r. Ich wzrost mierzono i zapisano w kartotekach szpitalnych 18 razy od narodzin do 12 roku życia. Informacje o obecnym statusie i poziomie wykształcenia badacze zaczerpnęli natomiast ze spisu powszechnego z 1990 roku.

W zależności od wzrostu w dniu pierwszych urodzin, badacze podzielili mężczyzn na 6 grup. Najniżsi - mierzący do 72 cm w dniu zdmuchnięcia pierwszej świeczki - zarabiali w 1990 roku średnio równowartość 25 tys. USD. Mężczyźni z "najwyższej" grupy, mierzący powyżej 80 cm w pierwsze urodziny, zarabiali przeciętnie 35,2 tys. USD. Także waga w chwili ukończenia pierwszego roku życia daje wyobrażenie o funkcjach kognitywnych. Chłopcy, którzy rośli lepiej do pierwszego roku uzyskiwali lepsze wyniki w nauce i generalnie zarabiali więcej około 50-tki. "W chwili narodzin dwa ważne organy wewnętrzne nie są całkowicie rozwinięte: serce i mózg. I kluczowy dla ich prawidłowego rozwoju jest pierwszy rok życia. Dotyczy to zresztą również nerek, które później odpowiedzialne są m.in. za gospodarkę cholesterolową, co łączyć można ze skłonnością do zapadania na choroby serca" - mówił Prof. Barker.

Pragnącym przełożyć choćby "na oko" te wyniki na realia polskie śpieszymy donieść, że badacze podkreślali znaczenie starannego wyboru jako pola badawczego społeczeństwa tradycyjnie demokratycznego. A więc takiego, w którym najważniejszym czynnikiem powodzenia życiowego są zdolności kognitywne jednostki. Wszystko po to oczywiście, aby uzyskać obraz znaczenia pierwszego roku dla całego żywota człowieczego.


Zobacz również