Z prędkością błyskawicy

Wolny transfer lub trudności z pobraniem całego pliku to typowe kłopoty ze ściąganiem plików w przeglądarce WWW. Na szczęście czas potrzebny na zapisanie na dysku ulubionego programu można znacznie skrócić. Menedżer pobierania to rozwiązanie, którego szukasz.

Wolny transfer lub trudności z pobraniem całego pliku to typowe kłopoty ze ściąganiem plików w przeglądarce WWW. Na szczęście czas potrzebny na zapisanie na dysku ulubionego programu można znacznie skrócić. Menedżer pobierania to rozwiązanie, którego szukasz.

Pobieranie plików z Internetu to z pewnością jedna z czynności najczęściej wykonywanych przez internautów. Niestety, przeglądarki kiepsko radzą sobie z tym zadaniem. Po prostu brak im odpowiednich funkcji. Często ściągają pliki w żółwim tempie, niekiedy mają trudności nawet z rozpoczęciem pobierania. W zasadzie nie jest to wina samych przeglądarek. Za ich pomocą można szybko ściągać nawet duże pliki, pod warunkiem, że ma się szybkie łącze internetowe, a plik jest dostępny na wydajnym serwerze. W praktyce pojawiają się jednak różne problemy, których przeglądarka nie potrafi przezwyciężyć.

Wtedy do akcji wkraczają wyspecjalizowane narzędzia - menedżery pobierania. O przydatności tych programów większości internautów nie trzeba przekonywać. Mniej wtajemniczonym wystarczy na początek powiedzieć, że pobierają pliki szybciej i pewniej niż internetowa przeglądarka. Co więcej, potrafią automatycznie uruchomić proces, gdy zostanie zainicjowany w przeglądarce, czy pobierać plik do połowy i dokończyć go podczas następnej internetowej sesji. Podpowiadamy, jak używać tych programów oraz typujemy najlepszy menedżer pobierania.

Co potrafi menedżer?

Na początku menedżery pobierania rozwiązywały problem przerywania ściągania przed jego ukończeniem. Nie miało znaczenia, czy przerwa nastąpiła na skutek błędów lub zaniku połączenia, czy też była świadomym działaniem użytkownika. W tej sytuacji przeglądarka, choć już nie każda, rozpoczyna ściąganie od początku. Menedżer pobierania potrafi wznowić je od miejsca, w którym zostało przerwane.

Internet Download Manager potrafi pobierać pojedynczy w plik w wielu fragmentach jednocześnie, co przyspiesza transfer danych.

Internet Download Manager potrafi pobierać pojedynczy w plik w wielu fragmentach jednocześnie, co przyspiesza transfer danych.

Następnie programiści postarali się o przyspieszenie działania. Pozwala na to technika wielowątkowego pobierania, czyli pozyskiwania pojedynczego pliku w kilku, a nawet kilkunastu fragmentach jednocześnie. Program dzieli plik na określoną wcześniej przez użytkownika liczbę części, na przykład pięć, i nawiązuje tyle połączeń z serwerem. Wszystkie części są pobierane niezależnie, a następnie automatycznie łączone, np. plik o rozmiarze 5 MB będzie pobierany w pięciu fragmentach, każdy o wielkości 1 MB. Zaletą tej techniki jest zwiększenie prędkości ściągania zarówno przez modem, jak i łącze stałe. Jednak przyspieszenie nie jest wynikiem prostego mnożenia - np. pięć fragmentów nie oznacza pięć razy szybszego pobierania. W praktyce przyspieszenie jest z reguły mniejsze, ale i tak wynosi prawie 100 procent. Ograniczeniem jest m.in. maksymalna przepustowość łącza. Poza tym w zależności od tego, skąd pobierasz plik, występują spore wahania. Może się zdarzyć, że przyspieszenie będzie niewielkie, a innym razem program będzie pobierał plik kilkanaście razy szybciej niż przeglądarka.

Warunkiem działania omówionych funkcji jest obsługiwanie ich przez serwer internetowy. Obecnie zdecydowana większość serwerów pozwala zarówno na wznowienie pobierania, jak i pracę w technice wielowątkowej. Niestety, zdarza się, że administrator serwera nakłada pewne ograniczenia, na przykład pozwala nawiązać tylko trzy jednoczesne połączenia. W takiej sytuacji plik będzie pobierany maksymalnie w trzech kawałkach.

Bogactwo udogodnień

Menedżery pobierania oferują wiele różnych udogodnień. Podstawowym jest integracja z przeglądarką internetową, polegająca na przechwytywaniu od niej procesu pobierania. Po kliknięciu na stronie WWW odnośnika wskazującego plik do akcji automatycznie wkroczy odpowiedni program, który wyręczy przeglądarkę w ściąganiu. Wszystkie omówione menedżery współpracują lepiej lub gorzej z Internet Explorerem. Niektóre potrafią również dogadać się z Operą, Netscape'em, Mozillą i Firefoksem. Niestety, użytkownicy najnowszych wersji Opery i Netscape'a mają mocno ograniczony wybór.

Funkcja importowania umożliwia wczytanie z pliku tekstowego listy plików do pobrania.

Funkcja importowania umożliwia wczytanie z pliku tekstowego listy plików do pobrania.

Funkcje dobrego menedżera pobierania obejmują również pozyskiwanie wielu plików równolegle czy harmonogram, pozwalający zlecić pobieranie w określonych godzinach, a następnie wyłączenie komputera. Użytkownik może też obserwować przebieg poszczególnych procesów (prędkość przesyłania danych, stopień zaawansowania itp.) i zarządzać nimi (zatrzymywać, wznawiać, kasować). Niektóre programy mają wbudowanego klienta FTP. Producenci pomyśleli również o bezpieczeństwie, umożliwiając integrację z programami antywirusowymi.

Bardziej wymagający mogą skorzystać z funkcji importowania z pliku tekstowego listy plików (linków) do pobrania czy podejrzenia zawartości archiwum ZIP przed pobraniem z serwera. Ściągając wiele plików, można wykorzystać funkcję generowania odnośników - jeśli na przykład pliki graficzne mają takie same nazwy, różniące się tylko numeracją, wystarczy podać powtarzającą się część odnośnika do pliku oraz zakres numerów. Resztą zajmie się menedżer pobierania.

Czy zawsze potrzebny?

Menedżer pobierania bez wątpienia ułatwia życie, ale nie zawsze warto go używać. Mając na przykład szerokopasmowy dostęp do Internetu o szybkości 512 Kb/s, 1 MB pobierzesz w mniej więcej 16 sekund. Wygodniej jest więc pozostawić to zadanie przeglądarce, a menedżera pobierania zaprzęgać do pracy wtedy, gdy są problemy z transmisją lub plik jest duży. Natomiast w wypadku łącza o małej przepustowości, zawsze lepiej użyć menedżera pobierania.

Wujek dobra rada

Zestawienie menedżerów pobierania

Zestawienie menedżerów pobierania

Zanim zaczniesz korzystać z pobieracza, przyjrzyj się jego opcjom konfiguracyjnym. Naprawdę warto. Nie tylko dopasujesz go do własnych potrzeb, ustalając na przykład maksymalną liczbę jednocześnie pobieranych plików lub połączysz z programem antywirusowym. Większość prezentowanych programów ma standardowo wyłączone opcje integracji z przeglądarką lub aktywna jest tylko opcja współpracy z Internet Explorerem i jeśli nie włączysz funkcji integracji, program nie będzie przejmował pobierania od przeglądarki.

Integracja z przeglądarką

Wszystkie opisywane programy poprawnie działają z Internet Explorerem, automatycznie przejmując pobieranie. Nie w każdej kombinacji pobieracz-przeglądarka jest to możliwe (patrz tabela), ale są proste sposoby na rozwiązanie tego problemu.

Pierwszy z nich to skopiowanie do Schowka odnośnika do pliku. W tym celu najedź kursorem myszy na odpowiednie łącze, prawym przyciskiem myszy wywołaj menu podręczne i wybierz opcję kopiowania adresu. Większość omawianych programów monitoruje zawartość Schowka (w opcjach konfiguracyjnych sprawdź, czy ta funkcja jest włączona) i gdy wykryje w nim skopiowane łącze, automatycznie zacznie ściągać plik. Jeżeli łącze jest "zamaskowane" na przykład skryptem ASP, po skopiowaniu go do Schowka przejdź do menedżera pobierania, wybierz opcję dodania nowego zadania i wklej łącze.

Drugi sposób polega na przeciągnięciu odnośnika do tzw. okna zrzutu (drop box), które jest cały czas widoczne nad oknami innych programów. Funkcję tę oferuje większość opisywanych pobieraczy, ale z reguły trzeba ją aktywować podczas konfiguracji. Nawet jeżeli używasz przeglądarki Microsoftu, twój menedżer pobierania może czasami zawieść i nie przejąć ściągania plików. Na szczęście pobieracze dodają do menu kontekstowego Internet Explorera (wywoływanego prawym przyciskiem myszy) funkcję inicjującą ściąganie wskazanego obiektu.


Zobacz również