ZAiKS: gdyby nie muzyka u fryzjera, straciłby on 11% klientów

ZAiKS zamierza odwołać się do Sądu II instancji w sprawie wyroku oddalającego pozew przeciwko upartemu fryzjerowi z Wałbrzycha, który odmówił płacenia co miesiąc opłat za odtwarzanie muzyki w swoim salonie.

14 kwietnia sędzia Jacek Szerer oddalił pozew Stowarzyszenia Autorów ZAiKS, złożony w sądzie w Świdnicy przeciwko fryzjerowi z Wałbrzycha, Marcinowi Węgrzynowskiemu, który odmówił płacenia tantiem za słuchanie radia w swoim zakładzie uważając, że muzyka nie ma żadnego wpływu na to, czy klient zechce skorzystać z jego usług.

Po tej wydaje się dotkliwej porażce ZAiKS nie zgadzając się z opinią sądu zamieścił kilka dni temu na swojej stronie internetowej oświadczenie, z którego możemy dowiedzieć się, że:

- przedsiębiorca, który korzysta z radia w miejscu wykonywania działalności gospodarczej w taki sposób, że umożliwia słuchanie programów klientom znajdującym się w lokalu, ma obowiązek zapłaty należnego wynagrodzenia na rzecz twórców

- według przeprowadzonych w 2011 roku badań OBOP odtwarzanie muzyki pośrednio przekłada się na dochody firm. Jej brak na siłowni spowodowałby odpływ ok. 12% klientów, u fryzjera ok. 11% klientów, w restauracji ok. 10% klientów

- w latach 2009–2013 ZAiKS prowadził na terenie Dolnego Śląska 14 spraw przeciwko właścicielom zakładów fryzjerskich. Wszystkie wygrał

"Na marginesie należy dodać, że stawka której dochodzi ZAiKS od pozwanego fryzjera wynosi 61,50 zł miesięcznie, co przy wielkiej liczbie klientów (pozwany przyniósł na sprawę oświadczenia ponad 200 swoich klientów) jest kwotą symboliczną, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że za tę kwotę właściciel zakładu usługowego ma nieograniczony dostęp do muzyki z całego świata." - ZAiKS podkreśla w oświadczeniu.

No tak...

Czytając to oświadczenie jakoś nie mogę uwierzyć w wynik badania OBOP, zgodnie z którym aż 11% klientów fryzjera zrezygnowałoby z jego usług, gdyby nie odtwarzał muzyki z radia. Ponadto warto dodać, o czym ZAiKS oczywiście nie napisał, że wspomniana kwota 61,5 zł to jedynie część należności jakie fryzjer musiałby opłacać. Podobnych do ZAiKS organizacji jest bowiem wiele (np. STOART, SPAV). Na szczęście nie wszystkie działają tak prężnie, lecz i tak w przypadku Pana Marcina Węgrzynowskiego z 61,5 zł zrobiło się 150 zł miesięcznie.


Zobacz również