Za mocni mocarze

Procesory AMD w notebookach nie są często spotykane, toteż dwie linie Acera stanowią interesujący wyjątek.

Przytłaczająca większość dzisiejszych laptopów wykorzystuje produkty Intela: pochodzące z platformy Centrino układy Pentium M lub Celeron M (do komputerów oferujących niewielkie wymiary i wagę oraz wysoką wydajność) bądź mobilne i stacjonarne odmiany Pentium 4 (w dużych notebookach, służących jako zamienniki biurkowego peceta). Tymczasem procesory AMD nie mogą jakoś znaleźć miejsca w świecie przenośnych komputerów, stanowiąc margines w ich ogólnej sprzedaży.

Postanowiliśmy sprawdzić, czy nowe mobilne produkty AMD faktycznie mogą konkurować z układami Intela. W tym celu na warsztat wzięliśmy dwa notebooki Acera z różnych segmentów rynkowych, lecz wyposażone w procesory AMD: tani Aspire 1362Lmi, oparty na mobilnym Sempronie 2800+, i luksusowy Ferrari 3400, którego sercem jest przenośna wersja Athlona 64 3000+.

Piękny i bestia

Już na pierwszy rzut oka widać, że to konstrukcje przeznaczone dla zupełnie różnych odbiorców. Aspire jest dużym, ciężkim laptopem, który podczas wędrówek mocno da się we znaki właścicielowi, natomiast Ferrari oprócz pięknej stylistyki w karminowych barwach rajdowej firmy oferuje niewielkie wymiary i wagę, niemal identyczne z serią TravelMate 8000 (obie rodziny wykorzystują tę samą obudowę).

Na estetyce i gabarytach różnice się nie kończą. Pochodzący z górnej półki Ferrari 3400 jest oczywiście lepiej wyposażony od ekonomicznego Aspire 1362LMi, choć jego przewaga w konfiguracji raczej nie usprawiedliwia dwukrotnie wyższej ceny: szybsza karta graficzna ma większą pamięć wideo (ATI MR9700 ze 128 MB RAM kontra GeForce Go5200 64 MB), ekran oferuje wyższą rozdzielczość (1400x1050), twardy dysk ma 80 zamiast 60 GB pojemności, napęd optyczny to SuperMulti (bez tacy, szczelinowy) zamiast "zwykłego" DVD±R/RW, sieć LAN pracuje z szybkością 1 Gb/s, a ponadto do dyspozycji jest łącze Bluetooth i czytnik kart pamięci czterech formatów. Do Ferrari jest dodawana też elegancka mysz optyczna - oczywiście w stylistyce włoskiej firmy.

Szybkie i szybko martwe

Skoro konfiguracja nie stanowi wystarczającego argumentu za wydaniem równowartości dwóch Aspire 1362LMi (tym bardziej, że niemal identyczne wyposażenie, jak w Ferrari 3400, znajdziesz w tańszym o 2200 zł modelu TravelMate 8005LMi), to o wartości laptopa z czarnym koniem zdecydować muszą wyniki testów. Te zaś przemawiają zdecydowanie na korzyść Ferrari, który niczym czerwona strzała mknie przez większość konkurencji, ustanawiając przy okazji rekord 3DMark2001 SE.

Lecz choć pod względem wydajności Ferrari z powodzeniem może rywalizować z konstrukcjami opartymi na Pentium M 2 GHz (jest jednak od nich minimalnie wolniejszy, uzyskując w MobileMark2002 wynik 201 pkt i czas reakcji 0,98 s, a w PCMark04 zdobywając 3789 pkt za ogólną szybkość systemu), to w długości pracy na baterii bliżej mu, niestety, do notebooków ze stacjonarnym Pentium 4 (rezultaty 168 i 184 min odpowiednio przy dużym i małym obciążeniu).

Podobnie rzecz się ma z Aspire 1362LMi: to wyjątkowo wydajny sprzęt, który uzyskał takie same wyniki MobileMark2002, jak zwycięskie laptopy Aristo Smart 300 i Slim 240 z Pentium M z naszego najnowszego rankingu (patrz str. 36), a w pozostałych konkurencjach wręcz rozgromił rywali (rekordowe rezultaty 3DMark2001 SE - 6831 pkt i ogólnej szybkości systemu PCMark04 - 3139 pkt). Ale i on pod względem poboru mocy wypada słabiej od maszyn z Celeronem M lub Pentium M, oferując raptem od 132 do 143 minut pracy na baterii.

Jak widać, notebooki oparte na procesorach AMD mają duży potencjał mocy - wręcz za duży, jak na możliwości akumulatorów. Dlatego mobilne Athlony i Semprony są realną alternatywą platformy Centrino Intela jedynie wówczas, gdy nie zależy ci na bardzo długiej pracy bez zasilania sieciowego.

Cena: Aspire 1362LMi - 4696 zł, Ferrari 3400 - 11711 zł

Więcej: http://www.acer.com.pl


Zobacz również