Za wolno z tą informatyzacją

Komisja Europejska nie oszczędza kandydatów, w tym Polski. Znowu dostaliśmy żółtą kartkę m.in. za słabe postępy w informatyzacji urzędów celnych.

Konsekwencje niespójnych decyzji informatyków z Ministerstwa Finansów widać w ostrzeżeniach przedstawicieli Unii Europejskiej. Gazeta Wyborcza poinformowała o liście unijnej negocjatorki Françoise Gaudenzi skierowanym do Marka Greli, polskiego ambasadora przy UE. Niepokój UE wzbudza m.in. stan przygotowań Polski do wprowadzenia unii celnej. Rząd powinien zwrócić "pilną uwagę na informatyzację i osiąganie stanu zdolności do przyłączenia polskiego celnego systemu komputerowego do systemu unijnego". Komisja podkreśla, że wystąpiły tu opóźnienia w stosunku do deklaracji rządu. Nieoficjalnie pojawią się głosy, że jeśli nie zdążymy z informatyzacją urzędów celnych, to na naszej granicy wschodniej - zarazem wschodniej granicy Unii Europejskiej - rozgoszczą się niemieccy celnicy z własnymi systemami. Podobno już się przygotowują do tej misji...

Dobrze, że przynajmniej pod koniec lutego br. Ministerstwo Finansów ogłosiło dwa przetargi na zakup sprzętu komputerowego na potrzeby urzędów celnych i izb skarbowych. Ich wartość jest szacowana na 40 mln zł. Ponadto otrzymanie przez Polskę żółtej kartki od Komisji Europejskiej zbiegło się w czasie z podpisaniem umowy między polską a litewską administracją celną na bezpłatne udostępnienie licencji systemu Zefir, przeznaczonego do obsługi finansowo-księgowej, rozliczania ceł, podatków pośrednich oraz opłat manipulacyjnych. Zostanie on wdrożony w całej Litewskiej Służbie Celnej. Można sobie wyobrazić, że implementacja Zefira na Litwie otwiera drogę temu systemowi na inne rynki, np. Słowację. Wymaga to jednak sprawnej współpracy między Ministerstwem Finansów a autorem tego rozwiązania - firmą Systemy Komputerowe Główka. A to na razie kuleje. Ministerstwo Finansów nie uznało za stosowne zaprosić na uroczystość podpisania umowy z Litwinami przedstawicieli firmy, która opracowała system Zefir.


Zobacz również