Zaawansowane cyfrówki podrożeją?

Na niektóre modele cyfrowych aparatów fotograficznych trafiających do sprzedaży w Unii Europejskiej wkrótce może zacząć obowiązywać wyższa cena. Unijni eksperci uznali po prostu, iż zaawansowane funkcje nagrywania materiałów wideo decydują o tym, że urządzenie należy zaklasyfikować jako cyfrową kamerę. A na takie urządzenia obowiązuje w UE cło.

Obecnie aparaty cyfrowe importowane do 27 państw Unii Europejskiej są wolne od cła, jednakże na cyfrowe wideokamery cło juz obowiązuje (najniższe stawki wynoszą 4,9 %).

Eksperci handlowi UE ocenili, iż urządzenie aby zostać zaklasyfikowane jako aparat cyfrowy, nie może oferować możliwości nagrania co najmniej 30 minut materiału filmowego w rozdzielczości 800 x 600 pikseli i w jakości co najmniej 23 fps.

Problem w tym, modeli aparatów, których specyfikacja zgodna jest z prezentowanymi założeniami, nie ma na rynku - jak informuje serwis Fotopolis.pl, obecne dziś w sprzedaży aparaty albo nagrywają sekwencje z niższą liczbą klatek na sekundę, albo nie spełniają wymogów rozdzielczości lub długości nagrania.

Być może jednak w przyszłości zniesione zostanie w UE cło na te modele kamer, które nie spełniają tych przesłanek.

Komisja Europejska prawdopodobnie zaakceptuje opisywane ustalenia w przeciągu najbliższych dwóch lub trzech miesięcy.

Koncerny zrzeszone w organizacji Camera & Imaging Products Association (m.in. Nikon, Canon i Sony) wyrażały już wcześniej obawy w związku z informacjami o ewentualnych cłach nakładanych na bardziej zaawansowane modele cyfrówek. Jest to zrozumiałe - wartość importowanych do Unii cyfrówek wyprodukowanych przez japońskich gigantów w 2006 r. wyniosła 5 miliardów USD.


Zobacz również