Zabawa w głuchy telefon

Przenośne zagłuszacze telefonów komórkowych stały się hitem w Stanach Zjednoczonych. Dla jednych głupia zabawa, dla innych przestępstwo, dla jeszcze innych wygodny sposób na ciszę w autobusie.

Zagłuszacze, które uniemożliwiają prowadzenie rozmów przez telefon komórkowy w promieniu kilkudziesięciu metrów sprzedają się w Stanach jak ciepłe bułeczki - kupuje je młodzież, właściciele restauracji, według których ciągłe dzwonki niepokoją klientów czy sprzedawcy na aukcjach samochodowych, którym nie w smak jest możliwość szybkiego porównania cen jaką daje "komórka".

Pomimo że ich sprzedaż jest nielegalna, urządzenia te można łatwo kupić w sklepach z wyposażeniem szpiegowskim lub na aukcjach internetowych. Schematy urządzeń zagłuszających telefony komórkowe można znaleźć także w Internecie (publikował je swego czasu magazyn Phrack).

Sklepy internetowe sprzedają urządzenia blokujące sieci komórkowe w dwóch wersjach - europejskiej (900/1800 MHz) i amerykańskiej (800/1900 MHz). Obsługuję one praktycznie wszystkie systemy sieci komórkowych, włacznie z GSM, DCS, TDMA i innymi. Są one dostępne także w Polsce.

Czyżby systemy zagłuszające przeżywały renesans? Ostatni raz zagłuszanie stacji radiowych prowadzono w Polsce w styczniu 1988, aczkolwiek z trochę innych pobudek. Obecnie mając od 1000 zł wzwyż możemy nie wysłuchiwać prywatnych rozmów w autobusie lub podokuczać sąsiadowi - ale co jeśli ktoś zechce zadzwonić po pogotowie?


Zobacz również