Zabawy z otaczającym dźwiękiem

W historii redakcyjnych testów wielokanałowych zestawów głośnikowych bardzo rzadko dochodziło do niespodzianek. O główne miejsca walczyły zwykle zestawy potentatów rynkowych, a od czasu do czasu na dalszych pozycjach pojawiały się modele dorównujące poziomem wykonania i brzmieniem produktom Creative'a czy Logitecha. Tym razem było inaczej. Konkurencja wystawiła do testu bardzo ciekawe konstrukcje.

W historii redakcyjnych testów wielokanałowych zestawów głośnikowych bardzo rzadko dochodziło do niespodzianek. O główne miejsca walczyły zwykle zestawy potentatów rynkowych, a od czasu do czasu na dalszych pozycjach pojawiały się modele dorównujące poziomem wykonania i brzmieniem produktom Creative'a czy Logitecha. Tym razem było inaczej. Konkurencja wystawiła do testu bardzo ciekawe konstrukcje.

Na początek powtórzymy raz jeszcze: jakość wykonania i brzmienia kolumn oferowanych przez czołowych producentów systematycznie spada i nie sposób tego nie zauważyć. Natomiast gdy ocenia się kolumny pod kątem stosunku ich jakości do ceny, sprawa wygląda diametralnie odmiennie. Wypełniając w tabeli miejsca przeznaczone na ceny poszczególnych zestawów przecieraliśmy oczy ze zdziwienia. Spadek cen kolumn komputerowych w ostatnich kilku miesiącach jest niewyobrażalny!!! Od dawna już nie było zestawów za 200-300 zł, które nie narażały odbiorcy na utratę słuchu.

Tanie to, a gra nieźle!

Przyjęliśmy kilka założeń: nie będziemy testowali zestawów najtańszych (szanujemy swój słuch i dobrze wiemy, że za 150-200 zł nie można wyprodukować sześciu kolumn przyzwoitej jakości), sprawdzimy wyłącznie zestawy najnowsze, niebiorące do tej pory udziału w zbiorowych testach omawianych na łamach PCWK. Oba założenia zostały spełnione. Najtańszy w naszym zestawieniu Creative Inspire P5800 kosztował niewiele ponad 250 zł, ale uwzględnienie go w teście nie podlegało dyskusji - już na wstępie sprawiał dobre wrażenie, a niska cena tylko wzmogła naszą ciekawość, jak sobie poradzi ze zróżnicowanymi zadaniami. Zestaw kosztuje mniej niż modele Manty i Minta, producentów urządzeń głównie tanich i niezachwycających jakością. Płynie z tego jeden wniosek - dalekowschodnie produkty przeznaczone na rynek masowy muszą stać się dużo atrakcyjniejsze cenowo i jakościowo albo znikną z rynku, wyparte przez zaskakująco tanie i przy tym dobrze wykonane zestawy kolumn cenionych wytwórców. Obecnie, jak pokazuje nasz test, nie ma najmniejszego sensu kupowanie tandetnych i marnych zestawów egzotycznych marek, bo za podobną cenę można mieć urządzenia sprawdzone i dające gwarancję przynajmniej przyzwoitego brzmienia.

Pełne zaskoczenie

Parametry techniczne i wyniki testów

Parametry techniczne i wyniki testów

Oczywiście powyższej tezy nie należy traktować jako dogmatu. W tabeli z ocenami poszczególnych modeli zobaczysz wśród testowanych produktów prawdziwe rodzynki, które przy bardzo atrakcyjnej cenie zaskoczyły nas jakością wykonania i brzmienia. Jak widać, mniej znane marki mogą z powodzeniem walczyć z rynkowymi liderami, jeśli nie budżetami reklamowymi, to z pewnością walorami użytkowymi. Niestety, takich wyjątków, jak Mode Com, jest jak na lekarstwo, a szkoda, bo widać, że gdy konstruktorzy skupią się na jakości produktu, a nie tylko na chwytliwej stylistyce, powstanie produkt wartościowy, niekosztujący przy tym fortuny.

Dzielenie na grupy

Podłączanie karty dźwiękowej do zestawu kolumn nie jest trudne. Praktycznie zawsze wystarczy połączyć trzema gniazdami minijack wyjścia karty dźwiękowej z wejściami głośników. Zielone gniazdo przeznaczone jest do kolumn przednich, czarne do tylnych, a pomarańczowe do centralnej i subwoofera.

Podłączanie karty dźwiękowej do zestawu kolumn nie jest trudne. Praktycznie zawsze wystarczy połączyć trzema gniazdami minijack wyjścia karty dźwiękowej z wejściami głośników. Zielone gniazdo przeznaczone jest do kolumn przednich, czarne do tylnych, a pomarańczowe do centralnej i subwoofera.

Zdecydowana większość testowanych zestawów to modele niedrogie, ich ceny nie przekraczają 500 zł. Wydzieliliśmy tę kategorię spośród pozostałych, żeby móc rzeczowo i wiarygodnie ocenić ich walory, uwzględniwszy wspomniane ograniczenie cenowe. Drugą grupę stanowiły zestawy w cenie od 500 do 1000 zł. Jak się okazało, nie było ich zbyt wiele, może dlatego, że większość obecnych na rynku modeli jest tańsza, a kwalifikujące się cenowo były już prezentowane na naszych łamach. Postanowiliśmy więc nie marnować cennych stron wydania, skoro każdy zainteresowany może sięgnąć po archiwalne numery PCWK bądź też skorzystać z redakcyjnego archiwum dostępnego w witrynie www.pcworld.pl. Ostatnią wyróżnioną przez nas grupą były zestawy kolumn wyposażone w cyfrowe dekodery dźwięku przestrzennego. To urządzenia szczególne, które z powodzeniem mogą pracować także ze stacjonarnymi odtwarzaczami DVD, niewyposażonymi we własne dekodery DD 5.1 czy DTS. Co więcej, dodatkowe gniazda przyłączeniowe pozwalają podczepić do takich kolumn więcej źródeł dźwięku (np. magnetowid, telewizor czy odtwarzacz CD) i w ten sposób na podstawie "komputerowego" zestawu stworzyć rdzeń nieźle rozbudowanego systemu kina domowego.

Warsztat

Podłączanie wielokanałowego zestawu kolumn do karty dźwiękowej i stacjonarnego odtwarzacza DVD

Zestawy kolumn z dodatkowymi dekoderami cyfrowymi mogą pracować w dwóch trybach - samodzielnie dekodując ścieżki DD czy DTS lub otrzymując sygnał wielokanałowy zdekodowany przez kartę dźwiękową w komputerze. Widoczny na zdjęciu rozgałęziacz dostarczany z dekoderem Creative‘a ma przełącznik wyboru odpowiedniego trybu pracy.

Zestawy kolumn z dodatkowymi dekoderami cyfrowymi mogą pracować w dwóch trybach - samodzielnie dekodując ścieżki DD czy DTS lub otrzymując sygnał wielokanałowy zdekodowany przez kartę dźwiękową w komputerze. Widoczny na zdjęciu rozgałęziacz dostarczany z dekoderem Creative‘a ma przełącznik wyboru odpowiedniego trybu pracy.

Podłączenie wielokanałowego zestawu kolumn do karty dźwiękowej jest zazwyczaj bardzo proste. Bez względu na to, czy zestaw podłączasz do układu audio zintegrowanego na płycie głównej, czy do dodatkowej karty dźwiękowej, metoda jest identyczna. W wypadku zestawów 6.1 czy 7.1 trzeba dysponować odpowiednią kartą dźwiękową obsługującą więcej niż sześć kanałów. Większość zintegrowanych układów i kart dźwiękowych obsługuje konfiguracje 5.1. Nieliczne płyty główne ze zintegrowanymi kodekami pracują z kolumnami 7.1 - i są to najczęściej produkty wyposażone w chipsety VIA Envy oraz Azalię, znaną z nowych płyt opartych na chipsetach Intel i915 oraz i925X/XE. Podobnie jest z kartami dźwiękowymi. Najpopularniejsze Sound Blastery obsługują tryby 8-kanałowe (do modeli Audigy 2), a w zależności od wersji (wewnętrzne bądź zewnętrzny SB Audigy 2 NX) przesyłają dźwięk za pośrednictwem trzech bądź czterech przewodów zakończonych wtykami minijack. Standardowo podłączanie zestawu 5.1 przebiega następująco. Kanały główne - prawy i lewy - podłączamy do gniazda oznaczonego kolorem zielonym. Centralny i subwoofer do gniazda żółtego, a tylne surround do gniazda w kolorze czarnym. Możliwości podobnych kombinacji jest więcej, lecz dotyczą one układów zintegrowanych na płytach głównych, gdzie poszczególnym gniazdom można przypisywać często inne zadania (np. przekształcić wyjście surround na wejście mikrofonowe itp).

Jeśli nie chcesz inwestować w oddzielny zestaw audio do kina domowego, możesz się zdecydować na wariant: stacjonarny odtwarzacz DVD + kolumny komputerowe. Chcąc uzyskać efektowne brzmienie, trzeba dobrać kolumny odpowiednio wydajne do wielkości pomieszczenia, w którym mamy zamiar filmy oglądać. Większość komputerowych zestawów kolumn przeznaczona jest do małych pomieszczeń. Wyjątkiem są droższe zestawy, często opatrzone certyfikatami THX, potwierdzającymi ich wysokie parametry. Takie kolumny powinny dać sobie radę z nagłośnieniem pokoi o powierzchni nawet ok. 25 m2.

Dwa warianty DVD + kolumny

Stacjonarny odtwarzacz DVD i komputerowy zestaw głośnikowy to jak najbardziej realna konfiguracja. Mając zestaw kolumn z dekoderami, wyprowadzamy sygnał z DVD gniazdami cyfrowymi audio (optycznym lub elektrycznym).

Stacjonarny odtwarzacz DVD i komputerowy zestaw głośnikowy to jak najbardziej realna konfiguracja. Mając zestaw kolumn z dekoderami, wyprowadzamy sygnał z DVD gniazdami cyfrowymi audio (optycznym lub elektrycznym).

W zależności od zasobności portfela i potrzeb możesz wybrać dwie kombinacje współpracy DVD z kolumnami.

Wariant 1

Jeśli masz lub zamierzasz kupić stacjonarne DVD bez wyjść analogowych 5.1, to potrzebujesz zestawu kolumn wyposażonego we własne dekodery cyfrowe. Co prawda, każde stacjonarne DVD ma wbudowane dekodery DD, ale nie każde wyposażone jest w wyjście 5.1, wyprowadzające w postaci analogowej zdekodowaną na poziomie odtwarzacza ścieżkę wielokanałową. Najczęściej modele są wyposażone jedynie w wyjścia cyfrowe optyczne lub koncentryczne, które pozwalają na wyprowadzenie do zewnętrznego dekodera ścieżki wielokanałowej w postaci zakodowanej. Dopiero w dekoderze zewnętrznym (np. zamontowanym w amplitunerze) następuje dekompresja i rozdzielenie poszczególnych kanałów na wszystkie kolumny zestawu. Wariant z DVD i kolumnami wyposażonymi w dekodery ma wady i zalety. Wadą jest wysoka cena zestawów kolumn tego typu, np. testowany Creative Inspire TD7700 kosztuje ponad 1000 zł. Doliczając do tego nawet prosty odtwarzacz DVD za około 300 zł, otrzymujemy kwotę rzędu 1300-1400 zł. Natomiast zaletą jest to, że zestawy kolumn z dekoderami pozwalają na podłączenie do modułu wzmacniacza kilku dodatkowych źródeł zewnętrznych (np. magnetowidu, odtwarzacza CD czy radia).

Wariant 2

Gdy stacjonarne DVD ma wbudowane dekodery, a kolumny komputerowe nie, wtedy doprowadzamy zdekodowany w odtwarzaczu sygnał analogowy do tych samych wejść w zestawie kolumn, których używamy przy połączeniu z kartą dźwiękową PC. Ze względu na odmienne wtyki (w DVD RCA, a w głośnikach minijack) należy skorzystać z odpowiednich przejściówek lub kabli.

Gdy stacjonarne DVD ma wbudowane dekodery, a kolumny komputerowe nie, wtedy doprowadzamy zdekodowany w odtwarzaczu sygnał analogowy do tych samych wejść w zestawie kolumn, których używamy przy połączeniu z kartą dźwiękową PC. Ze względu na odmienne wtyki (w DVD RCA, a w głośnikach minijack) należy skorzystać z odpowiednich przejściówek lub kabli.

Jeśli masz odtwarzacz DVD wyposażony w wyjścia analogowe 5.1, wystarczy ci dowolny zestaw kolumn komputerowych 5.1. W zależności od modelu będziesz musiał skorzystać z okablowania o różnych końcówkach. W odtwarzaczach DVD stosuje się gniazda RCA (sześć sztuk, inaczej zwane jack), natomiast w większości komputerowych zestawów głośnikowych - gniazda minijack. Nie ma jednak problemu z zaopatrzeniem się w kable 2xRCA -> minijack. W takiej konfiguracji dekodowanie sygnału DD 5.1 (tanie stacjonarne odtwarzacze najczęściej nie mają wbudowanych dekoderów DTS 5.1) odbywa się już w samym odtwarzaczu, a zdekodowany sygnał w postaci analogowej biegnie bezpośrednio do kolumn. Wada takiej konfiguracji to zazwyczaj niemożność podłączenia dodatkowych źródeł dźwięku, a zaletą jest niższy koszt - około 300 zł za odtwarzacz DVD i 350-450 zł za przyzwoite kolumny 5.1. Razem to około 700 zł, czyli o prawie o połowę mniej, niż w wariancie pierwszym.

Porady

Jak poprawnie rozmieścić zestaw kolumn

Optymalne rozmieszczenie kolumn w pokoju wymaga przestrzegania kilku zasad, gwarantujących uzyskanie ciekawego i poprawnego brzmienia. Porady, które przedstawiamy dotyczą nie tylko zestawów komputerowych, ale także pełnowymiarowych systemów kina domowego. Jeśli zaniedbasz ważniejsze zasady, to nawet bardzo kosztowne kolumny nie zaprezentują połowy swych możliwości, a ty zniechęcisz się do zabawy w kino domowe. Z kolei przestrzeganie reguł zaowocuje poprawą brzmienia nawet słabszych zestawów głośnikowych.


Zobacz również