Żabka po kryjomu skanuje twarze klientów. Wiemy po co, ale czy zgodnie z prawem?

W wybranych sklepach Żabki ukryta kamerka skanuje twarz klienta i identyfikuje jego płeć oraz wiek. Po co to robi?

Żabka skanuje twarze klientów

Jeden z klientów zauważył podczas zakupów w sklepie sieci Żabka uruchomioną na ekranie przy kasie aplikację służącą do rozpoznawania jego twarzy. Szybko zamieścił o tym wpis na Wykopie ostrzegając, że w momencie skorzystania z karty płatniczej klient może mieć założony automatycznie profil.

Żabka dementuje

Żabka szybko wydała oświadczenie, w którym przekonuje, że testowany obecnie w wybranych sklepach system w żaden sposób nie identyfikuje klientów (nie wiąże skanowanego obrazu z danymi z karty) i nie zapisuje obrazu z kamery.

Zobacz również:

Do czego więc służy?

"Jedyną funkcją jest określanie przybliżonego wieku i płci klientów bez wiązania tych danych z poszczególnymi osobami. W efekcie dane są zapisane jedynie w formie skumulowanych statystyk i jako takie, dają wiedzę o profilach grup klientów robiących zakupy o określonych porach dnia" - tłumaczy Żabka.

To dla naszego dobra

Według Żabki wspomniany system pozwoli na lepsze dostosowanie produktów, usług i ich ekspozycji do potrzeb klientów. Wynika z tego więc, że powinniśmy się jako klienci cieszyć z jego wprowadzenia.

Wszystko zgodnie z prawem - czy na pewno?

Żabka przekonuje, że nie ma mowy o naruszaniu praw w zakresie ochrony danych osobowych. Mam nadzieję, że wyjaśni to szybko GIODO. W moim odczuciu, jak i wielu internautów zamieszczających komentarze na profilu facebookowym Żabki, samo niepoinformowanie klientów o testowaniu wspomnianego systemu jest już jednak dużym nadużyciem.


Zobacz również