"Zabójcza sieciówka" naprawdę działa?

Serwis HardOCP przetestował kartę sieciową przyspieszającą jakoby gry online. Urządzenie działa pod kontrolą Linuksa, a kosztuje, bagatela!, 280 dolarów.

"Killer NIC" obsługuje technologię Lag and Latency Reduction (LLR), dzięki której - obiecuje producent - w grach można uzyskać więcej klatek na sekundę oraz niższe pingi podczas połączenia z serwerami. Na karcie da się także uruchomić firewall wykorzystujący iptables, a zatem znacząco lepszy niż ten, który został wbudowany w Windows.

HardOCP przeprowadziło testy karty sieciowej wykorzystując ślepą próbę: do rozrywki zaproszono czterech entuzjastów wirtualnych światów, każdy z nich mógł pograć w tytuł, który lubił (WoW, CS, FEAR, Quake 4), jednak nie wiedział, czy korzysta z maszyny wyposażonej w zwykłą gigabitową kartę wbudowaną w płytę główną, czy może z Killer NIC.

Po grze odpytano użytkowników o ich doświadczenia.

W Counter Strike'u oraz Quake 4 różnic ponoć nie dało się zauważyć, choć zdarzało się, że pingi do serwerów były niższe po wyposażeniu komputera w "Zabójczą kartę".

W FEAR natomiast rozgrywka stała się bardziej realistyczna, z mniejszą ilością opóźnień (lagów). Jeszcze poważniejsze zmiany zaobserwowano w World of Warcraft: gra toczyła się płynnie, bez przeskoków.

Jedynym problemem pozostaje cena karty - za równowartość 280 dolarów można kupić doskonałą kartę graficzną, która prawdopodobnie przyspieszy nasz system bardziej niż jakakolwiek istniejąca karta sieciowa...

Warto zajrzeć: "Gaming with the Killer NIC" (w języku angielskim)


Zobacz również