Założyciel WikiLeaks ponownie oskarżony o molestowanie

Po wczorajszym przesłuchaniu założyciela WikiLeaks przez szwedzką policję tamtejsza prokuratura postanowiła wznowić śledztwo w sprawie rzekomego molestowania. Oskarżenia zostały oficjalnie wycofane w zeszłym tygodniu. Teraz sprawa wraca do prokuratury ze zmienioną listą zarzutów.

Szwedzka dyrektor Prokuratury Generalnej, Marianne Ny, poinformowała w wydanym dziś oświadczeniu o wznowieniu śledztwa wobec Juliana Assange. Informacja może mieć bezpośredni związek z wydarzeniami z wczoraj. Założyciel WikiLeaks był wtedy przesłuchiwany przez tamtejszą policję.

Wcześniej oskarżenie wobec Juliana Assange zostało oficjalnie wycofane przez Prokurator Główną - Evę Finné. Marianne Ny złożyła jednak apelację w tej sprawie i wszystko wróciło do punktu wyjścia.

Po wczorajszym przesłuchaniu założycielowi WikiLeaks zwiększył się także zakres oskarżeń. Do tej pory było to zwykłe molestowanie, które w szwedzkim prawodawstwie obejmuje wiele różnych, w tym mniejszych, wykroczeń i przestępstw. Teraz oskarżony jest on o "przymus seksualny" oraz "molestowanie seksualne".

Na niekorzyść Juliana Assange może wpłynąć także zmiana prokuratora odpowiedzialnego za prowadzenie śledztwa. Od tej pory sprawę prowadzić będzie autorka dzisiejszego oświadczenia, Marianne Ny, która nie kryje się z tym, że uważa go za winnego.

Jeśli nie jesteś w temacie:

Wikileaks zajmuje się m.in. informowaniem o przypadkach korupcji, zamieszczaniem danych, które wyciekły z firm i publikowaniem utajnionych informacji. W lipcu portal opublikował pod nazwą Afghan War Diary przeważającą część (75 tys.) spośród 90 tys. dokumentów dotyczących działań sił Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników w Afganistanie.

Od tego czasu serwis znalazł się pod ostrą krytyką ze strony rządu USA i organizacji międzynarodowych. Zwolennicy serwisu są przekonani, że za sprawą zarzutów kierowanych do Assange'a stoją wielkie instytucje, które chcą zniszczyć Wikileaks i jego założyciela.


Zobacz również