Zamieszanie wokół Plextora to wina... tłumacza?

Niedawno informowaliśmy o planach korporacji Shinano Kenshi, które zakładały wycofanie się firmy Plextor z rynku napędów CD i DVD. Przedstawiciele firmy właśnie zdementowali te doniesienia i oświadczyli, iż powodem całego zamieszania było... błędne tłumaczenia na angielski artykułu z jednej z japońskich gazet.

Gdyby prezentowane wcześniej pogłoski (można o nich przeczytać tutaj) o reorganizacji działalności się potwierdziły, musielibyśmy się niestety pożegnać z napędami opatrzonymi szanowanym przez wielu użytkowników logo Plextora. Zgodnie jednak z oficjalnym stanowiskiem przedstawionym przez szefa amerykańskiego oddziału firmy - Toru Nakazawy - nic takiego nie będzie miało miejsca.

"Oświadczenie Shinano Kenshi nie będzie miało żadnego wpływu na pracę firmy Plextor LCC, która w zeszłym roku przeprowadziła gruntowną reorganizację oddziałów w obu Amerykach. Nasza działalność będzie kontynuowana bez żadnych zmian" - oświadczył Toru Nakazawa.

Dodał jednocześnie, że całe zamieszanie to wina błędnego tłumaczenia artykułu z języka japońskiego i zapewnił, że Plextor planuje w dalszym ciągu wprowadzać na rynek, jak to określił - "nowatorskie, ekscytujące produkty".


Zobacz również