Zamknięcie fabryki nie oznacza, że iPhone 6s sprzedaje się gorzej niż zakładano

Doniesienia związane z procesem produkcyjnym iPhone'a 6s wskazywały na to, że na nowe telefony jest mniejsze zapotrzebowanie niż zakładało Apple. Okazuje się, że taka sytuacja nie ma miejsca i linie produkcyjne fabryki Pegatron w Szanghaju zostały zamknięte z innego powodu.

Apple sprzedało w tym roku rekordową liczbę telefonów w ciągu kilku dni po wprowadzeniu do oferty iPhone'a 6s i iPhone'a 6s Plus. W pierwszy weekend dostępności nowych urządzeń klienci zakupili 13 egzemplarzy obu wariantów topowego smartfona firmy Tima Cooka.

Nowy iPhone ponownie okazał się prawdziwym hitem. W pierwszy weekend klienci kupili 13 mln egzemplarzy telefonów, dzięki czemu firma pobiła wszystkie poprzednie rekordy. Pojawiły się jednak doniesienia, że w dalszych tygodniach zainteresowanie urządzeniami jest mniejsze, niż życzyłaby sobie tego firma z Cupertino.

Informacja o przeliczeniu się Apple ma mieć związek z podwykonawcą Pegatron. Jak można przeczytać w serwisie Cult of Mac pojawiły się informacje, że zamknięto niektóre linie produkcyjne w Szanghaju, które miały produkować nowe egzemplarze telefonu Apple'a i zwalniani są pracownicy, którzy mieli produkować iPhone'a 6s i iPhone'a 6s Plus.

Zapotrzebowanie na iPhone'a 6s może być mniejsze, niż Apple oczekiwało

Zapotrzebowanie na iPhone'a 6s może być mniejsze, niż Apple oczekiwało

Informację można by potraktować jako plotkę, ale Pegatron potwierdził informację o tym, że mniej środków poświęta teraz na produkcję iPhone'ów 6s. Okazuje się jednak, że sprawa nie jest taka oczywista. Zamknięcie linii produkcyjnych nie jest związane ze zmniejszeniem zapotrzebowania.

Produkcja iPhone'ów 6s zostanie przeniesiona z Szanghaju do innej fabryki, która zlokalizowana jest w Kunshan we wschodnich Chinach. Pracownicy zostaną zwolnieni, jeśli nie zdecydują się na relokację do nowego miejsca pracy.

źródło: cultofmac.com


Zobacz również