Zasoby Usenetu

Słynne szperacze: Yahoo, Infoseek, Altavista, uznane są za najlepszy sposób na odnalezienie informacji w Internecie. Jednak chociaż każdy z nich potrafi indeksować i przechowywać dostęp do prawie każdej strony w Sieci, to często trudno jest odnaleźć interesującą informację, zwłaszcza gdy konieczne jest zdobycie bardzo specyficznych lub szczegółowych informacji. Z pomocą przychodzą wtedy zasoby Usenetu.

Słynne szperacze: Yahoo, Infoseek, Altavista, uznane są za najlepszy sposób na odnalezienie informacji w Internecie. Jednak chociaż każdy z nich potrafi indeksować i przechowywać dostęp do prawie każdej strony w Sieci, to często trudno jest odnaleźć interesującą informację, zwłaszcza gdy konieczne jest zdobycie bardzo specyficznych lub szczegółowych informacji. Z pomocą przychodzą wtedy zasoby Usenetu.

Czym jest Usenet? To ogromny, stale rosnący zbiór danych pochodzących z grup dyskusyjnych, gdzie rzesze zapaleńców wymieniają się tonami informacji. Jest jednak pewien problem z Usenetem – jego wielkość. Nawet gdy jest się usenetowym wyjadaczem można stracić wiele godzin na poszukiwanie konkretnych wiadomości.

Na szczęście istnieje kilka szperaczy, przeznaczonych specjalnie na potrzeby Usenetu. Jednym z najlepszych jest z pewnością <font color="red">Deja.com. Chociaż ostatnio serwis zmierza w kierunku sklepu internetowego, to jego możliwości przeszukiwania zasobów Usenetu są wciąż ogromne. <font color="red">Deja.com nie tylko umożliwia odszukiwanie i przeglądanie wiadomości. Korzystając z tej witryny można także wysyłać informacje do grup dyskusyjnych. Trzeba sobie zdawać sprawę, że wysyłanie informacji do grupy dyskusyjnej, wiąże się z ujawnieniem własnego adresu e-mail, a więc otwarciem wrót na ogromną liczbę niechcianych wiadomości. <font color="red">Deja.com rozwiązuje ten problem – można tu założyć nowe, bezpłatne konto e-mail, wzbogacone o filtr antyspamowy.

Nie musisz przystępować do grup dyskusyjnych, by znaleźć interesujące wiadomości – odwiedź serwis Deja.com.

Nie musisz przystępować do grup dyskusyjnych, by znaleźć interesujące wiadomości – odwiedź serwis Deja.com.

Zasada działania jest prosta: gdy wśród wielu niepotrzebnych listów docierających na konto w <font color="red">Deja.com znajdzie się interesująca informacja, odpowiednie powiadomienie przesyłane jest na dotychczasowe konto e-mail. Korzyści ukryte są pod nazwą MyDeja i związane, niestety, z oglądaniem bannerów reklamowych.

Innym serwisem godnym uwagi jest RemarQ (www.remarq.com), który oferuje bardzo podobne możliwości, co <font color="red">Deja.com, nawet spersonalizowane ustawienia nazwane są MyRemarQ. Kilka ze znanych internetowych szperaczy oferuje możliwość przeszukiwania grup usenetowych oprócz (albo w połączeniu z) typowych witryn WWW. Takie opcje udostępnia np. Altavista (www.altavista.com).

Jeśli często korzystasz z zasobów grup dyskusyjnych, warto zastanowić się nad przystąpieniem do jednej lub kilku grup usenetowych. Potrzebne będzie jednak odpowiednie oprogramowanie. Można korzystać z Outlook Express, który sprawdza się znakomicie zarówno w roli programu pocztowego, jak i zarządcy wiadomości usenetowych. Warto także wypróbować program Free Agent – rozbudowany, wygodny i funkcjonalny (więcej szczegółów w dziale Warsztat).

Jak jednak połapać się w bezmiarach Usenetu? Lista grup dyskusyjnych pobrana z serwera news może zawierać kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt tysięcy pozycji. Która z tych grup może być interesująca? Pewną pomoc stanowią nazwy poszczególnych grup – przy pewnej wprawie można z nich odczytać, jakimi tematami zajmują się użytkownicy danej listy. Pierwsza część nazwy (do kropki) oznacza najbardziej ogólną kategorię, do której można zakwalifikować grupę, np. comp oznacza listę o komputerach, oprogramowaniu itd., można też znaleźć listy soc (od society – organizacje, klub, zrzeszenia...) oraz sci (science – grupy naukowe). Odrębną kategorią są grupy alt – nie zawsze tak alternatywne, jakby na to wskazywała nazwa.

Programy obsługujące grupy dyskusyjne udostępniają z reguły narzędzia do przeszukiwania zarówno nazw grup, jak i wysyłanych do nich wiadomości. Dzięki temu można dość szybko poradzić sobie z odnalezieniem kilku najciekawszych list dyskusyjnych. Zanim jednak zaczniesz korzystać ze wszystkich możliwości, jakie stwarzają grupy dyskusyjne, warto zapoznać się z usenetową etykietą i podstawowymi zasadami bezpieczeństwa.

Specjalnie dla usenetowych nowicjuszy przeznaczono kilka stron WWW, zawierających podstawowe, najważniejsze informacje o korzystaniu z grup dyskusyjnych. Warto także zwrócić uwagę na listy wysyłane przez administratorów, zawierające potwierdzenie przypisania użytkownika do grupy – znajdują się tam często nieocenione informacje – jak wysyłać wiadomości, komu zgłaszać problemy, jak wypisać się z listy.

Na koniec wypada powiedzieć kilka słów o usenetowej etykiecie i niebezpieczeństwach związanych z listami dyskusyjnymi. Po pierwsze, jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z Usenetem, nie wykorzystuj interesujących grup do nauki wysyłania wiadomości – istnieje specjalna grupa: <font color="red">alt.test, której głównym zadaniem jest udostępnianie użytkownikom miejsca do nauki i testowania swych umiejętności.

Grupy dyskusyjne stanowią potencjalne źródło wirusów, ataków, a także danych osobowych i adresów e-mail dla różnych sieciowych szumowin. Nie udostępniaj swoich danych w Usenecie. Jeśli musisz używać adresu e-mail, to podaj adres darmowego konta, które będzie można poświęcić w razie ewentualnego ataku. Jeśli musisz koniecznie podać adres e-mail, przekaż go w zakamuflowanej formie (np. zamiast Pawel_B@hotmail.com można napisać Mojeimię_B@hotmail.com). Dzięki temu unikniesz potencjalnych ataków ze strony hackerów kolekcjonujących adresy e-mail (ich narzędzia nie są inteligentne, ale Twoi rozmówcy – tak). Warto też zaopatrzyć się w dobry program antywirusowy (polecamy AVP z naszego krążka) – w dziale „Wirusy” już wielokrotnie pisaliśmy o zagrożeniach, które rozpowszechniały się poprzez grupy newsowe.


Zobacz również